Liu Xiaobo laureatem pokojowej Nagrody Nobla

08.10.2010 10:52
Liu Xiaobo na jednym ze zdjęć będących w posiadaniu jego żony

Liu Xiaobo na jednym ze zdjęć będących w posiadaniu jego żony (Fot. REUTERS/PETAR KUJUNDZIC)

Chiński dysydent Lu Xiaobo laureatem pokojowej nagrody Nobla za "walkę bez przemocy na rzecz podstawowych praw w Chinach". Profesor literatury chińskiej i pisarz odsiaduje w Chinach wyrok 11 lat więzienia za "działalność wywrotową". Chiński rząd ostrzegał Komitet przed konsekwencjami przyznania mu nagrody.
- Z wielką potęgą wiąże się wielka odpowiedzialność. Chiny stały się wielką potęgą - oświadczył przedstawiciel Komitetu. - A my mamy prawo pytać, zwracać uwagę i reagować. Dziś wypowiadamy się przeciwko łamaniu praw człowieka w Chinach - dodał.

- Zawsze bierzemy pod uwagę to, że sytuacja nagrodzonego może się pogorszyć. Tak było i w tym wypadku - mówił dalej przedstawiciel Komitetu Noblowskiego. - Ale zdecydowaliśmy, że nie możemy być cicho - dodał. Podkreślił, że choć Chiny odgrywają konstruktywną rolę w wielu sprawach na świecie, to nie można "przymykać oczu na łamanie praw człowieka" przez to państwo.

Chińskie media milczą o nagrodzie

Na stronie internetowej chińskiej agencji informacyjnej Xinhua próżno szukać informacji o przyznaniu obywatelowi Chin Pokojowej Nagrody Nobla. Żadnych informacji nie podaje też anglojęzyczna "China Daily". Dla Chińczyków nagroda nie istnieje. W ostatnich tygodniach Pekin naciskał na Komitet Noblowski, by nie przyznawał pokojowego Nobla siedzącemu w więzieniu dysydentowi. Według pierwszych komentarzy chiński rząd nie będzie mógł jednak ukryć przed społeczeństwem faktu, że Chińczyk dostał Nobla.

Po ubiegłorocznej kontrowersyjnej nagrodzie dla prezydenta Obamy eksperci przewidywali, że tegoroczny laureat będzie bardziej bezpieczny. Komitet Noblowski tym razem zaskoczył jednak komentatorów i nie przestraszył się chińskich nacisków.

Dysydent, intelektualista, pisarz

Liu Xiaobo to obrońca praw człowieka. Był wielokrotnie więziony przez chińskie władze. Obecnie odsiaduje 11-letni wyrok za "działalność wywrotową". Liu jest współautorem Karty 08 - manifestu wzywającego do zniesienia systemu monopartyjnego i demokratyzacji kraju. Chińskie władze od lat powtarzają, że przyznanie nagrody jednemu z chińskich dysydentów zostanie uznane za mieszanie się w wewnętrzne sprawy ich kraju. W zeszłym tygodniu wyszło na jaw, że w czerwcu wiceminister spraw zagranicznych Chin zagroził zaostrzeniem norwesko-chińskich stosunków, jeśli Nobla dostanie Liu.

Kontrowersyjny dla samych Chińczyków

Przeciwko nagrodzie dla Liu protestuje także... część chińskich dysydentów. Dzień przed ogłoszeniem laureata napisali oni list, w którym zarzucają Liu nadmierną uległość wobec władz i oczernianie pozostałych dysydentów. Laureat nagrody Nobla jest pisarzem i literaturoznawcą, dysydentem. Był profesorem Beijing Normal University. W 1989 roku brał udział w protestach na placu Tian'anmen, za co spędził dwa lata w areszcie. W 1991 roku został uznany za winnego szerzenia kontrrewolucyjnej propagandy, sąd odstąpił jednak od wymierzenia kary. W 1996 roku skazany na 3 lata reedukacji przez pracę za zakłócanie porządku społecznego.

Długa lista kandydatów

Na liście pretendentów do Nobla były też broniące praw człowieka rosyjskie stowarzyszenie Memoriał i Afganka Sima Samar - pierwsza w dziejach Afganistanu kobieta-minister, lekarz i działaczka walcząca o przestrzeganie w jej kraju praw ludzkich i praw kobiet, która stoi na czele Afgańskiej Niezależnej Komisji Praw Człowieka.

Ostra presja na Komitet Noblowski

- Komitet jest pod presją ze strony wielu środowisk - mówił Jan Egeland, dyrektor instytutu spraw międzynarodowych w Oslo - Wielu podkreśla, że to nie jest nagroda za walkę o prawa człowieka czy wolność słowa, ale za działalność na rzecz pokoju - dodał.

Na liście nominowanych byli też była prezydent Irlandii i Wysoka Komisarz ONZ Mary Robinson, premier Zimbabwe Morgan Tsvangirai, inny chiński dysydent - Hu Jia oraz argentyńskie Stowarzyszenie Babć z Plaza de Mayo, upominające się o śledztwa w sprawie "zniknięć" członków argentyńskiej opozycji w czasach rządó wojskowej junty w latach 70.

Zobacz także
Komentarze (86)
Liu Xiaobo laureatem pokojowej Nagrody Nobla
Zaloguj się
  • rosolina

    Oceniono 5 razy 5

    To jest stały argument wszystkich totalitaryzmów: mieszanie się itd. ... To by znaczyło, że jak widzisz sąsiada, który zabiera się do wieszania żony, to nie dzwoń na policję, bo to jest mieszanie się w cudze sprawy.

  • chiny24

    Oceniono 7 razy 5

    Dzięki tej decyzji idea Pokojowej Nagrody Nobla ma szansę odzyskać swoje symboliczne znaczenie, bez tego politycznie poprawnego wazeliniarstwa, którego apogeum (mam nadzieję) było przyznanie nagrody w zeszłym roku Obamie. To naprawdę ładny kontrapunkt dla tego tygodnia pełnego zabiegów Grecji, Włoch, Niemiec, Francji o kolejnych parę groszy z chińskiej skarbonki. W Hong Kongu przyznanie nagrody Liu Xiaobo to top news. Chińskie agencje póki co milczą.

    www.chiny24.com

  • ludpracujacy

    Oceniono 7 razy 5

    Mądra decyzja Komitetu Noblowskiego, gratuluję Liu Xiaobo. Życzę Liu Xiaobo szybkiego wyjścia na wolność.

  • master4k

    Oceniono 5 razy 3

    No to się ale w Chinach ucieszą :D

  • zdzisiek66

    Oceniono 5 razy 3

    Muszę przyznać, że po zeszłorocznej kompromitacji, nie spodziewałem się takiej odwagi po Komitecie. Nie wystraszyli się Chińczyków, godne podziwu. Szczególnie w porównaniu z Polską, gdzie chiński ambasador ustala nazwy ulic.

  • grundol1

    Oceniono 7 razy 3

    Zawsze lepiej niż Obama

  • c0r1n

    Oceniono 9 razy 3

    BRAWO !!!

  • elucidator

    Oceniono 5 razy 3

    To nie szwedzki a norweski komitet noblowski przyznaje pokojowa nagrode Nobla.

  • pogromca_ciemniakow

    Oceniono 2 razy 2

    > Co Norwegia ma wspólnego z Nagrodą Nobla??????????????????

    Przyznaje ją.

    (a dokładnie pokojową nagrodę przyznaje komisja norweskiego parlamentu)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje