Węgry mają nową konstytucję i nazwę kraju

Projekt prawicowego rządu premiera Viktora Orbana przeszedł bez trudu w 386-osobowym Zgromadzeniu Narodowym dzięki poparciu 262 deputowanych prawicowej większości konstytucyjnej. Lewicowa opozycja prace nad konstytucją zbojkotowała i nie wzięła udziału w głosowaniu.
Nowa konstytucja zmienia nazwę państwa z "Węgierskiej Republiki" (Magyar Koztarsasag) na "Węgry" (Magyarorsag). Konstytucja zaczyna się od pierwszych słów hymnu węgierskiego "Boże zbaw Węgrów i obdarz ich swymi łaskami". W preambule odnosi się do chrześcijańskich tradycji kraju przypominając o symbolicznej roli Korony Sw. Stefana, którą koronowano 55 królów i która stała się symbolem węgierskiej tożsamości narodowej.

W ustawie znalazł się zapis o ochronie życia poczętego, ale bez zakazu aborcji oraz deklaracja o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Do konstytucji wpisano Kartę Praw Podstawowych. Czynne i bierne prawo wyborcze będą mieli Węgrzy mieszkający w Europie poza granicami kraju, którzy wystąpią o przyznanie obywatelstwa.

Prezydent może więcej

Konstytucja zwiększa uprawnienia prezydenta, który będzie miał prawo rozwiązać parlament i ogłosić nowe wybory o ile rząd nie zatwierdzi budżetu do kwietnia każdego roku. W jednym z zapisów ustawa twierdzi, że narodową walutą Węgier jest forint. W kolejnym zapisie ogranicza wysokość długu publicznego do 50 procent Produktu Krajowego Brutto. Konstytucja ogranicza kompetencje Trybunału Konstytucyjnego i zawęża możliwości rozpatrywania petycji obywatelskich

Uzasadniając konieczność przyjęcia nowej konstytucji prawica argumentowała, że obecna ustawa pochodzi z roku 1949 i jest jedyną konstytucją w Unii Europejskiej pochodzącą z okresu komunizmu. Fidesz konsultował projekt ustawy z obywatelami wysyłając do każdej węgierskiej rodziny kwestionariusz z 12 pytaniami. Na ankietę odpowiedziało kilkaset tysięcy osób.

Opozycja: Węgry cofnięte do XVIII stulecia

Opozycja ostro skrytykowała brzmienie ustawy, uznając, że "cofa Węgry do XVIII stulecia". Szef lewicy Attilla Mesterhazy oswiadczył, że uczyni wszystko aby po kolejnych wyborach parlamentarnych przywrócić prawa obowiązujące w "Węgierskiej Republice" konsultując brzmienie kolejnej ustawy w powszechnym referendum.

Prezydent Pal Schmitt zapowiedział, że podpisze nową ustawę 25 kwietnia w pierwszą rocznicę zwycięstwa prawicowego Fideszu w wyborach parlamentarnych. Jeśli tak się stanie, to konstytucja wejdzie w życie 1 stycznia 2012 roku.

Więcej o:
Komentarze (154)
Węgry mają nową konstytucję i nazwę kraju
Zaloguj się
  • sakoveba

    Oceniono 11 razy 11

    @adeinwan:

    >>Jeśli nie będzie w niej Boga, wtedy będzie dyskryminować wierzących, którzy pragną urządzić państwo po chrześcijańsku.<<

    Nie rozumiesz pojęcia "dyskryminacja".

    Konstytucja zabraniająca przerabiania ludzi na mydło nie "dyskryminuje" faszystów.
    Zakaz kradzieży nie dyskryminuje złodziei.

    >>Nie bardzo rozumiem, dlaczego prawo ma być stanowione po myśli tych kilku(nastu) procent ateistów?<<

    Zakaz dyskryminacji obywateli ze względu na światopogląd i wynikająca z niego logicznie idea państwa neutralnego światopoglądowo nie są ustanowieniem ateizmu ideologią panującą.

    Jeśli już chcesz za wszelką cenę wykazać "ideologię" takiemu państwu, to nazwałbym ją "agnostycyzmem metodologicznym". Ale właśnie nie jest to światopogląd metafizyczny (niedopuszczalny w neutralnym państwie), lecz raczej doktryna politologiczna (najwyraźniej konieczna).

    Uwaga: nie polega ona na ogłoszeniu agnostycyzmu za pogląd prawdziwy, lecz oznacza jedynie deklarację, że JAKO ZBIOROWOŚĆ, gdy działamy instytucjonalnie, chcemy postępować tak, JAK GDYBYŚMY nie znali odpowiedzi na pytania dotyczące ostatecznego sensu wszechświata.

    Dlaczego tak należy? Ponieważ różni obywatele godni szacunku i równych praw do współstanowienia państwa żywią różne poglądy filozoficzne. I nie da się im w sposób racjonalny (czyli ogólnie uznany za racjonalny przez tych obywateli) uzasadnić potrzeby narzucania obcego im światopoglądu jako oficjalnej ideologii państwowej, skoro państwo może całkiem znośnie funkcjonować bez niej.

    A to, czego nie można uzasadnić racjonalnie, można narzucić tylko siłą (co byłoby tyranizowaniem współobywateli).

    Okazuje się, że w znakomitej większości kwestii ludzie są w stanie zdumiewająco skutecznie się dogadać, co jest racjonalne a co nie.

    Wyjątkiem jest tu apologia religii, gdzie nagle każda opcja wyznaniowa definiuje swój własny appendix do uniwersalnej racjonalności (oczywiście potwierdzający jej własny światopogląd:-). Można więc sądzić, że ta wersja "racjonalności" jest ogromnie kłopotliwa przy demokratycznym stanowieniu prawa.

    Nie ma potrzeby jej używać, skoro służy w praktyce właściwie tylko zaznaczeniu przewagi jednej opcji wyznaniowej i na tym się jej prawodawcze funkcje wyczerpują.

  • fred_die

    Oceniono 9 razy 9

    @adeinwan
    Państwo świeckie nikogo nie faworyzuje, chyba że w Polsce cwanych duchownych.

    "Dla mnie wiara to przede wszystkim Kościół, rozumiany jako wspólnota wiernych, którzy mają możliwość urządzenia swego życia doczesnego na wzór Królestwa Niebieskiego"

    Ja nie należę do twojej wspólnoty i nie życzę sobie abyś urządzał mi życie doczesne na swoją modłę. Czy prawo zakazuje tobie chodzenia do świątyni, chciałbyś aby tobie tego zakazywało?

  • sselrats

    Oceniono 15 razy 9

    Postep, prosze panstwa, postep. Niedlugo zabronia uczyc o ewolucji jak niedawno w Kansas USA.

  • wintersun

    Oceniono 17 razy 9

    Węgrzy to poczciwi ludzie.

  • maaac

    Oceniono 8 razy 8

    @fred_die

    :) Ależ na tym polega jego filozofia. On uważa, że ma prawo układać TWOJE życie, bo jak nie będzie tego mógł robić to znaczy, że jest prześladowany, bo ktoś ogranicza JEGO prawo do robienia tego co chce. Co chce nie tylko robić z sobą ale z całym światem.

    Ot taka moralność trzylatka.

  • majajekukubzdziongvamajaje

    Oceniono 16 razy 8

    Gdzieś tak około 1940 roku na francuskich znaczkach pocztowych zamiast "Republique Francaise" zaczęto pisać "France". Orban pozazdrościł Petainowi. A może sposobi się do koronacji?

  • krzych.korab

    Oceniono 11 razy 7

    Korona Stefana to zrabowana pierwsza korona Bolesława Chrobrego.

  • maaac

    Oceniono 6 razy 6

    @adeinwan

    >>Państwo świeckie faworyzuje ateistów, tylko oni mogą się czuć dobrze w takim kraju. <<

    Czyli jednak uważasz, że wszystko co tylko zażądasz ci się należy bo jak nie dostaniesz tego to jesteś prześladowany?

  • maaac

    Oceniono 6 razy 6

    @adeinwan

    Czy "brak Boga" w Konstytucji na pewno jest dyskryminacją wierzących?

    Wyobraź sobie 3 warianty wzajemnie alternatywnych przepisów:
    1. każdemu obywatelowi należy się codziennie pół litra wódki,
    2. każdemu obywatelowi należy się codziennie litr piwa,
    3. wódkę czy piwo ludzie powinni sobie móc samemu kupować lub nie kupować (jak wolą mleko), a prawo nie powinno się tym zajmować.

    Powiedz mi, które przepisy dyskryminują tych co nie lubią piwa, które tych co nie lubią wódki, a które tych co nie lubią i piwa i wódki?

    A teraz zamiast piwa i wódki sobie wsadź "boga" (dla mnie Bóg przywołany w prawodawstwie państwowym jest tylko bogiem, bo ten Jedyny przez Jezusa wyraźnie określił jaki jest Jego stosunek do wciskania Go w instytucje państwowe) i zobacz jak to brzmi.

    Może wtedy zrozumiesz, że "wierzący" w "boga" (nie w Boga, powód wyżej) bynajmniej nie są dyskryminowani areligijnością (to nie to samo co ateizm) państwa. To tylko wyraz bezczelności ludzi, którym się wydaje, że jak nie dostaną wszystkiego co tylko zechcą zażądać to się ich dyskryminuje (pomysł zresztą dość rozpowszechniony w społeczeństwie, ale kończy się z pierwszą fangą w nos od kolegi na podwórku w wieku tak gdzieś 7 lat).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX