Działacz PZLA znaleziony na trawniku. Szewińska: Będą konsekwencje

kris, PAP
2008-08-21 , aktualizacja: 21.08.2008 14:37
A A A Drukuj
Po oskarżeniach pod adresem związku szermierczego, kolejny alkoholowy skandal w Pekinie wyszedł na jaw. Wiceprezesa PZLA Jerzego Sudoła znaleziono śpiącego na trawniku w wiosce olimpijskiej. Działacz i trener został natychmiast wydalony z wioski olimpijskiej, a prezes związku Irena Szewińska zapowiada surowe konsekwencje.
Wioska olimpijska
Wioska olimpijska
Konflikt u szermierzy: zawodnicy kontra trenerzy »

Igrzyska w Pekinie: Relacja Z czuba i na żywo »

Sudoł leżał na trawniku z akredytacją z nazwiskiem na piersi.

W środę informację o nagannym zachowaniu wiceprezesa PZLA potwierdził rzecznik prasowy misji olimpijskiej Henryk Urbaś. - Pan Jerzy Sudoł naruszył regulamin ekipy olimpijskiej i wyjechał do kraju wcześniej, niż to było planowane - powiedział.

Irena Szewińska na razie wstrzymuje się nie podjęła w tej sprawie decyzji. - Nie chcę teraz komentować tego wydarzenia, a tym bardziej zajmować się tą sprawą, gdyż do Pekinu przyjechałam w innym celu. Natomiast do tego tematu wrócę, zapewne nie tylko ja, ale dopiero po powrocie do kraju - mówi prezes PZLA.

Zapytana czy ma wiedzę, z jakiego powodu został wydalony z wioski jej zastępca, odpowiedziała: Wiem, że naruszył regulamin ekipy. Nie mieszkam jednak w wiosce, więc trudno mi się odnosić do wydarzeń, które tam się dzieją. Przykro jest mi mówić o tym, jak ktoś z kierownictwa popełnia wykroczenie. Ale powtarzam, sprawą zajmę się w kraju i na pewno w stosunku do pana Sudoła zostaną wyciągnięte konsekwencje -zapowiedziała.

Koniec zagranicznych trenerów w polskiej siatkówce »

Zobacz więcej na temat:

Podziel się