Były prymas Belgii starał się zatuszować przypadek biskupa-pedofila

jagor, PAP
28.08.2010 , aktualizacja: 28.08.2010 17:59
A A A Drukuj
Były prymas Belgii Godfried Danneels zabiegał, by przypadek belgijskiego biskupa-pedofila nie ujrzał światła dziennego, usiłując osobiście przekonać ofiarę do milczenia - ujawniła dziś belgijska prasa.
Były prymas Belgii Godfried Danneels (z prawej) zabiegał, by przypadek belgijskiego biskupa-pedofila nie został ujawniony
Fot. www.standaard.be
Były prymas Belgii Godfried Danneels (z prawej) zabiegał, by przypadek belgijskiego biskupa-pedofila nie został ujawniony
To kolejna odsłona skandalu z tuszowaniem pedofilii w belgijskim Kościele katolickim .

Flamandzkojęzyczne dzienniki "De Standaard" oraz "Het Nieuwsblad" publikują zapis rozmowy, jaką kardynał Daneels przeprowadził 8 kwietnia br. z dawną ofiarą i jednocześnie krewnym ówczesnego biskupa Brugii Rogera Vangheluwe. Biskup jest obecny na początku rozmowy, podczas której prymas kilkakrotnie namawia ofiarę (40-letniego mężczyznę o nieujawnionej przez media tożsamości) do spokoju, umiarkowania, zadowolenia się przeprosinami i wybaczenia.

Prosi także, by nie ujawniać skandalu przynajmniej do planowanego po roku odejścia biskupa na emeryturę, by go nie "dyskredytować" w oczach opinii publicznej.

"Może lepiej byłoby poczekać do przyszłego roku - mówi kardynał. - Można także, jak już ci mówiłem, poprosić o wybaczenie i wybaczyć". W rozmowie podkreśla różnicę między "karą publiczną" a "karą prywatną" wobec biskupa. "Chcesz więc, by sprawa została ujawniona?" - pyta Danneels. "Zostawiam tę decyzję kardynałowi" - odpowiada mężczyzna.

Rozmowę zarejestrował bez wiedzy kardynała, a teraz ujawnił sam poszkodowany.

Biskup Brugii podał się dymisji

Dwa tygodnie później, 23 kwietnia, 73-letni biskup Brugii podał się do dymisji, przyznając się publicznie do seksualnego wykorzystywania młodego chłopca przez wiele lat przed swoimi święceniami biskupimi w 1985 r., a także później. 24 kwietnia kardynał Danneels odrzucił oskarżenia, że od dawna wiedział o ciążących na biskupie zarzutach. Zapewnił wówczas, że "nigdy nie usiłować zatuszować nadużyć popełnionych przez biskupa Rogera Vangheluwe albo utrzymać ich w tajemnicy". Dziś, po publikacji w dziennikach, rzecznik kardynała powtórzył te zapewnienia.

Od początku roku następcą Danneelsa,uważanego za przedstawiciela Kościoła liberalnego i otwartego, nowym prymasem Belgii i arcybiskupem diecezji Bruksela-Mechelen jest Andre-Joseph Leonard. Zapowiedział on, że nigdy więcej nie będzie "milczenia i zatajania" skandalu pedofilii i zapewnił, że Kościół katolicki chce "odwrócić kartę". W maju episkopat Belgii poprosił o wybaczenie za wszystkie przypadki pedofilii, których dopuścili się przedstawiciele Kościoła, a także za milczenie i brak odpowiedniej reakcji ze strony hierarchii.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (117)

  • india.only

    0

    Naiwni i tak będą chodzić do kościoła, dawać datki, z których księża będą utrzymywać kochanki, kupować nimi przychylność chłopców, czy wspierać swoje rodziny, niekoniecznie potrzebujące. Taka jest filozofia funkcjonowania kleru.
    Szkoda, że Mussolini i Hitler uratowali od bankructwa Watykan podpisując z nim konkordaty. Szkoda

  • politol59

    0

    Czyli cały czas bez zmian i dalej subito santo.

  • frambo

    Oceniono 1 raz 1

    Po prostu nie dawać na tacę. Nie odwracac sie plecami do księdza. Zerwać konkordat z Watykanem. opdatkować kościół tak jak inne podmioty w Polsce. Traktować księży jak równych z innymi. Za udowodnione popełnione przestępstwa przez kleryków kary winny być nieuchronne ( sic ! ). Nie chodzic do kościoła. idąc do niego utożsamiam sie z takimi BXVI, Paetzami, Hejmami, Głódziami, Rydzykami, Życińskimi, Michalikami ..tych których nie wymieniłam przepraszam. Może jakieś inne pomysły ????

  • jogibaboo

    Oceniono 1 raz 1

    A u nas w sprawie księdza z Bojana powstał nawet jakiś gminny komitet obrony tegoż. No bo przecież to jego starała się uwieść wyuzdana dwunastolatka...

  • cynik24091

    Oceniono 4 razy 4

    Przez 2 tysiące lat Kościół, jak " święta krowa " chodził w glorii chwały i ukrywał swoje potknięcia. Zasada, że ludzie wybaczą, zapomną była na porządku dziennym. Do tego wykorzystywano często najwyższe autorytety, Świętą Inkwizycję i zwykły strach ludzki przed odtrąceniem z Kościoła. Czasy się zmieniły i co ma my ? Ogromny problem. Nie wiem ilu księży jest w Polsce ale statystycznie, to ta grupa jest poważnie kryminogenna. Pijaństwo, wymuszanie wręcz haraczy za pochówki, używanie siły wobec dzieciarni na lekcjach religii, nietolerancja, rozpolitykowanie, dążenie do uzyskania wysokich dochodów kosztem innych np. za wynajem pomieszczeń itd. , to chyba nie jest zgodne z ideą Kościoła.

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    Islam i scientologia a katolicyzm: takie same zabobony zlotego cielca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX