Polski żołnierz zginął w Afganistanie, pięciu rannych
06.08.2010
, aktualizacja: 06.08.2010 13:46
W wyniku wybuchu przydrożnej bomby w Afganistanie zginął starszy szeregowy Dariusz Tylenda. Rannych zostało pięciu polskich żołnierzy; stan jednego z nich jest bardzo ciężki - poinformował PKW Afganistan.
Do ataku na siły Zgrupowania Bojowego Bravo, uczestniczące w afgańsko-polskiej operacji, doszło rano czasu polskiego w południowej części prowincji Ghazni. - Rebelianci przygotowali zasadzkę. - Doszło do ataku silnym ładunkiem wybuchowym oraz do wymiany ognia - poinformował porucznik Sebastian Kostecki z sekcji informacyjno-prasowej Polskich Sił Zadaniowych "White Eagle".
Jak dodał, na miejsce zdarzenia natychmiast zostały wezwane śmigłowce ewakuacji medycznej, które przetransportowały rannych do szpitala w Ghazni. Stan jednego z poszkodowanych lekarze określają jako bardzo ciężki. Życiu pozostałych żołnierzy nie zagraża niebezpieczeństwo.
Napastnicy zatrzymani
Natychmiast po ataku rozpoczął się pościg za napastnikami. - W wyniku podjętych działań polscy żołnierze zatrzymali pięciu rebeliantów podejrzanych o przeprowadzenie ataku, wśród których była osoba odpowiedzialna za odpalenie ładunku wybuchowego - poinformowano w komunikacie PKW Afganistan.
Ładunek miał 150 kilo. Kopali przez kilka dni
Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", ładunek, który wybuchł pod rosomakiem miał około 150 kilogramów. Odpalony był za pomocą kabla. Po wybuchu w drodze został dwumetrowej średnicy lej. Jak się dowiedziała "Gazeta", tunel pod drogą rebelianci musieli kopać kilka dni.
St. szer. Dariusz Tylenda służył w 15. Gołdapskim Pułku Przeciwlotniczym na stanowisku celowniczego. Miał 31 lat, zostawił żonę i dziecko. Dowództwo operacyjne informuje, że wszystkie rodziny poległego i rannych żołnierzy zostały powiadomione o zdarzeniu. To 20 zabity polski żołnierz i czwarta ofiara ataków talibów tego lata.
Jak dodał, na miejsce zdarzenia natychmiast zostały wezwane śmigłowce ewakuacji medycznej, które przetransportowały rannych do szpitala w Ghazni. Stan jednego z poszkodowanych lekarze określają jako bardzo ciężki. Życiu pozostałych żołnierzy nie zagraża niebezpieczeństwo.
Napastnicy zatrzymani
Natychmiast po ataku rozpoczął się pościg za napastnikami. - W wyniku podjętych działań polscy żołnierze zatrzymali pięciu rebeliantów podejrzanych o przeprowadzenie ataku, wśród których była osoba odpowiedzialna za odpalenie ładunku wybuchowego - poinformowano w komunikacie PKW Afganistan.
Ładunek miał 150 kilo. Kopali przez kilka dni
Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", ładunek, który wybuchł pod rosomakiem miał około 150 kilogramów. Odpalony był za pomocą kabla. Po wybuchu w drodze został dwumetrowej średnicy lej. Jak się dowiedziała "Gazeta", tunel pod drogą rebelianci musieli kopać kilka dni.
St. szer. Dariusz Tylenda służył w 15. Gołdapskim Pułku Przeciwlotniczym na stanowisku celowniczego. Miał 31 lat, zostawił żonę i dziecko. Dowództwo operacyjne informuje, że wszystkie rodziny poległego i rannych żołnierzy zostały powiadomione o zdarzeniu. To 20 zabity polski żołnierz i czwarta ofiara ataków talibów tego lata.
Zobacz także:
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane
- 1.Tendencyjny materiał "Faktów" o PiS? Hofman: Będzie wniosek do REM ws. J. Sobieniowskiego
- 2.Zderzenie pociągów na warszawskiej Pradze. 2 osoby lekko ranne
- 3.Nowakowska: Kościół powinien zrezygnować ze swoich żądań. Dodatkowy odpis? Bez sensu
- 4.Brudziński: Oddali Abramowiczowi lożę prezydencką, to może i sprzedajmy Wawel
- 5.7 kobiet topless na plakacie. Tak kandydatka do kongresu Meksyku walczy o mandat
- 6."Wyszło schamienie dziennikarzy, a Reporterzy bez Granic nie znają polskich realiów"
- 7.Mali Polacy dobrze się uczą i to pomaga uczniom brytyjskim - prasa o wynikach nowych badań

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter



