Nurowski: Skończę z średniactwem i turystyką olimpijską

wyb. hana
2008-08-28 , aktualizacja: 28.08.2008 08:13
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Prezes PKOL, Piotr Nurowski zapowiada, że pomimo tego, iż nie uważa Igrzysk Olimpijskich w Pekinie za klęskę, zrobi wszystko, aby wyniki osiągnięte w Chinach już się nie powtórzyły. - Do tej pory płaciliśmy za miejsca 4 - 8, ale skończyłem z tym średniactwem - twierdzi w wywiadzie dla Życia Warszawy - Nie interesuje mnie "punktomania".
Piotr Nurowski, prezes PKOL
Fot. Kuba Atys / AG
Piotr Nurowski, prezes PKOL
SERWISY
Drzewiecki: Zakręcę kurek z pieniędzmi dla związków sportowych!

Szef PKOL choć uznał udział Polaków w 61 finałach za dobry wynik (w Atenach było ich tylko 42 i według Nurowskiego poprzednie igrzyska w wykonaniu polskich sportowców to "dno"), zapowiada, że w polskim sporcie nastąpią zmiany. Nurowski zgodził się, że do Pekinu pojechała stanowczo za duża liczba zawodników. - Tak, to moja wina. Jeśli chodzi o lekkoatletykę, do której mam słabość, powinniśmy byli wysłać 36, a nie 66 zawodników w tej dyscyplinie. Występ wielu z nich, np. Lidii Chojeckiej, był nieporozumieniem. Poza tym wyznaczyliśmy zbyt łagodne kryteria. Jeśli dalej będę działał w sporcie, skończymy z tą turystyką olimpijską - deklaruje.

Zwłaszcza, że sam prezes przeżył w Pekinie ciężkie chwile. Nurowski zapowiedział, że złoży dymisję, jeśli Polacy zaprezentują się w Pekinie gorzej niż w Atenach. jego losy ważył się właściwie niemal do ostatniego dnia igrzysk. - Nie jestem mięczakiem, ale był moment, że myślałem, że wisi nad nami jakieś fatum. Tuż przed startem naszej kajakowej dwójki pań, gdy mieliśmy w sumie dziewięć medali, a na torze regatowym nic nam nie szło. Wtedy się obawiałem - zdradza prezes.

Wielu z reprezentantów według Nurowskiego znalazło się w Chinach przez pomyłkę. Zachowanie niektórych nazwał wprost: "to skandal". Arkadiusz Sowa (54. miejsce w maratonie) uzyskał wynik gorszy nawet od kobiet. - Takich wycieczkowiczów było więcej - denerwuje się prezes PKOL - Według mnie prawie siedemdziesięciu. Apelowałem przed igrzyskami do sportowców o jedno - żeby bili rekordy życiowe. Dlatego np. jestem pełen uznania dla Katarzyny Baranowskiej, która medalu nie zdobyła.

Zawiedli nie tylko sportowcy. Zachowanie wielu działaczy także było niedopuszczalne. Jerzy Sudoł, który zasnął na trawniku, albo oskarżenia o alkoholizm zawodników wobec prezesa Polskiego Związku Szermierczego. - Zastanawiam się, jak pan Sudoł wniósł alkohol do wioski olimpijskiej. Przecież Chińczycy sprawdzali trzy razy każdą butelkę wody mineralnej. I on teraz mówi, że zasłabł po zapaleniu papierosa... Szermierka? Jeśli działacze w tym związku nie zrobią porządku, wkroczymy brutalnie z ministrem sportu - zapowiada Nurowski - A na razie czerwienię się ze wstydu i przepraszam opinię publiczną.

Weksel na milion albo nie sędziujecie

Zobacz więcej na temat:

Podziel się