Były prezydent Izraela uznany za winnego gwałtu

jagor, PAP
30.12.2010 , aktualizacja: 30.12.2010 11:09
A A A Drukuj
Mosze Kacaw (w środku) opuszcza budynek sądu w Tel Awiwie Fot. AP/Oded Balilty Mosze Kacaw (w środku) opuszcza budynek sądu w Tel Awiwie
Sąd w Tel Awiwie uznał dziś, że były prezydent Izraela Mosze Kacaw jest winny gwałtu, molestowania seksualnego i "nieprzyzwoitych aktów". Media podkreślają, że jest to orzeczenie "bezprecedensowej wagi" w przypadku byłego szefa państwa żydowskiego.
Demonstracja kobiet przed sądem w Tel Awiwie
Fot. BAZ RATNER REUTERS
Demonstracja kobiet przed sądem w Tel Awiwie
65-letni Kacaw, który był prezydentem w latach 2000-2007 zaprzeczał oskarżeniom o gwałt, molestowanie seksualne i nękanie, wniesionym przez trzy byłe współpracownice. Orzeczenie w sprawie pozostałych zarzutów jest oczekiwane jeszcze dziś.

Od dzisiejszego orzeczenia i kary, którą może być długoletnie więzienie, Kacawowi przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego.

Nie wiadomo na razie, kiedy sąd określi wymiar kary dla byłego prezydenta.

Jego proces - pierwszy przeciwko byłemu prezydentowi Izraela - rozpoczął się w zeszłym roku. Według mediów izraelskich, Kacaw był zaszokowany, gdy usłyszał wyrok. - Nie, nie - mówił do siebie.

Sędziowie uznali, że zeznania Kacawa były "pełne kłamstw" i podkreślili w orzeczeniu, że "jeśli kobieta mówi nie, to znaczy nie".

Przed gmachem sądu demonstrowały organizacje kobiece, domagając się surowej kary dla byłego prezydenta.

Rozpoczęte jeszcze w 2006 roku dochodzenie sprawiło, że Kacaw podał się do dymisji w lipcu 2007 roku, na dwa tygodnie przed wygaśnięciem kadencji prezydenckiej. Zapowiadał walkę o oczyszczenie swego dobrego imienia. W kwietniu 2008 roku odrzucił porozumienie stron, które pozwoliłoby mu uniknąć procesu w zamian za przyznanie się do molestowania pracownic, nieprzyzwoitych czynów oraz do nękania świadków.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów