Węgry: zbiornik z czerwonym szlamem znów pęka

Kolejne niebezpieczeństwo zagraża węgierskiej miejscowości Ajka, gdzie 4 października doszło do katastrofy ekologicznej po pęknięciu ściany zbiornika z toksycznymi odpadami z produkcji aluminium
Powiększyło się nowe pęknięcie w północnej ścianie zbiornika. Rząd uspokaja, że katastrofy nie będzie.

Szczelina w ścianie zbiornika rozszerzyła się o dwa centymetry. Ostatnie tak duże pęknięcie nastąpiło 14 października. Eksperci, którzy moniorują ścianę osadnika przez całą dobę, przyznali, że 30-metrowa szczelina jest już szeroka na pół metra. Zagrożony jest 150-metrowy odcinek wału. Zbiornik, w którym znajduje się ponad milion metrów sześciennych toksycznego odpadu, grozi zawaleniem.

Zdaniem Zsoltana Illesa - sekretarza stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska Naturlanego stara tama skazana jest na zniszczenie: "Zbiornika nie da się uratować. Z całą pewnością ściana pęknie. Do tragedii może dojść nawet dziś lub w ciągu następnego tygodnia".

Zsoltan Illes uspokoił jednak Węgrów, że nowa 1,5 kilometrowa, potrójna tama, zbudowana przez wojsko po katastrofie ochroni pobliskie wsie Kolontar i Devecser, powstrzymując ewentualny wyciek czerwonego szlamu najdalej kilometr od zbiornika.

W wyniku największej katastrofy ekologicznej w historii Węgier zginęło 9 osób, a 120 zostało rannych. Zniszczonych zostało 400 domów.

Dobra pogoda sprzyja wysychaniu szlamu, który zamienia się w obłok toksycznego pyłu. Węgierscy eksperci twierdzą, że pył nie stanowi niebezpieczeństwa dla życia ludzi, a wiatr nie przemieszcza drobin wyschniętego błota poza obszar katastrofy.

Więcej o:
Komentarze (24)
Węgry: zbiornik z czerwonym szlamem znów pęka
Zaloguj się
  • skoczowianka77

    Oceniono 8 razy 8

    A co oni planują zrobić z zawartością tego zbiornika.Bo wygląda na to że ciągle gromadzą te toksyczne substancje ale co dalej? Każdy zbiornik ma określone możliwości zbiorcze.Czy w tym konkretnym nie nastąpił już przesyt?

  • radocha1

    Oceniono 2 razy 2

    1. W Polsce nie ma osadników ze szlamem czerwonym
    2. "Zelazny most" jest zupełnie inny - szlam poflotacyjny stanowi 24proc odpadów - skały płonnej (czyli kamieni o różnym stopniu pokruszenia) jest 3 razy więcej niż szlamu - gdzieś to trzeba wysypać - to rosną obwałowania - proporcje ścian/szlamu są zupełnie inne.
    "Żelazny Most" to tak na prawdę wielka, płaska hałda z "jeziorkiem" na środku.
    3. Szlam poflotacyjny nie jest żrący ani trujący. Nie degeneruje obwałowań - przeciwnie - wiąże - jak beton - i zastyga w skałę - tyle że wolniej - okres wiązania to 4 lata.
    4. Szlam czerwony gdy odparowywuje - staje się bardziej żrący i degeneruje obwałowania - trza wody dolewać. Szlam poflotacyjny sobie spokojnie odparowywuje - i jest go coraz mniej.
    Zamiast szlamu mamy zestalony osad.
    5. Szlam poflotacyjny nie jest odpadem - to rezerwa strategiczna państwa polskiego miedzi, srebra, złota i uranu. W USA i Kanadzie wydobywa się rudy o mniejszej zawartości miedzi niż ten szlam - i się opłaca.
    Jak się skończą bogatsze pokłady głebinowe - ten szlam będzie surowcem.

  • pankracywpracy

    Oceniono 2 razy 2

    co za flejtuchy te węgruchy a w różnych rankingach nas wyprzedzają , nie mają za grosz szacunku dla środowiska .Gdzie ten grenpic na wodę co tak k..rwa walczy o środowisko na naszej planecie , gdzie te zielone kudłacze na utrzymaniu rodziny z wyższych sfer .

  • kiryloszomber

    Oceniono 2 razy 2

    Kto nie używa niczego mającego w składzie glin niech pierwszy rzuci aluminiową puszką w autora tej zbrodni!

  • susilo_bambang

    Oceniono 1 raz 1

    A gdyby to był zbiornik z kupą? Węgrzy nie są narodem walecznym, odpuszczą tamę, pozwolą szlamowi wylać się na pola. A gdyby to był zbiornik z kupą nie nie z czerwonym szlamem?

  • sebast_pr

    Oceniono 1 raz 1

    Wczoraj czytałem, ze Węgry sprzeciwili sie MFW dalej rząd premiera Obramy obniża podatki CIT do 10% i 16 podatek liniowy dla wszystkich oraz likwiduję tzw OFE.......HM....może to jest przyczyna.....zacznijcie się temu przeglądać.....ostatnio Słowacja też wojuję z UE, że nie che pomóc w udziale dla Grecji.....Uważam, ze to ma duży związek......UE działa zastrasza i wznieca zamieszki, i planuje nowe straty......Dla Węgrów to niebezpieczne coś im wykombinują....

  • radocha1

    Oceniono 1 raz 1

    U nas nie ma prawie boksytów.
    W Polsce nie ma ani jednej huty wytwarzającej aluminium z boksytów - była w Koninie, zamknięta. żRĄCYCH ODPADÓW NIE KOLEKCJONUJE SIĘ - ze szlamu robiło się zasadę sodową (oczywiście produkcja nieopłacalna) - żeby się pozbyć tego paskudztwa, resztki były wylewane na poletka rekultywacyjne. Blisko było pełno miejsca - odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego.
    Podobną nieopłacalną produkcję prowadzi KGHM - jesteśmy jednym z największych producentów kwasu siarkowego - ubocznie - żeby tego świństwa nie trzymać w stawach osadowych.
    Tak na boku - 2 lata temu związkowcy z huty konińskiej strajkowali - i oskarżali rząd, że "zarżnął" hutnictwo aluminium w Polsce - kosztami rekultywacji i ochrony środowiska i brakiem PREFERENCYJNYCH cen prądu dla huty.
    W normalnym świecie takie huty są czyste i bezpieczne w miarę - są przy elektrowniach atomowych a szlamu się nie kolekcjonuje w stawach.
    Dziwne, że na Węgrzech - w środku Europy - takie azjatyckie metody...

  • adamowski1

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem ciekaw jak u nas zabezpiecza się odpady,bo chyba mamy jakąś hutę produkującą aluminium,może nawet w KGHM jako produkcję uboczną.A swoją drogą to tego typu odpady powinny być pod bardzo ścisłym nadzorem odpowiednich instytucji.A sądzę że pies z kulawą nogą się tym nie interesował jak huta zabezpiecza te odpady,albo ktoś nieźle brał w łapę.

  • computerro

    Oceniono 1 raz 1

    No dobrze, ktoś robi biznes a po produkcji zostają mu odpady: czerwony szlam. Więc ten ktoś gromadzi ten czerwony szlam w zbiorniku. I co dalej? Czy ten ktoś myśli, że czerwony szlam sobie pewnego dnia zniknie?
    Konkretnie: jakie były zamiary producenta odnośnie szlamu? Czy że będzie sobie siedział w zbiornikach na wieki wieków? Czy że przeleje się kiedyś do beczek i wio na Antarktydę?
    O czym myślał producent kiedy produkował szlam? Że kary za zniszczenie środowiska będą znikome w porównaniu z zyskami?
    Jakie miały być dalsze losy szlamu, gdyby do katastrofy nie doszło?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX