"Pięćdziesiątka z Fukushimy" szykuje się na śmierć

Pracownicy, którzy desperacko walczą by opanować sytuację w elektrowni Fukushima Daiichi, są przygotowani na śmierć - powiedziała matka jednego z nich, cytowana przez brytyjski "Daily Telegraph". Pracownicy są wystawieni na wysokie promieniowanie pochodzące z uszkodzonych reaktorów jądrowych.
Tzw. "Pięćdziesiątka z Fukushimy" to w istocie około 300 pracowników, którzy pracują w zmianach po 50 osób. Media nazywają ich też "samurajami". Są wśród nich technicy, strażacy i żołnierze. Kilkoro z nich poniosło już śmierć w wyniku eksplozji i pożarów trawiących reaktory, kilkudziesięciu zostało rannych, a dwóch uznaje się za zaginionych. Ostatnio trzech pracowników trafiło do szpitala po otrzymaniu przekraczającej normy dawki promieniowania.

Matka jednego z mężczyzn przyznała, że członkowie grupy dyskutowali na temat swojej sytuacji i akceptują fakt, że wkrótce mogą umrzeć na chorobę popromienną. - Mój syn i jego koledzy długo o tym rozmawiali i są gotowi zostać tam tak długo, jak będzie to konieczne, nawet jeśli ceną będzie ich życie - powiedziała kobieta.



Firma TEPCO nie chce ujawnić czy "samurajowie" zostali skierowani odgórnie do pracy przy chłodzeniu reaktorów, czy zgłosili się na ochotnika.

Premier: Zrobimy wszystko, by opanować kryzys

Kryzys w elektrowni atomowej Fukushima trwa od tragicznego trzęsienia ziemi i tsunami 11 marca. Media donosiły wczoraj, że w morzu obok elektrowni poziom promieniowania 4 tys. razy przekroczył normę. Ewakuowano osoby mieszkające w promieniu 20 km od elektrowni. W strefie tej cały czas pozostaje jednak ok. 1000 ciał ofiar kataklizmu. Władze boją się je zabrać, ponieważ zostały napromieniowane.

- Japonia zrobi wszystko, co konieczne by wygrać bitwę w elektrowni Fukushima Daiichi - mówił premier kraju Naoto Kan podczas konferencji prasowej - Kiedy kryzys się skończy stworzymy system, który poradzi sobie z każdą możliwą sytuacją - obiecał.

Zabezpieczenia w elektrowni Fukushima były zaprojektowane na wydarzenia o mniejszej skali. Po gigantycznym trzęsieniu ziemi (9 stopni w skali Richtera) reaktory w elektrowni samoczynnie się wyłączyły, ale zawiódł system chłodzenia i pręty radioaktywne zaczęły się przegrzewać.

Więcej o:
Komentarze (163)
"Pięćdziesiątka z Fukushimy" szykuje się na śmierć
Zaloguj się
  • joankb

    Oceniono 12 razy 10

    Od paru dni na forum jest zabawnie.
    Nigdy nie wiadomo jaki komentarz pod jakim artykułem znajdziesz.
    Ma nadzieję, że poprawnie...
    Głęboki szacunek dla "pięćdziesiątki". Oby Wam się udało - bez strat.

  • orion57

    Oceniono 14 razy 10

    Niski pokłon dla tych ludzi i słowa uznania dla społeczeństwa. Wyobrażacie sobie co byłoby w Polsce?
    Chwała bohaterom.

  • abdullah_abdullah

    Oceniono 15 razy 9

    ciekawe ile osob z zarzadu firmy nalezy do tej 50-tki

  • 12345janka

    Oceniono 12 razy 8

    Japończycy to bardzo dzielny naród. Wierzę, że w niedalekiej przyszłości poradzi sobie z tym problemem który wystąpił obecnie. z całego serca im tego życzę. Pozdrawiam kolegów z Japoni

  • kibic_rudego

    Oceniono 12 razy 8

    pewnie ich pochowają na cmentarzu GE
    Bossom z GE i z Tokio to nie grozi, pewnie premie sobie jeszcze przyznają

    media milczą nad odpowiedzialnością GE która idiotycznie zaprojektowała te reaktory, umieszczając zużyte pręty nad pracującym reaktorem

  • rafi13

    Oceniono 7 razy 7

    Tych trzystu - to są prawdziwi święci - jeśli trzymać się terminologii religijnej.

    W Polsce świętym jest szef organizacji chroniącej pedofilów.

  • lucusia3

    Oceniono 11 razy 7

    jerzytop - ty na 100% nie masz żadnej wiedzy związanej z fizyką, ale jesteś bardzo pewien swoich mniemań. Na terenie elektrowni (na terenie samej elektrowni) jest takie samo promieniowanie, jak w czasie Czernobyla było gdzieś między Krakowem z Katowicami. Ja wiem, bo jestem w stanie sprawdzić.
    Piszesz, ze myślisz, ja się obawiam, ze jeszcze nie spróbowałeś.
    Abstrahując już od autora notatki - w Fukushimie nie ma uszkodzonego żadnego reaktora, wbrew temu co można wyżej przeczytać. Uszkodzone są tylko elementy chłodzące nieczynne rdzenie, a że stygnące rdzenie też wydzielają promieniowanie, więc mamy skażenie. Tyle, że to skażenie dotyczy głównie wody, ktorą się wylewa na bieżąco z uszkodzonych basenów chłodzących.

  • chromeck

    Oceniono 8 razy 6

    toż to skandal! natychmiast usunąć wszystkie promieniotwórcze izotopy z powierzchni ziemi! wygasić ziemskie jądro i postrącać wszystkie asteroidy z kometami w promieniu 2 parseków od ziemi bo jeszcze któraś w końcu pie...ie w tą durna planetę...

  • goove

    Oceniono 8 razy 6

    Szkoda, że GW tak chętnie Faktu nie cytuje...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX