Skomentuj:
Komentarze (90)
-
Taśmy Wehrmachtu
Szkoda tylko że w 1945 nie zginęło 90 milionów Niemców . -
yogi1122:
Nie masz racji, w 44 roku zasoby ludzkie nawet Rosji były już na wyczerpaniu, natomiast produkcja przemysłowa Niemiec, mimo bombardowań ciągle rosła, załamała się dopiero na przełomie 44/45 roku. Teoretycznie można sobie wyobrazić sytuację że doszłoby do klinczu, Niemcy posiadając doskonały technicznie sprzęt nie potrzebowali tylu żołnierzy co Rosjanie którzy mieli duże ilości ale słabszego technicznie. W dodatku Niemcy broniliby się a przełamanie obrony wymaga odpowiedniej nadwyżki sił której Rosjanom mogło już brakować. -
przytomny2:
Rosjanie nie "zaryli się w piachu" tylko dotarli do wyznaczonego celu - nie da się prowadzić ataku bez końca, trzeba wyznaczać konkretne cele aby linie zaopatrzenia nie rozciągnęły się za bardzo, w 1944 była to Wisła, naturalna linia stosunkowo łatwa do obrony nawet przez siły wyczerpane wielomiesięcznym atakiem.
T-34 był produkowany od roku 1940 i był używany na froncie wschodnim niemal od pierwszych dni, inna sprawa jak były używany i w jakiej ilości.
Japonia nigdy nie miała wystarczających sił lądowych aby uderzyć na Rosję, a nawet gdyby uderzyli na daleki wschód to w jaki sposób wpłynęłoby to na wojnę w Europie? Jak siły Japońskie miałyby dotrzeć do Europy skoro istnieje tylko jedna linia kolejowa? Rosjanie mogliby latami prowadzić walki opóźniające wzdłuż kolei transsyberyjskiej a więźniowie gułagów za uzyskanie szansy na rehabilitację, choćby pośmiertną, toporami by Japończyków zarąbali.
To że Niemcom brakowało "tylko troszeczkę" do zdobycia Moskwy, Stalingradu czy Leningradu możesz między bajki włożyć. Armie prowadzące wojnę błyskawiczną nie mają jak zdobywać silnie bronionych miast, brak im odpowiednich środków. Wehrmacht był za cienki na wojnę z Rosją, jedyne na co mogli liczyć to zastraszenie przeciwnika i kapitulację a na to Stalin nie poszedł.
Zdobycie złóż roponośnych to jedno a wydobycie, przetworzenie i _dostarczenie_ ropy do walczących jednostek to drugie, Niemcy nie mieli sił żeby opanować całą Europę więc tym bardziej nie mieliby jak kontrolować z takim trudem zdobytych źródeł ropy.
Hitler mógł zwyciężyć przez zastraszenie, nie miał szans wygrania rzeczywistej wojny totalnej. -
"yogi1122"
"G... prawda" . przed czerwcem 1944 nic nie było jeszcze przesądzone (poza zajęciem wschodniej Polski (bo juz niekoniecznie Czech) przez Sowietów). Zarówno w czasie inwazji w Normandii jak i w czasie późniejszej ofensywy w Ardenach na przełomie 1944-45 Niemcy wycofywali po kilka dywizji z frontu wschodniego po to żeby ratować sytuację na zachodzie. To m.in. dzięki temu Rosjanom udalo się tak łatwo sforsowac Wisłę w styczniu 1945 choć pół roku wczesniej zaryli się w piachu i stali przez całe miesiące. Ciekawe co by było gdyby Niemcy od 1943 nie musieli utrzymywać trzydziestu dywizji na froncie włoskim, wiązanych przez aliantów (a nie 'tzw aliantów") tylko przerzucili je na front wschodni. Ciekawe jak by Ruscy wyglądali gdyby Niemcy dotarli przez północną Afrykę na Bliski Wschód i zasilili swoją gospodarkę tamtejszą ropą. Ciekawe jak by wygladali gdyby nie stałe zasilanie amerykańską technologią i środkami transportu. Na początku wojny nie mieli jeszcze czołgów T34 tylko jakieś prymitywne lekkie "jedenastki" do na które Niemcy polowali bez wysiłku. (patrz wspomnienia marszałka Żukowa). Co by było gdyby Japonia uderzyła na nich od strony Syberii? Ile mieli w tamtym czasie lotniskowców i floty na Pacyfiku? Ile bombowców strategicznych? Przypomjnam, że w roku 1941 front niemiecki w Rosji posuwał się ze średnią prędkością 70 km na dobę (to efekt czystej GŁUPOTY i NAIWNOŚCI Stalina), w 1940 we Francji - 35 km na dobę a w 1939 w Polsce - 20 km/dobę. Gdyby Rosja była obszarowo tylko 3 razy większa od Polski i nie miała połowy Azji jako zaplecza gospodarczego to pod koniec 1941 po prostu przestałaby fizycznie i politycznie istnieć, i tyle!
Niemców na przedpolach Moskwy zatrzymal brak paliwa i (szczęśliwie) GŁUPOTA HITLERA, który pchał się z powodów prestiżowych na Moskwę zamiast na roponośne złoża Kaukazu. Wystarczyło żeby ktoś w sztabie mu to odpowiednio wcześnie wyperswadował.
Pod Kurskiem Niemcom zabrakło stosunkowo niewielkich dodatkowych sił aby złamać natarcie Rosjan. Wcześniej pod Stalingradem - tym bardziej. Tam zresztą działał głównie generał mróz.
A już opowieści o "zwycięskim marszu Armii Czerwonej do Atlantyku" to tylko marzenia rusofilów twojego pokroju. Przypominam ,że Amerykanie zajęli początkowo w 1945 Drezno (po jego dywanowym zbombardowaniu) , które potem wymienili z Rosjanami na Berlin Zachodni. A błędem aliantow zachodnich było głównie to ,że kierowali się cywilizowanymi normami wobec swoich ludzi i nie poganiali ich na pewną śmierć oraz nie dopingowali ich do tego przy użyciu sił specjalnych (jak to robiło KGB wobec czerwonoarmistów). Alianci zachodni reprezentowali własną rację stanu bo do tego mieli manadat wyborców. A, że "nas oszukali" w 1939.... rozumiem ,że "lepiej" by było gdyby wogóle olali sytuację Polaków nawet jeśli militarnie i gospodarczo nie byli wtedy przygotowani i nie podjęli żadnego wysiłku zbrojnego ... wtedy Wehrmach połknąłby Polskę w 2 tygodnie a Rosję w kolejne 3 miesiące - nie miej co do tego złudzeń. Alianci nie byliby z Niemcami w stanie wojny a dla nas nie byłoby juz żadnej nadziei. Bylibysmy dziś dla Europy w najlepszym razie swego rodzaju zdziesiątkowanym Kurdystanem bez szans na suwerenność. -
anders76
fantazjujesz.... niestety ale prawda jest taka że dostawy aliantów był tylko niewielkim uzupełnieniem dla Sowietów...polecam tabele sprzętu własnego dostaw i nadwyżek np u Davisa w "Europa walczy".
no i w pierwszym roku wojny czyli w 1941 kiedy to udało się zatrzymać Wermacht pod Moskwą nie było pomocy z USA praktycznie tylko trochę z Wielkiej Brytanii -do czasu aż Adolf wypowiedział wojnę USA wspierając Japonię.
80% całego wysiłku wojennego w Europie wzięli na siebie Sowieci. Zresztą pokazuje to kilometraż... Stracili w walkach teren od Grodna i Lwowa po Moskwę i Kaukaz w walkach a potem odbili go i poszli dalej aż po Łabę zagarniając po drodze całe Bałkany i pół Austrii...
Cóż Stalin zostawiał rannych, kobiety i dzieci ale ewakuował pod ostrzałem całe fabryki -i tak fabryka czołgów z Charkowa wywieziona w sierpniu już w grudniu zaczęła pracę w Czelabińsku za Uralem...
Po po prostu poza Niemcami Sowieci byli jednym krajem przygotowanym do wojny a do długotrwałej wojny jedynym w momencie jej wybuchu. Innym krajem, który był gotowy choć nieprzygotowany było USA dzięki potędze gospodarki którą łatwo można było przestawić na produkcję uzbrojenia w razie potrzeby.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



