Skomentuj:
Komentarze (111)
-
do zigzaur:
"Nie każdy wie, że zmiana premiera wiosną 1940 (po niemieckiej inwazji na Norwegię) odbyła się w sposób raczej ewolucyjny: Churchill wcześniej obecny w rządzie (jako minister floty wojennej czyli funkcja raczej ważna) został premierem zaś Chamberlain pozostał w rządzie Churchilla i wkrótce zmarł."
Z tego, co wiem, rzecz miała się trochę inaczej. Chamberlain złożył rezygnację z powodu fiaska w Norwegii, ale złożył ją wczesnym rankiem w dniu ataku niemieckiego na Belgię i Holandię, o czym w Londynie jeszcze nie wiedziano. Potem usiłował rezygnację wycofać i pewnie by mu się to udało, gdyby "nogi w drzwi" nie wstawił Churchill (okoliczności do dzisiaj nie są jasne). Naturalnym kandydatem na następcę był lord Halifax, szef Foreign Office, byłby zresztą bardzo dobrym kandydatem, gdyby nie jeden drobiazg: jako członek Izby Lordów nie miał wstępu do Izby Gmin, musiałby mieć więc kogoś, jakby drugiego premiera. To prawdopodobnie przesądziło o kandydaturze Churchilla. Tym niemniej jego pozycja jako premiera była bardzo słaba jeszcze przez wiele miesięcy, dopóki nie rozmontował opozycji w rządzie, w czym pomogła mu seria przypadków. Ale to już inna historia. -
do zigzaur:
"Nie każdy wie, że zmiana premiera wiosną 1940 (po niemieckiej inwazji na Norwegię) odbyła się w sposób raczej ewolucyjny: Churchill wcześniej obecny w rządzie (jako minister floty wojennej czyli funkcja raczej ważna) został premierem zaś Chamberlain pozostał w rządzie Churchilla i wkrótce zmarł."
Z tego, co wiem, rzecz miała się trochę inaczej. Chamberlain złożył rezygnację z powodu fiaska w Norwegii, ale złożył ją wczesnym rankiem w dniu ataku niemieckiego na Belgię i Holandię, o czym w Londynie jeszcze nie wiedziano. Potem usiłował rezygnację wycofać i pewnie by mu się to udało, gdyby "nogi w drzwi" nie wstawił Churchill (okoliczności do dzisiaj nie są jasne). Naturalnym kandydatem na następcę był lord Halifax, szef Foreign Office, byłby zresztą bardzo dobrym kandydatem, gdyby nie jeden drobiazg: jako członek Izby Lordów nie miał wstępu do Izby Gmin, musiałby mieć więc kogoś, jakby drugiego premiera. To prawdopodobnie przesądziło o kandydaturze Churchilla. Tym niemniej jego pozycja jako premiera była bardzo słaba jeszcze przez wiele miesięcy, dopóki nie rozmontował opozycji w rządzie, w czym pomogła mu seria przypadków. Ale to już inna historia. -
To Geniusz Bartoszewski wykreował Erike.
Faciowi nie przeszkadzały cele organizacji przesiedleńczej tylko Erika.
Był za to sowicie wynagradzany przez rząd niemiecki. -
Czytajcie najnowsze doniesienia Die Welt! P. Steinbachowa nie będzie już kandydować do zarządu CDU. Może wreszcie przejdzie na emeryturę. Widzi, że jej krecia robota na nic i nie lubią jej nawet w samych Niemczech.
-
Erika mowi prawdę !!! a jeśli uwzględnić opracowanie planów strategicznych i operacyjnych to nawet znacznie wczesniej bo już w 1936 r zaczęła sie przygotowywać. Co zreszta w tym złego
polscy szpiedzy kradli włamywali sie mordowali i niemieccy robili to samo i robia do tej pory.
Wypedzeni zostali mieszkancy ziem na ktorych mieszkali przez wieki to były czystki etniczne
dokonane przez polskie władze podobnie było z ukraincami . Nalezy za to odpowiedziec wyplacić odszkodowania , przeprosić . Niemcy wypłacili polsce odszkodowania , przeprosili , uznali granice czego jeszcze ? Nie wolno mowic o pradzie bo tetryk bartoszewki wylanik yjonizmu co innego bredzi? -
i to jest kolejny przypadek gdy Ktoś chce manipulować prawdą na swoja korzyść -
Szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych Erika Steinbach kolejny raz chce uderzyć w bolesną kartę historii Polski .Wobec tego unia nie reaguje - i nic jej nie zrobią , a powinni bo takie zachowanie tylko zaostrza stosunki między Polską a Niemcami .
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



