Anne Applebaum w "Washington Post" o nowym podziale Europy

ps, PAP
07.09.2010 , aktualizacja: 07.09.2010 18:45
A A A Drukuj
Dawny podział Wschód-Zachód w Europie zastąpiony został przez nowy: Północ-Południe - pisze w dzisiejszym "Washington Post" znana komentatorka Anne Applebaum, żona polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Anne Applebaum
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Anne Applebaum
Jak wyjaśnia autorka, nie chodzi jej o ściśle geograficzne kryterium. Służy ono raczej jako umowne określenie krajów prowadzących bardziej odpowiedzialną politykę dyscypliny fiskalnej, czyli krajów "Północy", i tych, które wskutek braku tejże łatwiej doprowadzają do deficytu budżetowego i wpadają w zadłużenie ("Południe").

"Południe obejmuje te wszystkie kraje, których klasa polityczna nie potrafi zrównoważyć krajowych budżetów, których biurokracje nie są w stanie zmniejszyć swej liczebności i których wyborcy nie nauczyli się aprobować programów oszczędnościowych" - pisze Applebaum.

Zalicza do tej grupy: Grecję, Hiszpanię, Portugalię, Włochy, Węgry, Bułgarię i Irlandię. Anglia pod rządami konserwatystów, jak pisze, "zamierza wrócić do Północy", a Francja "balansuje między" Północą a Południem.

Polska w grupie krajów "zdyscyplinowanych budżetowo"

Do grupy krajów "Północy" publicystka zaliczyła: Niemcy, Polskę, Estonię, Czechy, Słowację i kraje skandynawskie. Charakteryzuje ją przede wszystkim dyscyplina budżetowa - dążenie do minimalizacji deficytu i długu publicznego.

Podział nie przebiega według schematu: bogatsi-biedniejsi, ponieważ - jak przyznaje autorka - takie kraje południowej Europy, jak Włochy czy Hiszpania, są znacznie zamożniejsze niż np. Estonia i Słowacja.

"Na Północy jednak majątki prywatne rosną mniej więcej w tandemie z sektorem publicznym, podczas gdy dla Południa bardziej typowe jest połączenie dobrobytu w rękach prywatnych z nędzą sektora publicznego" - czytamy w artykule.

Przyczyną tej sytuacji jest bowiem większa korupcja aparatu państwowego i większe trudności ze ściąganiem podatków w krajach "Południa".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    62 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (68)

  • politol59

    0

    Lepiej by skorzystała z sugestii Chirac'a.

  • bayadera

    0

    Ta pani wie tyle np. o Finlandii co przecietny Amerykanin o geografii Europy. Ciekawe gdzie umiesci Rosje i Szwecje oraz Monaco i San Marino. Takich belkotow sie nawet czytac nie da.
    Zapomniala jeszcze o Kosowie. Ciekawe jaka tam panuje dyscyplina budzetowa.
    Dla niektorych - Europa to kawalek niekoszernej macy do pokrojenia wdluz i wszerz.

  • jagrudz

    0

    Ona z drugiej strony , za morzem nie widzi to co polskie,on w galerii vipów nie zna Polski średniego i niskiego pochodzenia-wydaje mu się że Polska to sielanka,a jak ma się to do rzeczywistości to obserwatoży osądzcie sami.

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 2 razy 2

    On reflection, after reading Mrs. Applebaum article in the Washington Post, I would like to add some additional comments. She is more perceptive than what I have given her credit for. My first analysis was based on Polish language translation and commentaries, which miss some crucial points, the key points. She had approached the situation from the Realpolitik standpoint; I did it from the moral-ethical standpoint of the struggle between the rich and the poor. She is right. Two blocks seem to be quickly emerging in the European Union: the North, surreptitiously led by Germany and composed by the wealthy and "societies increasing in wealth as do the wealthy" (the American Republican model), and the South, "where private wealth alone increases alongside the perennial public squalor, which traditionally also increases (squalor, for the readers who don''t know, is called "nędza" in Polish) - this latter model is more characteristic of the Appalachia in the South of the United States. Right on the mark! This is what we are seeing, indeed, in Europe. But the Polish commentaries missed two crucial but "concealed", points: (1) że wyłania się widmo "dominacji niemieckiej" w Unii [widmo Ubermensch]; i (2) że "Północ", wzorująca się na Niemcach, patrzy z coraz większą pogardą na euro, który uważa za pszyszłą walutę "Południa" i że za wszelką cenę stara się coraz usilniej zachować własne waluty! I w tym jest różnica pomiędzy przyszłą "Północą" a "Południem", widzianymi w Pani Appelbaum "kryształowej kuli Realpolitiku"!

  • rooboy

    Oceniono 2 razy -2

    excuse my ignorance.... czy ania jablonka szykuje sick-orskiego na "cysorza" polnocy czy poludnia???

  • lucyferos

    Oceniono 1 raz -1

    Ta Pani jest taka "mądra" że należy jej się pół litra wódki.
    -------------------------------------------
    Dobrze gada-w Górę dziada!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX