Fenomen nie, ale znakomity sportowiec

wyb. pk
2008-08-25 , aktualizacja: 25.08.2008 10:41
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. - Fenomenem nie jestem. Prawdopodobnie jestem tylko znakomitym sportowcem - mówi w rozmowie z "Dziennikiem" rekordzista świata i mistrz olimpijski na 100 i 200m oraz w sztafecie 4x100m, Usain Bolt.
To był rekord rekordów, Bolt szybszy od tramwaju »

Usain Bolt obok pływaka Michael Phelpsa był największą gwiazdą igrzysk w Pekinie. Do historii przejdzie jego bieg na 100m, kiedy na kilkanaście metrów przed metą wyraźnie zwolnił i zaczął się cieszyć ze zwycięstwa. Wprawił kibiców w osłupienie, bo i tak zdołał pobić rekord świat, który zresztą sam wcześniej ustanowił. - Fenomenem nie jestem. Prawdopodobnie jestem tylko znakomitym sportowcem - stwierdza skromnie Bolt.

Jego zachowanie niektórych bawiło innych złościło, on sam mówi w "Dzienniku", że zawsze będzie sobą, niezależnie od okoliczności. Ale takie zachowanie w biegu na 100m może tłumaczyć stosunek do tego dystansu.

- 200m jest najbliższe mojemu sercu. Kocham biegać na 200m. Ten dystans to miłość mojego życia, więc to zwycięstwo jest dla mnie o wiele ważniejsze od pozostałych. Czasami myślę o finale na 100m, ale to ten na 200 zostanie ze mną do końca życia - wyjaśnia Usain Bolt.

Bolt wytłumaczył też dlaczego biegał tak szybko. Wszystko przez budowniczego stadionu Ptasie Gniazdo!

- Ta bieżnia jest znakomita, bardzo szybka. Spotkałem człowieka, który budował ten stadion i bardzo mu za to podziękowałem. Już eliminacje były bardzo mocne, więc ten rekord był łatwy do przewidzenia. Nie wie jak szybko mógłbym pobiec, gdybym maksymalnie pobiegł do końca. I w ogóle się tym nie przejmuje - mówi zaskakująco Bolt.

Jamajczyk odpowiadał też, dlaczego jego rodacy i ona sam tak szybko biegają. Wszystko przez pracę na ciężkich treningach. Duży wpływ na wyniki zdaniem Bolta mają też trenerzy, posiadający dużą wiedzę. Potrafią ich też doskonale motywować.

- No może czasami podczas treningów myślę, by to wszystko rzucić. Treningi są bardzo ciężkie, wszystkiego się odechciewa. Ale po takich ciężkich treningach jeszcze bardziej się cieszę ze zwycięstw. Wiem, że na nie zapracowałem - stwierdził trzykrotny złoty medalista z Pekinu.

Co napędza jamajskich sprinterów »

Polski trener tłumaczy, dlaczego zawiedli  »

Zobacz więcej na temat:

Podziel się