Katastrofa tupolewa w Rosji: zepsuł się system naprowadzania?
21.06.2011
, aktualizacja: 21.06.2011 09:42
Fatalne warunki pogodowe i awaria naziemnych systemów naprowadzania to możliwe przyczyny katastrofy lotniczej w okolicach Pietrozawodzka. - Tupolew zawadził też o linię wysokiego napięcia - podaje dyrekcja lotniska.
ZOBACZ TAKŻE
- "To przypomina katastrofę smoleńską" (21-06-11, 13:13)
- Dwójka dzieci przeżyła wypadek Tu-134. Obcokrajowcy wśród ofiar (21-06-11, 09:23)
- Rosja: 44 osoby zginęły w wypadku TU-134. Ranni walczą o życie (21-06-11, 06:14)
Według agencji AP rosyjski samolot próbował wylądować w fatalnych warunkach. W okolicy miejsca katastrofy panowała gęsta mgła, padał też deszcz. - Maszyna zawadziła też o linię wysokiego napięcia, odcinając dopływ prądu do świateł pasa startowego, na którym miała wylądować, podaje szef portu lotniczego w Pietrozawodsku, Aleksiej Kuzmicki. Tę wersję wydarzeń potwierdził także jeden z wysokich rangą karelskich urzędników ds. bezpieczeństwa, Nikołaj Fiedotow. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane, jednak rosyjskie agencje spekulują, że mógł się zepsuć system naprowadzania.
- Technicznie, lotnisko spełnia międzynarodowe standardy, nowy sprzęt został uruchomiony zaledwie sześć miesięcy temu - mówił RIA "Novosti" Andrej Nelidow, gubernator Kareli.
"Tupolew leciał nisko nad drogą"
Maszyna typu TU-134 z 52 osobami na pokładzie lądowała awaryjnie na autostradzie kilkaset metrów od pasa startowego. Na miejscu katastrofy pracują eksperci Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
Według danych Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej 44 osoby nie żyją, a osiem w stanie ciężkim przebywa w szpitalu, w tym 10-letnie dziecko.
Samolot wyleciał z Moskwy około 22.30 czasu lokalnego. Półtorej godziny później służby ratownicze gasiły wrak rozbitej maszyny. Świadkowie opowiadają, że Tu-134 przeleciał nisko nad drogą biegnącą obok lotniska, przyziemił, stoczył się z przydrożnego nasypu i zapalił.
- Technicznie, lotnisko spełnia międzynarodowe standardy, nowy sprzęt został uruchomiony zaledwie sześć miesięcy temu - mówił RIA "Novosti" Andrej Nelidow, gubernator Kareli.
"Tupolew leciał nisko nad drogą"
Maszyna typu TU-134 z 52 osobami na pokładzie lądowała awaryjnie na autostradzie kilkaset metrów od pasa startowego. Na miejscu katastrofy pracują eksperci Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
Według danych Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej 44 osoby nie żyją, a osiem w stanie ciężkim przebywa w szpitalu, w tym 10-letnie dziecko.
Samolot wyleciał z Moskwy około 22.30 czasu lokalnego. Półtorej godziny później służby ratownicze gasiły wrak rozbitej maszyny. Świadkowie opowiadają, że Tu-134 przeleciał nisko nad drogą biegnącą obok lotniska, przyziemił, stoczył się z przydrożnego nasypu i zapalił.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane
- 1.UEFA fałszuje naszą historię. Lwów pod polską okupacją?
- 2.Były agent WSI: Macierewicz uniemożliwił mi likwidację przywódcy Al-Kaidy
- 3.Rodziny smoleńskie dostają rzeczy bliskich. "Otwarcie niebezpieczne"
- 4.Wiatr podnosi ogromnego jumbo jeta [WIDEO]
- 5.Palikot w "GW": Tusk zalegalizuje marihuanę, a Gowina zastąpi Kaliszem
- 6.Lis: Smuda jako przystawka. Tusk z grilla daniem głównym
- 7.Fukuyama: Grecja wyjdzie ze strefy euro. I to nie będzie spokojny proces

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć

