Prezes Lecha Poznań zdradza, dlaczego odszedł Murawski

Wiadomości >  Informacje
wyb. dsz
07.07.2009
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. - Zrealizowaliśmy nasze uzgodnienia z końca roku. Rafał podpisał wtedy nowy kontrakt, ale zawarliśmy przy tym dżentelmeńską umowę, że jeśli pojawi się oferta, odpowiadająca Rafałowi i dobra również dla klubu, to nie będziemy mu robić żadnych przeszkód. Nikt więcej jednak z Lecha już nie odejdzie! - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Andrzej Kadziński, prezes Lecha Poznań.
Ekstraklasa.tv: Czy Murawskiego można zastąpić? »

Rafał Murawski niedawno przeszedł z Lecha Poznań do zespołu mistrza Rosji Rubinu Kazań. Odejście kapitana drużyny zawsze wzbudza pytanie: dlaczego? Na nie stara się odpowiedzieć prezes Lecha, Andrzej Kadziński.

- Zrealizowaliśmy nasze uzgodnienia z końca roku. Rafał podpisał wtedy nowy kontrakt, ale zawarliśmy przy tym dżentelmeńską umowę, że jeśli pojawi się oferta, odpowiadająca Rafałowi i dobra również dla klubu, to nie będziemy mu robić żadnych przeszkód. Inna sprawa, że podjęliśmy teraz ryzyko. Dlaczego? Wiosną szansy gry nie dostał Gordan Golik. A zimą braliśmy go, żeby przekonać się, czy może być ewentualnym następcą Murawskiego. I niestety tego nie wiemy - mówi Kadziński.

Więcej niż o transferze Murawskiego mówiło się o odejściu z Poznania Hernana Rengifo, Semira Stilicia czy Roberta Lewandowskiego. Prezes Lecha ucina jednak spekulacje.

- Nikt już nie odejdzie! Nie ma co na ten temat więcej rozmawiać i spekulować. Nie chcę słyszeć o Robercie Lewandowskim, Semirze Stiliciu, Hernanie Rengifo czy Manuelu Arboledzie. Ale także o innych. Oni wszyscy zostają na nowy sezon. Koniec i kropka - kończy Kadziński.

Więcej o Lechu Poznań czytaj tutaj »




Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX