Gross o "Złotych żniwach": Taka jest ludzka natura
10.02.2011
, aktualizacja: 10.02.2011 16:10
"Odwaga i okrucieństwo koegzystowały. Taka jest ludzka natura", przekonuje Jan Tomasz Gross, w The Independent. Brytyjski dziennik omawia kontrowersje, jakie wywołał w Polsce Gross książką "Złote żniwa".
ZOBACZ TAKŻE
- Książka Grossa za 4,5 tys. zł. A na Allegro za 25 zł. Sprzedawca ten sam (24-03-11, 09:54)
- Gross: zmieniłem szacunki "w związku z niepewnością wycen" (09-02-11, 17:22)
- Znak przeprasza za "Złote żniwa". "Metoda Grossa budzi wątpliwości" (10-02-11, 12:59)
- "Gorączka złota" w Bełżcu. Relacje świadków. POSŁUCHAJ (10-02-11, 12:20)
"Na pierwszy rzut oka zdjęcia pokazują zwykłe sceny wiejskie z połowy ubiegłego wieku. Grupa polskich parobków pozuje do portretu po udanym dniu pracy w polu", pisze Independent.
"W rzeczywistości ludzie stoją przy stosie czaszek, fragmentach zwłok tysięcy Żydów, którzy zginęli w hitlerowskim obozie zagłady. Szukają złota i cennych przedmiotów, które niemieccy oprawcy mogli pozostawić."
Dziennik opisuje kontrowersje jakie w ostatnich tygodniach wywołały "Złote żniwa" Jana Tomasza Grossa.
- To delikatny i drażliwy temat, ale trzeba mówić o tym rozdziale historii - mówi Henryk Woźniakowski, dyrektor krakowskiego Znaku, do którego dotarła gazeta.
"Znak" skarży się na listy z pogróżkami i graffiti na murach swego biura. Woźniakowski zaznacza, że "gdy większość Polaków była biernymi obserwatorami Holocaustu, a mniejszość aktywnie pomagała Żydom, była też druga, spora mniejszość, dokonująca przeciwko nim aktów przemocy."
Jan Tomasz Gross, do którego dotarł brytyjski dziennik, mówi, że "ćwierć miliona polskich Żydów uniknęło obozów zagłady, ale dziesiątki tysięcy z nich zginęło bądź wydanych, bądź zamordowanych przez Polaków". Gross przyznaje, że spodziewał się ostrych reakcji na książkę, ale nie aż tak ostrych jak po poprzednich książkach "Sąsiadach" i "Strachu".
- Grupa polskich historyków mniej więcej 8 lat zajmuje się bliżej relacjami polsko-żydowskimi. Dowodzą oni, że odwaga i okrucieństwo koegzystowały. Taka jest ludzka natura - podkreśla Gross.
"Złote żniwa" to najnowsza książka autora. Opisuje m.in jak Polacy przyczynili się do wymordowania kilkudziesięciu tysięcy Żydów w tzw. trzeciej fazie Holocaustu. Ukaże się 10 marca.
Autor książki przyjedzie do Polski na początku marca. Dla czytelników zaplanowano spotkania 16 marca w warszawskim Teatrze na Woli i 18 marca w krakowskiej PWST.
Jan Tomasz Gross napisał o sytuacji Żydów w Polsce dwie książki: "Sąsiedzi" o mordzie Żydów w Jedwabnem, którego dokonali Polacy oraz "Strach", w której analizował falę powojennego antysemityzmu w Polsce i doświadczenia ocalonych z Zagłady polskich Żydów. Obie wywołały burzę w kraju i stały się przedmiotem licznych dyskusji historyków, socjologów i innych ekspertów.
Reporterka TOK FM odwiedziła Bełżec, małą miejscowość na Lubelszczyźnie, w której przez siedem miesięcy działał obóz zagłady. W tak krótkim czasie zgizginęło tu prawie pół miliona ludzi. Po likwidacji obozu pojawili się "kopacze".>>
"W rzeczywistości ludzie stoją przy stosie czaszek, fragmentach zwłok tysięcy Żydów, którzy zginęli w hitlerowskim obozie zagłady. Szukają złota i cennych przedmiotów, które niemieccy oprawcy mogli pozostawić."
Dziennik opisuje kontrowersje jakie w ostatnich tygodniach wywołały "Złote żniwa" Jana Tomasza Grossa.
- To delikatny i drażliwy temat, ale trzeba mówić o tym rozdziale historii - mówi Henryk Woźniakowski, dyrektor krakowskiego Znaku, do którego dotarła gazeta.
"Znak" skarży się na listy z pogróżkami i graffiti na murach swego biura. Woźniakowski zaznacza, że "gdy większość Polaków była biernymi obserwatorami Holocaustu, a mniejszość aktywnie pomagała Żydom, była też druga, spora mniejszość, dokonująca przeciwko nim aktów przemocy."
Jan Tomasz Gross, do którego dotarł brytyjski dziennik, mówi, że "ćwierć miliona polskich Żydów uniknęło obozów zagłady, ale dziesiątki tysięcy z nich zginęło bądź wydanych, bądź zamordowanych przez Polaków". Gross przyznaje, że spodziewał się ostrych reakcji na książkę, ale nie aż tak ostrych jak po poprzednich książkach "Sąsiadach" i "Strachu".
- Grupa polskich historyków mniej więcej 8 lat zajmuje się bliżej relacjami polsko-żydowskimi. Dowodzą oni, że odwaga i okrucieństwo koegzystowały. Taka jest ludzka natura - podkreśla Gross.
"Złote żniwa" to najnowsza książka autora. Opisuje m.in jak Polacy przyczynili się do wymordowania kilkudziesięciu tysięcy Żydów w tzw. trzeciej fazie Holocaustu. Ukaże się 10 marca.
Autor książki przyjedzie do Polski na początku marca. Dla czytelników zaplanowano spotkania 16 marca w warszawskim Teatrze na Woli i 18 marca w krakowskiej PWST.
Jan Tomasz Gross napisał o sytuacji Żydów w Polsce dwie książki: "Sąsiedzi" o mordzie Żydów w Jedwabnem, którego dokonali Polacy oraz "Strach", w której analizował falę powojennego antysemityzmu w Polsce i doświadczenia ocalonych z Zagłady polskich Żydów. Obie wywołały burzę w kraju i stały się przedmiotem licznych dyskusji historyków, socjologów i innych ekspertów.
Reporterka TOK FM odwiedziła Bełżec, małą miejscowość na Lubelszczyźnie, w której przez siedem miesięcy działał obóz zagłady. W tak krótkim czasie zgizginęło tu prawie pół miliona ludzi. Po likwidacji obozu pojawili się "kopacze".>>
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
43 głosy
Najczęściej czytane
- 1.PiS: żołnierze AK poniżeni przez polską Straż Graniczną; MSW wyjaśnia
- 2.Watykan potwierdza: Dokumenty kradł kamerdyner papieża. Na salony wprowadził go kard. Dziwisz
- 3.Protasiewicz: Kibole popierają Kaczyńskiego, pod Bristolem może być nieprzyjemnie
- 4.PO znów na prowadzeniu, PiS w dół. Świetny wynik SLD [SONDAŻ]
- 5.Po wyroku ws. TV Trwam. "To nie telewizja Pana Boga, tylko kontrowersyjnej prywatnej osoby"
- 6.Żandarmeria wypożycza bandytom kamizelki kuloodporne
- 7.Strzelanina w Finlandii. Rośnie bilans ofiar: 2 zabitych, 7 rannych. Napastnik schwytany





