W samobójczym zamachu bombowym na posterunek policji w mieście Lakki Marwat w północno-zachodnim Pakistanie zginęło 19 osób, a 34 zostało rannych - podała miejscowa policja.
Zamachowiec-samobójca staranował budynek posterunku policji w Pakistanie samochodem wypełnionym materiałem wybuchowym. Zdaniem pakistańskich sił bezpieczeństwa, w ataku zginęło dziewięciu policjantów i cywile, a wśród nich dwoje dzieci.
- Pokazuje to, że terroryści zainteresowani są wyłącznie rozlewem krwi i chaosem oraz, że realizują swój plan działań bez względu na niebezpieczne warunki - powiedział premier Pakistanu Yousaf Raza Gillani na spotkaniu z przedstawicielami władz lokalnych.
W północno-zachodnim Pakistanie doszło ostatnio do fali krwawych zamachów przypisywanych talibom i Al-Kaidzie oraz innym ugrupowaniom islamskim. Talibowie przyznali się do części zamachów, w tym dokonanych w Lahaur i Kwecie, gdzie zgineło w sumie prawie 100 osób..
W piątek talibowie zagrozili dokonaniem "w najbliższym czasie" ataków w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Dwa dni wcześniej USA wpisały organizację pakistańskich talibów Tehrik-e-Taliban Pakistan (TTP) na listę zagranicznych organizacji terrorystycznych.