Talibowie: Gesty ONZ nic nie zmienią, nie poddamy się

mar, PAP
31.07.2010 , aktualizacja: 31.07.2010 20:29
A A A Drukuj
Afgańscy talibowie powiedzieli, że usunięcie z "czarnej listy" ONZ nazwisk pięciu ich eksprzywódców "nic nie zmieni" w ich stanowisku: jedynie wycofanie sił międzynarodowych może skłonić ich do porzucenia broni.
Afgańska policja zatrzymuje podejrzanych o współpracę z talibami
Fot. AP/Rodrigo Abd
Afgańska policja zatrzymuje podejrzanych o współpracę z talibami
W wypowiedzi dla agencji AIP rzecznik rebeliantów, który przedstawił się jako Zabiula Mudżahid, oświadczył, że "powodem, który zmusił talibów i naród afgański do podjęcia walki jest cudzoziemska okupacja Afganistanu".

"Uważamy, że ten krok ONZ stanowi przywrócenie praw niewinnym ludziom" - dodał Mudżahid.

Rzecznik dodał, że dwaj spośród tych pięciu już nie żyją, a pozostali "od jakichś dziewięciu lat nie mają powiązań z talibami", lecz utrzymują stosunki z rządem w Kabulu.

"Nic innego nie zmusi talibów i narodu do złożenia broni, jak tylko wycofanie obcych sił" - zakończył Mudżahid.

Rada Bezpieczeństwa ONZ ogłosiła przed dwoma dniami odwołanie sankcji wobec pięciu byłych przywódców talibów, wśród nich byłego przedstawiciela w ONZ Abdula Hakima Mudżahida i b. ambasadora talibów w Pakistanie Abdula Saalama Zaefa. Ogłosił on niedawno swe pamiętniki.

Do wycofania wspomnianych pięciu nazwisk z "czarnej listy" ONZ i uwolnienia więźniów wezwała afgańska "dżirga", czyli zgromadzenie pokojowe starszyzny plemiennej, które obradowało w czerwcu w Kabulu. Jego uczestnicy naradzali się nad sposobami utorowania drogi do dialogu z ruchem talibów.

Do poparcia w różnym stopniu tej inicjatywy przez kraje NATO, których żołnierze walczą w Afganistanie, skłaniają je zdaniem ekspertów wojskowych m.in. rosnące straty ludzkie.

Od czasu upadku reżimu talibów w 2001 roku lipiec b.r. przyniósł największą liczbę zabitych żołnierzy amerykańskich: zginęło 66 żołnierzy. Czerwiec b.r. był najbardziej krwawy dla całości zaangażowanych w Afganistanie sił: zginęło 102 żołnierzy.

Od początku wojny straty sił sojuszniczych wyniosły 1 979 zbitych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (26)

  • andykon

    0

    dla "podkrecha"
    skad te filozofie zaslyszane ? oraz poparcie dla okupantow?
    i rady ktorych udzielasz?
    moze twoje" podworko" wymaga uporzadkowania ? proponuje sportowy wysilek aby mozg dotlenic .
    pozdrawiam z nadzieja na uporzadkowanie mysli i pogladow

  • vikot2

    Oceniono 1 raz 1

    nacionalista.
    grabic - tak samo walczą o swój kraj jak judeokomuniści o Polskę po '45
    Niech moc Giertycha i Jarosława I Wspaniale Nieudanego będzie z tobą.
    Miech nie stanie przed tobą konieczność uruchomienia pokładów szarych komórek, bo pod moherowym beretem na pewno grozi im przegrzanie.
    Niech Rzydzyk z Głodziem mają cię w swojej opiece bo inaczej już tylko Tworki (zakład dla umysłowo niedanych)

  • vikot2

    Oceniono 1 raz 1

    soth3d.
    nasz Kaczynski czy Giertych rozumie takich talibow duzo lepiej niz ktokolwiek z dowodcow wojsk zachodnich
    No tak, fanatyk zawsze zrozumie fanatyków, a PIS-owski talib afgańskich talibów.

  • wichrowy

    Oceniono 2 razy 2

    Gdzie jest poszanowanie prawa do samostanowienia narodu ? To najwyzsza hipokryzja.

  • sid_6.8

    Oceniono 1 raz -1

    "lipiec b.r. przyniósł największą liczbę zabitych żołnierzy amerykańskich: zginęło 66 żołnierzy" - zawsze 66 mniej :))

  • podkrecha

    Oceniono 4 razy 0

    @kalosz544
    nie wiele wiesz kolego, to nie walka z narodem afgańskim, tylko z plemionami z gór na pograniczu Pakistanu i konkretnie z Talibami, czyli pakistańskimi mułłami (odmiana o radykalnej religijnej postawie)

    Prawdziwi Afgańczycy przez lata samodzielnie stawiali im opór, nawet kiedy Talibowie panowali nad Afganistanem (takze dzieki pomocy Amerykanów, którzy ich wspoarli bo walczyli z Rosjanami), na północy cały czas były silne oddziąły ich wrogów, które z nimi walczyły i własnie sie nie poddawały.

    A okupacja udała sie np. Persom, Aleksandrowi Wielkiemu, Anglikom... a dlaczego po tylu latach koalicjantów zginęło tylko 2 tys.? a nie 25 jak Rosjan?

    Sprawe rozwi,azałaby konsekwentna akcja bardziej w Pakistanie, niz Afganistanie (ale to musi i niemrawo robi Pakistan oraz przekonanie Afgańczykow, ze to wojsko jest tylko czasowo, a nie na stałe, czego sie obawiaja).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX