"To przypomina katastrofę smoleńską"

ps, ga, PAP
21.06.2011 , aktualizacja: 21.06.2011 16:10
A A A Drukuj
Wicepremier Rosji, Siergiej Iwanow Fot. Javier Barbancho / AP Wicepremier Rosji, Siergiej Iwanow
Błąd pilota to najbardziej prawdopodobna przyczyna katastrofy samolotu Tu-134 w północnej Rosji, w której zginęło 44 ludzi - poinformował dziś rosyjski wicepremier Siergiej Iwanow. - Doszło, do czego doszło i, niestety, to bardzo przypomina katastrofę polskiego samolotu pod Smoleńskiem - stwierdził.
Miejsce katastrofy Tu-134, Karelia, Rosja
Fot. STRINGER/RUSSIA REUTERS
Miejsce katastrofy Tu-134, Karelia, Rosja
- Wstępne dane sugerują, że błąd pilota był wyraźny: w złych warunkach pogodowych pilot gwałtownie skręcił w prawo i we mgle do ostatniej chwili wzrokowo poszukiwał pasa startowego, którego nie znalazł - oświadczył Iwanow we Francji, w czasie wspólnej wizyty z premierem Władimirem Putinem.

Jak w Smoleńsku

Iwanow, który nadzoruje lotnictwo w Rosji, ocenił, że katastrofa rosyjskiej maszyny, która wydarzyła się podczas próby lądowania, przy złej widoczności, przypomina katastrofę pod Smoleńskiem, w której w kwietniu 2010 roku zginął polski prezydent Lech Kaczyński.

"Prosiłem, by odszedł na drugi krąg"

Podobnie katastrofę ocenia kontroler lotów na lotnisku "Biesowiec", który sprowadzał maszynę na ziemię. - Kilka razy prosiłem kapitana Fiedorowa, by odszedł na drugi krąg. Była bardzo zła widoczność - 2100 metrów, zmienna pogoda! Ale Fiodorow odpowiedział, że będzie sadzać samolot na swoją odpowiedzialność - powiedział portalowi Lifenews Siergiej Szmatko. On także porównał katastrofę Tu-134 do tragedii pod Smoleńskiem. - Mogę powiedzieć, że na lotnisku niemal nic nie było widać. To się nazywa minimalne warunki widoczności. Ale i w takich warunkach można w sumie wylądować - mówił.



Tragedia lotu do Karelii

Na pokładzie rosyjskiego Tu-134 prywatnego towarzystwa RusAir, który leciał z Moskwy do Pietrozawodska, stolicy Karelii, znajdowały się 52 osoby, w tym dziewięciu członków załogi. Zginęły 44 osoby, w tym szefostwo korporacji jądrowych i sędzia FIFA. Osiem osób jest rannych - informowało rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Iwanow dodał w Paryżu, że władze Karelii wyasygnowały materialną pomoc dla rodzin ofiar katastrofy - po milionie rubli (prawie 100 tys. złotych). Pozostałą pomoc, czyli po dwa miliony rubli, mają zapewnić linie lotnicze.

Obcokrajowcy wśród ofiar katastrofy

Samolotem podróżowało czterech obcokrajowców: Szwed, Holender i dwóch Ukraińców, a także czteroosobowa rodzina, której członkowie mieli podwójne obywatelstwo rosyjskie i amerykańskie. MSZ Rosji podało później, że wśród pasażerów był również mężczyzna z podwójnym obywatelstwem rosyjskim i niemieckim.

Tu-134 rozbił się w poniedziałek o godz. 23.40 czasu lokalnego (godz. 21.40 czasu polskiego). Samolot rozpadł się na wiele części zanim wybuchł pożar. Przyczyny wypadku nie są znane, rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowało jednak, że warunki meteorologiczne były bardzo złe.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (224)

  • sklis

    Oceniono 1 raz 1

    @e-grabarz: "Niedokladnie jak w Smolensku bo osiem osob jest rannych i kontrolerzy w Smolensku nie prosili polskich pilot o odejscie na drugi krag tylko ich falszywie sprowadzali do podejscia do ladowania."
    Kontrolerzy w Smoleńsku poinformowali polskich pilotów o panujących na lotnisku warunkach pogodowych, które były poniżej minimów do lądowania i dodatkowo wyraźnie powiedzieli "nie ma warunków do lądowania", czego nawet procedury nie wymagają, ponieważ zakłada się, iż pilot najlepiej wie, co robi.
    Kontrolerzy NIE NAPROWADZALI samolotu do lądowania, ponieważ było to podejście nieprecyzyjne według dwóch radiolatarni, w którym pilot schodzi do minimalnej wysokości zniżania i może kontynuować lądowanie tylko wtedy, gdy widzi lotnisko - tu lotnisko było ukryte we mgle. Tak naprawdę kontrolerzy naprowadzają do lądowania tylko przy podejściu precyzyjnym według radaru precyzyjnego podejścia (tzw. PAR), którego w Smoleńsku nie było.

  • sklis

    Oceniono 1 raz 1

    @logiks: "tuż po tragedii rząd informował że samolot trzy razy podchodził do lądowania,skąd to wiedzieli i czemu okazało się kłamstwem,jednym z pierwszych w serii kłamstw smoleńskich,następnym było że panika na pokładzie wybuchła kilkadziesiąt sekund przed katastrofą,skąd pazażerowie wiedzieli,następny problem,jak może ktoś z obcego państwa decydować czy wolno otwierać trumny,kto w Polsce rządzi"
    Mylisz doniesienia mediów z oficjalnymi komunikatami, których w dodatku nie wydaje rząd, a komisja badająca wypadek.
    Początkowo mówiono o kilku podejściach, bo ludzie nie znający rosyjskiego zinterpretowali słowa "trietij razworot" jako "trzeci nawrót", natomiast oznacza to trzeci zakręt - pozycję w tzw. kręgu nadlotniskowym, który zwykle ma cztery zakręty po 90 stopni, ostatni wyprowadzający na prostą do lądowania (może być ich mniej, jeśli samolot dolatuje od innej strony, jednak ostatni zawsze jest czwarty). Ciekawe, skąd wziąłeś informacje o panice - tego nie jest w stanie zarejestrować pokładowy rejestrator rozmów, więc pewnie z "Superekspresu" albo "Faktu". A co do rządzenia w Polsce, przypominam, że wypadek wydarzył się na terenie innego państwa i zgodnie z międzynarodowymi przepisami ICAO to ono prowadzi badanie jego przyczyn.
    Jeśli zaś chodzi o "kłamstwa smoleńskie", to absolutne pierwszeństwo należy do środowiska PiS, które nawymyślało tyle piramidalnych bzdur, że po prostu ręce opadają.

  • swawolny_dyzio

    Oceniono 1 raz -1

    Nie ulega wątpliwości że to był ZAMACH! Skoro Jarosław odkrył iż Tupolewy to przerobione bombowce, które powinny ściąć brzozę jak kosa to tym bardziej powinny ściąć linię wysokiego napięcia! W ogolę to radził bym sprawdzić Rosjanom czy złe warunki atmosferyczne nie zostały sztucznie wywołane! To mogła być w dodatku bańka helowa, która nagle zmniejszyła siłę nośną! Albo nawet ktoś przejął kontrolę nad samolotem z satelity!

  • boikot80

    Oceniono 1 raz -1

    fanatycy z radia maryja jak wy qrwa bredzicie,leczcie sie na nogi bo na te puste lby to juz za pozno.

  • logiks

    Oceniono 3 razy -1

    tuż po tragedii rząd informował że samolot trzy razy podchodził do lądowania,skąd to wiedzieli i czemu okazało się kłamstwem,jednym z pierwszych w serii kłamstw smoleńskich,następnym było że panika na pokładzie wybuchła kilkadziesiąt sekund przed katastrofą,skąd pazażerowie wiedzieli,następny problem,jak może ktoś z obcego państwa decydować czy wolno otwierać trumny,kto w Polsce rządzi

  • tychik1

    0

    Jest wiele różnic o których tu piszą inni ,ja dodam że w Smoleńsku NIE było tak widocznego pożaru jak teraz.Jedno z podopieństw to natomiast podwozie do góry kołami,czyżby znowu brzoza ?Tak czy owak za wcześnie na wnioski ale ci co badają te dwie katastrofy powinni poznać się wzajemnie.Wydaje się że i polscy śledczy powinni mieć możliwość zapoznania się z tą nową katastrofą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX