Fabiański ulubieńcem angielskich mediów » Od kilku dni w powodu kłopotów finansowych klubem rządzi zarząd komisaryczny. Według zasad ligi angielskiej oznacza to automatyczne odebrania 10 punktów. Mimo to klub liczył, że uda mu się uniknąć kary. Władze ligi angielskiej nie ugięły się. Na dwie kolejki przed końcem Southampton zajmował przedostanie miejsce w drugiej lidze i do bezpiecznego tracił cztery punkty. Odjęcie 10 punktów oznacza więc degradację.
- Decyzja nie była nieunikniona, powołaliśmy biegłych księgowych, żeby przyjrzeli się sytuacji. Przyjrzeli się sytuacji, zwrócili naszą uwagę na doroczny raport holdingu właścicielskiego. Skorzystaliśmy także z niezależnej porady prawnej - wyjaśnił prezes ligi, lord Brian Mawhinney.
Liga opiera swoją decyzję na wskazaniu, że władający klubem Southampton Leisure Holdings, który popadł w kryzys finansowy, jest z nim nierozerwalnie związany i czyni klub bardzo mocno od siebie zależnym. Czarę goryczy przelało pojawienie się w klubie komisarza.
- Jesteśmy zdania, że osiągniętą błędną konkluzję. Przepisy piłkarskie nie dotyczą sytuacji, w jakiej znalazł się Southampton - informuje klubowe oświadczenie. Teraz "Święci" będą się starać udowodnić swoją tezę.