Skomentuj:
Komentarze (262)
-
1. Otworz MS Word
2. Napisz NYC
3. Zaznacz i zmin czcionke na Windings -
Mnie ich nie żal. Żal mi tych co zginęli w WTC.
-
@komercjuszek
Nie policzyłeś wyczynów w Ameryce Południowej. -
Przynajmniej będzie wiadomo, czyja wina, jeśli brodaci podłożą kiedyś w Polsce jakąś bombkę. I ta wina bynajmniej nie będzie leżeć po stronie brodatych.
-
@jean_zatapathique
po pierwsze, ilu żołnierzy wysłała cała koalicja, żeby się dowiedzieć czego chcą żony i córki pasterzy lub żeby walczyli o ich prawa?
po drugie, co upoważnia Cię do twierdzenia, że Afgańczycy to zacofany naród? W jakich kategoriach? W Twoich? Bo nie są ogłupiani w telewiorach kretyńskimi serialami typu "M jak miłość" czy prymitywną twórczością Hip-Hopową "chciałbym być"- gangsterów lub nie przeszukują godzinami w internecie idiotycznych stron YouTube?
po trzecie, komu zagrażał czy zagraża NARÓD afgański? Polakom? Z ręką na sercu dla Polaków większym i realniejszym zagrożeniem jest upolityczniona sekta pod nazwą PiS i jej guru Yaro, więc czemu nikt nie spuścił mu jeszcze manta?
A może Amerykanom, czy Niemcom, którzy, jak wiadomo, żyją w bezpośrednim sąsiedztwie Afganistanu, i ten zacofany naród mógłby przylecieć ze swoimi zacofanymi, no właśnie czym, i zrzucić zacofane atomowe kozie bobki ostatniej generacji?
A co się dotyczy edukacji "zacofanego narodu" to jak ulał pasuje tu stara maksyma: "uczył Marcin Marcina, a sam głupi jak świnia".
Żyję już parę wiosenek na tym świecie, i jak dotąd byłem przekonany, że do edukownia kogokolwiek potrzebne są książki, papier i ołówek (jako przykład narzędzia do pisania, żeby się znowu ktoś nie czepiał zacofania). A tymczasem światły, cywilizowany i idący z postępem świat wydaje ciężkie miliardy na czołgi, rakiety, samoloty i pukawki różnego rodzaju i wysyła je w ramach pomocy humanitarnej i edukacyjnej dla zacofanego narodu.
Możesz mi pedagogu z bożej łaski powiedzieć ile za ten, w znacznej mierze przkształcony w bezużyteczny złom, szmal można by kupić ołówków (albo nawet długopisów, dla bardziej zaawansowanych)?
"Jeśli nie potrafisz żyć z innymi w pokoju..."
Przez ostatnich dwadzieścia lat kursuje po Polsce mit o zapędach agresorskich ZSRR jako przeciwwaga dla faktów o miłujących pokój Amerykanach.
No więc policzmy.
ZSRR - piloci w Korei w latach 1953-54, doradcy wojskowi w Wietnamie (jedynym świadectwem udziału regularnych jednostek wojskowych są póki co filmy z serii Rambo i popłuczyny tychże, żródeł historycznych na ten temat raczej nie ma), doradcy wojskowi w krajach, które Jankesów nie chciały i na Kubie. Wkroczenia do Czechosłowacji nie liczę, bo to konflikt militarny nie był. No i Afganistan, gdzie z powodu zagrożenia przez zacofany naród prąbowano w prowadzić cywilizację. Z jakim skutkiem wiadomo.
USA - zebrało w dupę w Korei, następnie z pół milionową armią w Wietnamie, w Iraku też tak naprawdę nic nie wygrało, teraz biorą cięgi w Afganistanie, po drodze różne drobne sukcesy jak wyprawa do Iranu w celu uwolnienia ambasady, Mogadiszu, gdzie jako sukces potraktowano udaną ucieczkę z miasta i jeszcze parę innych drobnych wypraw interwencyjnych w krajach, gdzie ich w efekcie przestawano kochać.
To tyle na temat agresorów, obrońców pokoju, zacofania, silniejszych i manta.
W każdym razie zacofany naród afgański nie prosił ani ZSRR, ani USA o pomoc, zwłaszcza militarną. Uczynili to żądni władzy i przywilejów kacykowie z chorymi ambicjami, których o przemawianie w imieniu tego narodu nikt nie prosił.
Reasumując naród afgański nikomu nie zagrażał, traktowanie paruset czy być może paru tysięcy muzułmańskich JarKaczów jako naród jest grubą przesadą, Obama Bin Laden i Alkaida też Afgańczykami nie są, a ta cała reszta tzw. Talibów to są po prostu prości ludzie, którym jakakolwiek ideologia wisi i powiewa, najważniejsze, że im się zapewnia środki do życia i dach nad głową, są to w efekcie tylko najemni żołnierze, którzy idą za tym, kto lepiej zapłaci. Rano są chłopami, po południu policjantami a w nocy Talibami. Ot i cała filozofia.
A własny porządek to Ty możesz sobie zaprowadzać we własnej szafie, szafy sąsiadów są dla Ciebie TABU. I w stosunkach międzynarodowych obowiązują te same zwyczaje. -
@beckett, jeśli tak wygląda Twoje wyciąganie wniosków, to współczuję.
"@komercjuszek, mylisz się, trzymam właśnie z Amerykanami, Rosjanami..."
Tekst, na który reagujesz NIE BYŁ SKIEROWANY DO CIEBIE, więc nie rozumiem ki diabeł Cię podkusił na niego odpowiadać w pierwszej osobie, skoro ani jedno w nim słowo Ciebie nie dotyczyło.
Twoja metoda wyciągania wniosków nie różni się niczym od tej zastosowanej przez Busha. On też korzystał z różnych źródeł informacji, żeby wyciągnąć wniosek, że Irak posiada broń masowego rażenia. Co znalazł po inwazji wiadomo, czym się ta cała awantura skończyła też. Z kraju trzymanego wprawdzie żelazną ręką ale w gruncie rzeczy dla szaraczków spokojnego i w miarę bezpiecznego zrobił, w dosłownym tego słowa znaczeniu, beczkę prochu, na której każdy strzela do każdego i nikt nie jest pewien jutra.
Ale co tam, Bush wyciągnął wnioski :-)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



