Sąd Najwyższy: Skargi Korony i Zagłębia oddalone, skarga PZPN dotycząca Widzewa uznana

mk, PAP, js
2009-06-10 , aktualizacja: 10.06.2009 14:04
A A A Drukuj
Sąd Najwyższy w Warszawie oddalił w środę skargi kasacyjne Kolportera Korony Kielce i Zagłębia Lubin od orzeczeń wydanych przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl, dotyczących ich udziału w piłkarskiej aferze korupcyjnej. Z kolei skarga PZPN dotycząca Widzewa Łódź została uznana. Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie Trybunału Arbitrażowego i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, co oznacza, że aktualnie obowiązująca jest decyzja PZPN sprzed roku o degradacji Widzewa. Oznaczałoby to, że z I ligi awansuje Korona, a Podbeskidzie powalczy w barażu
Stadion Widzewa Łódź
Fot. www.widzew.lodz.pl
Stadion Widzewa Łódź
SERWISY
Czy Widzew ma jeszcze szansę na ocalenie? »

Sąd Najwyższy stwierdził, że po dokładnym zbadaniu zarzuty w skargach kasacyjnych dotyczących Korony i Zagłębia nie były uzasadnione, orzeczenie Trybunału zostało wydane zgodnie z prawem, nie zostały naruszone przepisy o przedawnieniu.

23 lipca 2008 r. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl uchylił decyzję PZPN o degradacji Widzewa o jedną klasę rozgrywkową za korupcję w okresie od 21 sierpnia 2004 r. do 11 maja 2005 roku, uznając, że doszło do przedawnienia i umorzył postępowanie.

Według Trybunału, czyny korupcyjne uległy przedawnieniu po dwóch latach, czyli wiosną 2007 roku. Dzięki tej decyzji Widzew, który spadł z ekstraklasy w sportowym trybie, w sezonie 2008/2009 rozgrywki rozpoczął w 1., a nie w 2. lidze i niedawno zapewnił sobie awans do ekstraklasy.

Był to jedyny przypadek, gdy Trybunał uznał, że czyny korupcyjne przedawniły się. Rozpatrując wcześniejsze sprawy m.in. Arki Gdynia i Górnika Łęczna oraz późniejsze Zagłębia Lubin i Kolportera Korony Kielce Trybunał stwierdził, że korupcja nie ulega przedawnieniu.

Na orzeczenie Trybunału skargę kasacyjną złożył Polski Związek Piłki Nożnej wychodząc z założenia, że pomimo wielu zmian w przepisach w latach 2003-2007 zarzuty przekupstwa w sporcie nie ulegają przedawnieniu.



Takie stanowisko podzielił Sąd Najwyższy, którego zdaniem środki prawne wykorzystane przez PZPN - zmiana regulaminu dyscyplinarnego i nowelizacje statutu, miały za zadanie wyłącznie intensyfikację walki z korupcją.

Sąd uznał, że problematyka przedawnienia nie może być zawarta wyłącznie w regulaminie dyscyplinarnym PZPN ale także w innych, znowelizowanych przepisach, w tym także w nowym statucie PZPN, które nie przewidują przedawnienia - tak jak było w regulaminie PZPN z 2005 roku - po dwóch latach.

Nowe uregulowania stanowią, że przedawnienie może nastąpić w pięć lat po zaistnieniu zdarzenia.

Przewodniczący podkreślił, że zgodnie z wytycznymi Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) walka z korupcją jest jednym z głównych zadań narodowych federacji piłkarskich.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu dość jasno zasugerował zatem Trybunałowi, jaką decyzję w tej sprawie należy podjąć. Wszystko wskazuje więc na to, że nic nie uratuje już Widzewa i mimo wywalczenia awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej, klub z Łodzi kolejny sezon spędzi karnie w I lidze, odrabiając tym samym "zaległą" degradację.

Przepisy mówią, że w takiej sytuacji promocję dostaje zespół z niższej ligi, ale ponieważ trwają równocześnie spory o licencję dla drugiego klubu z Łodzi, ŁKS, a co za tym idzie o uczestników barażu, ciężko jednoznacznie to określić. W tej chwili jednak bezpośredni awans otrzymuje Korona Kielce, a Podbeskidzie Bielsko-Biała walczy w barażu.

Widzewowi szkoda ŁKS-u? >


Zobacz więcej na temat:

Podziel się