ETA deklaruje zawieszenie broni

hal, BBC
05.09.2010 , aktualizacja: 05.09.2010 13:45
A A A Drukuj
Baskijska organizacja separatystyczna ETA deklaruje, że "nie będzie podejmować akcji zbrojnych" w imię walki o niepodległość - informuje BBC. Brytyjska stacja powołuje się na nagranie wideo, które otrzymała od ETA.
Kadr z nagranie, które BBC otrzymała od ETA
Fot. za gara.net
Kadr z nagranie, które BBC otrzymała od ETA
Baskijska organizacja zapewnia, że decyzja o zawieszeniu broni została podjęta kilka miesięcy temu, aby "uruchomić proces demokratyczny". ETA deklaruje, że chce "szukać demokratycznego rozwiązania konfliktu".

Hiszpański rząd wykluczył wcześniej możliwość negocjacji z ETA, jeśli organizacja nie odrzuci stosowania przemocy. ETA ogłosiła już zawieszenie broni w 2006 r., ale w ciągu kilku miesięcy powróciła do przemocy. Nie wiadomo, czy obecna deklaracja oznacza trwały czy tylko chwilowy rozejm.

W nagraniu, które otrzymała BBC, wystąpiło trzech zamaskowanych członków baskijskiej organizacji. Jeden z nich odczytał przygotowane oświadczenie ETA.

Powstała pod koniec lat 50. XX wieku ETA (Euskadi Ta Askatasuna - Kraj Basków i Wolność) walczy o utworzenie niepodległego państwa baskijskiego w rejonie północnej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji. Formacji tej, figurującej na amerykańskiej i unijnej liście organizacji terrorystycznych, przypisuje się odpowiedzialność za śmierć ponad 820 osób w zamachach terrorystycznych przeprowadzonych od końca lat 60.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • mangusta3

    0

    asmall4 wszyscy wiedzą na Zachodzie że Claire Sterling dostawała pieniądze od CIA za napisanie dwóch książek, paru artykułów i parę wywiadów dla telewizji, te dwie książki na zamówienie CIA to "Sieć terroru" i "Czas morderców", w pierwszej próbuje nieudolnie wykazać, iż za większością zamachów terrorystycznych i grup terrorystycznych stała Moskwa a w drugiej z kolei próbuje równie nieudolnie udowodnić, że za zamachem na JP II także stała Moskwa (kwestia bułgarskiego tropu)...

    Twoje wklejki pochodzą z tej pierwszej książki lub są powielane przez jakiegoś innego autora ale bazują na "Sieci Terroru" Sterling notabene ulubienicy dyrektora CIA z lat 80-tych Billa Caseya (szefa kampanii wyborczej Ronalda Reagana)

  • malone01

    Oceniono 1 raz -1

    "W rzeczywistości grupki neofaszystowskie, były pozbawione znaczenia, a przypisywany im przez długie lata zamach na dworzec w Bolonii (80 ofiar śmiertelnych), okazał się w końcu dziełem jednej z komórek lewackich. Francuska Action Directe, aż do lat 90. nazywana była z uporem ugrupowaniem skrajnie prawicowym"
    Wiem, że sztukę wklejania cudzych tekstów opanowałeś do perfekcji, ale w swojej agitce po raz kolejny piszesz bzdury. Za zamach w Bolonii byli odpowiedzialni neofaszyści, niejasna jest rola służb specjalnych. Próbowano na początku przypisać sprawstwo zamachu Czerwonym Brygadom. Było wiele zamachów we Włoszech, których sprawcami byli neofaszyści, poczynając od tego na Piazza Fontana w Mediolanie w 1969 r. , który zapoczątkował we Włoszech tzw. "Lata ołowiu" (1969-1982). Zamiast spamować na forum najpierw poczytaj o tzw. "strategii napięcia", loży P-2, okolicznosciach porwania i śmierci Aldo Moro, itd., zanim zaczniesz się wypowiadać po raz kolejny na tematy, o których nie masz pojęcia.
    Co do Action Directe, to jakieś kompletne kuriozum. Ciekawe kto z uporem nazywał tą organizację prawicową do lat 90-tych, zwłaszcza że w l.80-tych ogłosiła ona współpracę z niemiecką RAF?

  • asmall4

    Oceniono 2 razy 0

    KGB i terroryzm

    Oczywiście, aktywiści ci mogą się zdegenerować i doprowadzić do ekstremów. Wiemy jednak, że w 1962 r. na Kubie i 1964 r. w Czechosłowacji KGB i GRU założyły obozy szkoleniowe dla „bojowników internacjonalistycznych”. Jak zeznał szef czechosłowackiego wywiadu, który uciekł na Zachód w 1968 r., gen. Sejna, na kursach dla międzynarodowych rewolucjonistów w specjalnym ośrodku KGB w Karlovych Varach przebywało w latach 60. m.in. wielu Włochów. Wśród nich sponsor radykałów Feltrinelli, jak również jeden z trzech głównych organizatorów zamieszek z wiosny 1968 r. Fabrizio Pelli. W tym samym roku wydalono z Włoch 29 dyplomatów czeskich. Od początku lat 70. w kubańskim 1600-hektarowym ośrodku Guanabo szkolono terrorystów z Ameryki Łacińskiej. W ramach operacji „Tucuman” mieli oni jako Brygada Europejska siać terror w zachodniej Europie. Przebywali tam też członkowie IRA, ETA i lewackich grup niemieckich.

    W książce „Moskiewski Proces” Włodzimierz Bukowski pisze, że „jeszcze na początku lat 70. kilku młodych zaufanych działaczy Francuskiej Partii Komunistycznej szkoliło się w ZSRR pod czujnym okiem Specnazu w zakresie strzelania, składania i rozbierania broni, konstruowania broni sposobem domowym, technik sabotażu itp.”. Publikowana w „Procesie” pisemna decyzja Politbiura KPZR z 5 maja 1974 r. nakazuje zorganizowanie dla komunistów włoskich kursów szkolenia radiotelegrafistów i szyfrantów - a także „techników od zmiany powierzchowności”.

    Wielka fala terroru lat 70. była sponsorowana głównie przez Kadafiego, natomiast logistykę zapewniała Moskwa. Media zachodnie przyjmowały to bardzo niechętnie do wiadomości, czego najlepszym dowodem są stosowane nawet dziś rozróżnienia między terrorem „czerwonym”, „czarnym” i „zielonym”, czyli palestyńskim. W rzeczywistości grupki neofaszystowskie, były pozbawione znaczenia, a przypisywany im przez długie lata zamach na dworzec w Bolonii (80 ofiar śmiertelnych), okazał się w końcu dziełem jednej z komórek lewackich. Francuska Action Directe, aż do lat 90. nazywana była z uporem ugrupowaniem skrajnie prawicowym - podczas gdy od początku stanowiła zbrojne ramię goszystów. W prasie polskiej ta manipulacja odbywa się już na poziomie językowym: np. niemiecka organizacja RAF tłumaczona jest dosłownie jako Frakcja Czerwonej Armii - podczas gdy polska składnia i terminologia nakazuje przełożyć tę nazwę jako Oddział Armii Czerwonej. Ktoś w propagandzie zauważył jednak przed 40 laty, że będzie się to kojarzyć zbyt dobitnie - i ów nieznośny germanizm pozostał do dzisiaj.

  • asmall4

    Oceniono 2 razy 0

    Fałszywe etykietki

    Najbardziej ewidentnym przykładem na fałszerstwa dokonywane przez dużą część prasy jest IRA, zawsze z etykietką fanatycznych katolików. Tylko specjalnie zainteresowani znali program tych „obrońców wiary”: „Musimy szkolić robotników w celu destabilizacji kapitalizmu w całej Irlandii poprzez zbrojną walkę. Musimy wywołać nierozwiązywalny konflikt między potrzebami miejscowego kapitału i międzynarodowego imperializmu a dążeniami mas ludowych”. Ciekawe, czy to ta odezwa zrobiła takie wrażenie na Johnie Lennonie, że stał się jednym z głównych sponsorów IRA.

    Najpóźniej od 1973 r. pomoc logistyczna i być może finansowa dostarczana była przez czterech agentów KGB: korespondenta „Prawdy”, dwóch korespondentów Agencji TASS i przedstawiciela Inturistu. Z Libii lub Syrii wędrowała poprzez biura przedstawicielstw sowieckich środki łączności i czechosłowacka broń. Także w Moskwie opracowano techniki terroryzowania mieszkańców Belfastu podejrzanych o sprzyjanie Brytyjczykom: przewiercanie kolana wiertarką elektryczną i spuszczanie betonowych bloków na wyciągnięte ręce „zdrajców klasowych”.

    Zarówno IRA jak i baskijska ETA były organizacjami zakorzenionymi w swoich środowiskach i odegrały rolę starszych braci wobec terroru. Pierwsi żołnierze ETA rozpoczęli szkolenia na Kubie już w 1964 r. - dopiero jednak przejście kubańskich tajnych służb pod bezpośrednią kontrolę KGB nadało impuls tendencjom do koordynacja terroru w skali światowej. Jest charakterystyczne, że terroryści baskijscy rozwinęli działalność dopiero wtedy, gdy Hiszpania wkroczyła na drogę demokracji i szybkiego rozwoju gospodarczego. W ciągu jednego roku po śmierci Franco zabito więcej żołnierzy i policjantów niż za całego życia Caudillo.

  • mangusta3

    Oceniono 1 raz -1

    Oprócz wspomnianych ludzi związanych z władzą ginęli również cywile jak choćby w tym zamachu z 1987 w Barcelonie na centrum handlowe czy w 2006 podczas eksplozji bomby na parkingu lotniska w Madrycie (2 ofiary śmiertelne). Co istotne ETA na pół godziny przed zamachem w Hipercor w 1987 ostrzegła o podłożonej bombie.

    Warto też pamiętać, iż hiszpańskie szwadrony śmierci BVE i GAL zamordowały od 1975 do 1987 co najmniej 50 osób z czego połowa nie miała nic wspólnego z ETA. Hiszpańskie służby specjalne kierowane przez frankistowskich oficerów wynajęły do brudnej roboty m.in. kryminalistów i francuskich ekstremistów z OAS.

  • malone01

    Oceniono 1 raz 1

    A najkrwawszy w historii ETA zamach bombowy w Barcelonie w 1987 r. ? Tam też zginęli "mundurowi, politycy, urzędnicy, sędziowie i prokuratorzy a więc ludzie utożsamiani z władzą"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX