Skorża nie ukrywa, że pucharowy mecz z liderem ekstraklasy jest wyjątkowo ważny dla jego zespołu. Zdobycie Pucharu Polski jest drugim obok mistrzostwa celem "Białej Gwiazdy". Poza tym krakowianie dobrze pamiętają ligową porażkę z jesieni, kiedy to na własnym stadionie ulegli Kolejorzowi aż 1:4.
- Lech jest na ustach całej piłkarskiej Polski i zasłużenie zbiera pochwały i oklaski. Mamy swoje porachunki, będzie to dla nas szansa do rewanżu, rehabilitacji za tamten mecz ligowy. Będzie to także istotna weryfikacja naszych możliwości, naszej kondycji w tym momencie - stwierdził szkoleniowiec Wisły.
- Musimy pamiętać, że jest to dwumecz i jutro przed nami pierwsze spotkanie. Będziemy chcieli wywalczyć jak największą przewagę, aby z dobrą zaliczką jechać do Poznania. Musimy też ograniczyć atuty, siłę ofensywną Lecha, bo wiadomo, że w dwumeczu bramki na wyjeździe są ważne. Ten mecz będzie wymagał dyscypliny taktycznej, rozwagi oraz odważnej, skutecznej gry w ofensywie. To jest to, czego nam najbardziej brakuje - przyznał Skorża.
W zespole gospodarzy przeciwko Lechowi będzie mógł zagrać Paweł Brożek. Snajper Wisły w meczu z Polonią Bytom doznał urazu skokowego. Nie jest on jednak na tyle groźny, by wykluczył go z udziału pucharowym pojedynku. Nie zagra natomiast Cleber - Brazylijczyk przechodzi do Tereka Grozny, choć Skorża oficjalnie nie potwierdził tej informacji.
- Były mecze, w których graliśmy bez Clebera i potrafiliśmy wygrywać. Na pewno będę chciał trochę w tym spotkaniu zmienić skład i nie jest to spowodowane słabszą postawą niektórych zawodników w Bytomiu. Chcę po prostu zaskoczyć przeciwnika - podkreślił szkoleniowiec.