Niemiecki rząd: nie będzie dnia wypędzonych

Sceptycznie podchodzimy do pomysłu, by ustanawiać nowe święto narodowe - mówi rzecznik niemieckiego rządu. To reakcja na protest 68 znanych historyków przeciwko kontrowersyjnej uchwale Bundestagu, która wzywa do ustanowienia ogólnoniemieckiego dnia wypędzonych
Uchwałę Bundestag przyjął w zeszły czwartek. Czytamy w niej, że niemieccy wypędzeni byli pionierami pojednania Niemiec z wschodnimi sąsiadami, a przyjęta przez nich Karta Wypędzonych fundamentalnym dokumentem w historii RFN. W uchwale znalazło się też żądanie, by niemiecki rząd sprawdził, czy 5 sierpnia w rocznice przyjęcia Karty można ustanowić nowe niemieckie święto - dzień wypędzonych.

Przeciwko uchwale już podczas debaty protestowali politycy opozycji z SPD, Zielonych i Lewicy. Przeszła jednak głosami rządzącej koalicji chadeków i liberałów.

Wczoraj swój protest opublikowali znani historycy zajmujący się historią najnowszą. 68 badaczy z całego świata w liście otwartym wytknęło posłom niewiedzę. Przypomnieli, że w chwalonej przez Bundestag Karcie Wypędzonych nie pada ani słowo o wywołanej przez Niemcy wojnie, ani o jej żydowskich, polskich czy radzieckich ofiarach. - O milionach uciekinierów na świecie, których zmuszono do opuszczenia ich ojczyzn, wspomina się każdego roku 20 czerwca podczas oenzetowskiego Światowego Dnia Uchodźcy. Po co dokładać do tego ogólnoniemiecki dzień pamięci o ofiarach wypędzeń? Karta Wypędzonych jest dla takiego ewentualnego upamiętnienia najgorszą z legitymacji - czytamy w liście.

Według naszych informacji list wywołał w Berlinie sporą konsternację. Rzecznik kanclerz Merkel Steffen Seibert zapowiedział, że rząd zapozna się z uchwałą i zbada czy można w Niemczech wprowadzić dzień wypędzonych. Przyznał jednak, że kanclerz ma do tego sceptyczny stosunek. - Obchodzimy już narodowy dzień żałoby i dzień stron ojczystych, podczas których wspomina się ofiary wypędzeń - powiedział.

Nieoficjalnie niemieccy dyplomaci zapewniali polskich kolegów, że Angela Merkel odrzuci żądanie Bundestagu.

Komentarze (1)
Niemiecki rząd: nie będzie dnia wypędzonych
Zaloguj się
  • brytnej

    0

    Co ma Merkel do gadania w sprawie ustanawiania swiat panstwowych? Swieta panstwowe ustanawiane sa w Niemczech przez parlamenty rzadow krajowych (bo one odpowiadaja za sprawy policyjne) oraz na podstawie aktow prawa miedzynarodowego (dotyczy to tylko 3 pazdziernika, ustanowionego poprzez uklad o zjednoczeniu). Mam wrazenie, ze wdrozenie swieta narodowego przez Bundestag byloby sprzeczne z ustawa zasadnicza, a juz przez rozporzadzenie rzadowe tym bardziej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX