Gra Ekstraklasa - relacje na żywo  » Z boku zdarzenie obserwował prezes klubu Jędrzej Jędrych. - Kibice są rozżaleni słabą grą piłkarzy w ostatnim meczu. Nie doszłoby do tego zdarzenia, gdyby nie postawa piłkarzy. A kibice reagują tak jak potrafią - przekonuje szef klubu.
Na boisku cała sytuacja wyglądała tak: kibice otoczyli pokaźną grupą trenujących zawodników, wcześniej poprosili trenera Kasperczaka, żeby odszedł na bok. Rozpoczęła się ostra rozmowa, zakończona "prośbą" o założenie koszulek. - Nikt nie odważył się zaprotestować - relacjonuje
Sport.pl jeden ze świadków zdarzenia.
Kibice pozwoli nie zakładać koszulki z napisem tylko Adamowi Banasiowi, którego uznali za jedynego przykładającego się do obowiązków piłakrza.
Na oficjalnej stronie Górnika Zabrze zdarzenie zostało zatytułowane: "Męskie rozmowy na treningu".
Czy zastraszanie zawodników to nie sprawa dla policji? Jędrych: - Nie. Kibice w żołnierskich słowach tłumaczyli zawodnikom, czego od nich oczekują.
Piłkarze byli zaszokowani. Żaden nie chciał rozmawiać pod nazwiskiem. Jak to wpłynie na ich grę w sobotnim meczu z Odrą Wodzisław? - Mam nadzieję, że pozytywnie - dodaje Jędrych.
Co się wydarzy, jeśli zespół przegra? - Nie dopuszczamy takiej myśli - mówi jeden z zawodników.
Zdjęcie zawodników w koszulkach od kibiców pochodzi z www.gornikzabrze.pl >