Szwedzka TV: Polska zatruwa Morze Bałtyckie obornikiem

ps, PAP
15.05.2011 , aktualizacja: 15.05.2011 23:46
A A A Drukuj
Bałtyk Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta Bałtyk
W Polsce rośnie produkcja obornika, który trafia do Morza Bałtyckiego z pominięciem oczyszczalni ścieków, powodując tworzenie się glonów i sinic w wodzie morskiej - twierdzą autorzy reportażu pokazanego w szwedzkiej telewizji publicznej SVT.
W filmie dokumentalnym "Nasze zaświnione morze" jego twórcy, Folke Ryden i Ulrika Bjoerksten, pokazali proceder nielegalnego wylewania odchodów zwierzęcych z fermy trzody chlewnej wprost na pola w miejscowości Psie Głowy w powiecie drawskim (zachodniopomorskie).

Szwedzcy dziennikarze dowodzą, że tego typu sytuacje nie są w Polsce odosobnione, a w kraju powstaje coraz więcej dużych ferm, w których na skalę przemysłową, bez żadnych kontroli, hodowane są zwierzęta. Ich tezę potwierdza w reportażu prof. Zygmunt Pejsak z Polskiej Akademii Nauk a także przedstawiony w programie fragment raportu Najwyższej Izby Kontroli. Według tego dokumentu, "duże gospodarstwa nie przestrzegają przepisów o ochronie środowiska, a większość z nich nie opracowało planu pozbywania się odchodów".

Twórcy reportażu o zatruwanie Morza Bałtyckiego obornikiem oskarżyli także fermy na Białorusi oraz w Rosji. Pośrednio ich rozwój tłumaczą wzrostem spożycia mięsa w tych krajach, jaki nastąpił w ciągu ostatnich 50 lat.

Jak odchody niszczą Bałtyk

Dziennikarze pokazali w reportażu, jak zwierzęce odchody przyczyniają się do rozwoju glonów i sinic w morzu, uniemożliwiając letni wypoczynek w Szwecji.

Folke Ryden i Ulrika Bjoerksten twierdzą, że stan Bałtyku jest dużo gorszy niż ten, jaki zakładali ministrowie środowiska państw regionu Morza Bałtyckiego w 2007 roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (92)

  • andaraos

    0

    Nie uważam, że opychanie się mięsem jest sensowne. Ale zamienianie obornika na nawozy sztuczne jest moim zdaniem jeszcze bardziej bezsensowne i szkodliwe dla środowiska.
    Coś mi to śmierdzi ingerencją firm chemicznych w ten "protest".

  • ritak44dwa

    Oceniono 2 razy 2

    Człowiek nie musi jeść mięsa. Przewód pokarmowy jest bardziej dostosowany dla żywienia wegetariańskiego. Nie mamy pazurów i kłów i krótkiego przewodu pokarmowego, jak drapieżniki.
    Za dogadzanie sobie płacimy my i nasza planeta ogromną cenę.
    Mnisi tybetańscy chowają tygrysy bez mięsa, dzięki czemu zwierzęta są łagodne a nie krwiożercze.
    To samo dotyczy ludzi.

  • prezio2

    0

    Polska zawsze gnój robi.

  • czarny-rodzyn

    0

    wszyscy wiemy, że hodowla śmierdzi, mięso z dużych ferm jest niezdrowe, zwięrzęta są trzymane w skandalicznych warunkach (holocaust na zwierzętach), a tego typu akcje to tylko kropka nad i w podjęciu ograniczeń na masową produkcję mięsa, a może najlepiej wprowadzeniem znów kartek na mięso :) z resztą mamy nadprodukcję żywności.

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 2 razy 0

    W Szwedzi nie byłem, ale podejrzewam, że i tam są zanieczyszczenia środowiska. Tyle tylko, że Polaków nie stać na robienie tego typu filmów. Uważam jednak sytuację za wystarczająco poważną, by rząd zajął się nią natychmias na najwyższym szczeblu. Dlaczego? Z dwóch przyczyn. Po pierwsze, to zanieczyszczanie Bałtyku może okazać się kosztowne dla mnie jako osoba żyjąca w Polsce. Unia tylko czeka na okazję, by odebrać Polsce pieniądze, zwłaszcza jak okaże się to karalne. Druga sprawa, ważniejsza, to ochrona zdrowia Polaków. Wszystkie kwestie związane z "odchodami", zwierzęcymi i ludzkimi, są niebezpieczne, gdy coś takiego dostanie się do żywności. Nie mówię tylko o wstręcie i salmonelli. To by już wystarczyło. Najgorsza jest jednak moralność obywateli! Ludzie, którzy zanieczyszczają środowiska, nie wahają się zazwyczaj nie myć rąk, gdy stykają się z pożywieniem, które my kupujemy. To zaszkodziłoby całej Polsce. Znam przypadki, na Alasce, gdzie rząd musiał interweniować, bo rolnicy, potajemnie, używali odchody ludzkie do hodowli "dużo smaczniejszych kartofli." Naród, nieświadomie, kupował. Gdyby nie akcja ludzi jak ja, ci rolnicy nawet nie rozumieli zła, które wyrządzali nic nie podejrzewającym konsumentom. Na szczęście, rząd zakazał tej praktyki raz na zawsze. Moim zdaniem, w Polsce, Minister za to odpowiedzialny musi zająć się tą sprawą natychmiast. I nie tylko on czy ona, ale też uniwersytety mające do czynienia z rolnictwem i środowiskiem.

  • kibic_rudego

    Oceniono 3 razy 1

    to wszystko przez to ze Geniusze Narodu Polskiego,
    żrą i srają bez umiaru

    I ani słowa o dużej amerykańskiej firmie hodujących świnie ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX