Michał Sołowow zajął 20 miejsce w słynnym Rajdzie Arktycznym, był najwyżej sklasyfikowanym kierowcą spoza Finlandii. Dzielnie walczył też kierowca Formuły 1 Kimi Raikkonen, który na mecie nie ukrywał fascynacji rajdami.
Fot. Dariusz GORAJSKI/ AG
MICHAŁ SOŁOWOW m.in. Cersanit i Barlinek majątek w lipcu 2007 r. - 8,6 mld zł 5,8 mld zł strat
- W końcówce osiągnęliśmy naprawdę dobre czasy - to była jedna z dobrych stron tego rajdu - powiedział na mecie Sołowow, który startował w Arktycznym już po raz piąty.
Polska załoga mogła być jeszcze wyżej w klasyfikacji, gdyby nie 11 minutowa strata poniesiona w wyniku awarii samochodu podczas drugiego etapu. Wicemistrzowie Europy zajmowali nawet 10 miejsce. Bardzo udana była końcówka imprezy, Sołowow na trzech odcinkach specjalnych "wbił się" do ścisłej czołówki (trzecie miejsce i dwukrotnie drugie).
- Mając idealny samochód można walczyć z Finami na tym terenie jak równy z równym. Widać to było na ostatniej pętli, kiedy przyjeżdżaliśmy kilka sekund za całą plejadą Finów bijących się o zwycięstwo do ostatniego metra zaśnieżonej drogi - mówi Maciek Baran, pilot Sołowowa.
Były mistrz Formuły 1 Raikkonen, który dotarł do mety na 13 pozycji był pod wrażeniem emocji, jakie towarzyszyły mu podczas rajdu. Zapowiedział, że zrobi wszystko, aby znaleźć lukę w kalendarzu F1 i częściej startować w rajdach.