Były szef tajnej policji Pinocheta "dumny" ze swego dzieła

awe, PAP
30.07.2010 , aktualizacja: 30.07.2010 20:32
A A A Drukuj
Odbywający karę dożywotnie więzienie za morderstwa na członkach opozycji, b. szef tajnej policji gen. Augusto Pinocheta, eks-general Manuel Contreras oświadczył w wywiadzie telewizyjnym, że "jest dumny" ze swego dzieła.
Pinochet, drugi z lewej, z czterema innymi członkami wojskowej junty, która przejęła władzę w drodze krwawego zamachu stanu 11 września 1973 roku podczas obchodów Dnia Niepodległości 18 września 1973.
Fot. AP
Pinochet, drugi z lewej, z czterema innymi członkami wojskowej junty, która przejęła władzę w drodze krwawego zamachu stanu 11 września 1973 roku podczas obchodów Dnia Niepodległości 18 września 1973.
Wypowiadając się dla kanału TV Chilevision, 81-letni Contreras, skazany za zabójstwa w 40 procesach łącznie na ponad 200 lat więzienia, powiedział: "Byłem szefem instytucji, która wyeliminowała w Chile terroryzm. Jestem dumny z roboty wykonanej przez Dyrekcję Wywiadu Krajowego (DINA)". Contreras kierował m.in. operacją Condor, w toku której bezpośrednio po wojskowym zamachu stanu w Chile (11 września 1973 r) DINA zgładziła kilkudziesięciu polityków i działaczy związkowych, poddając ich najpierw torturom.

Sądy chilijskie uznały go za jednego z głównych sprawców "zaginięcia" 1 500 osób, wśród nich kilku duchownych. Osoby te, po aresztowaniu przez tajną policję, nigdy się nie odnalazły. W wywiadzie Contreras stanowczo zaprzeczył, jakoby działał z rozkazu amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i był przez nią opłacany.

Nie przyznaje się również do udziału w zamordowaniu byłego prezydenta Chile, chrześcijańskiego demokraty Eduardo Freia, któremu wstrzyknięto podczas pobytu w szpitalu jad kiełbasiany.

"Nie zabijaliśmy nikogo, kto nie był terrorystą"

Były najbliższy współpracownik Pinocheta zapewnia w wywiadzie: "Nie zabijaliśmy nikogo, kto nie był terrorystą".

Pod presją Waszyngtonu i cywilnego aparatu sądownictwa w Chile Pinochet zmuszony był po 4 latach, w 1977 roku, odsunąć Contrerasa od kierowania policją polityczną. Na jednym z jego procesów sędzia zeznający jako świadek opowiedział, jak przyjął on delegację prawników, która próbowała interweniować u Contrerasa w sprawie jego ingerencji w procesy sądowe: "Contreras odpowiedział nam: "Panowie, to ja jestem prawem". I kładąc dłoń na pistolecie, który miał u boku, dodał: "A to jest nasz system wymiaru sprawiedliwości".

Byłgy szef DINA, zapytany co sądzi o tym, że nowy, konserwatywny prezydent Chile Sebastian Pineira nie rozciągnął amnestii ogłoszonej z okazji 200-lecia niepodległości kraju na osoby skazane za łamanie praw człowieka, odpowiedział: "Nie oczekiwałem, że będę mógł skorzystać z darowania kary".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (33)

  • mangusta3

    0

    Tak jak Hitler obalił demokrację w Niemczech i wymordował ludzi uznanych za wrogów Rzeszy podobnie Pinochet obalił demokrację w Chile i wymordował tysiące ludzi o nieprawicowych poglądach (ponad połowa nie należała do żadnej partii).Obydwaj działali pod hasłami antykomunizmu i w imię ratowania narodu przed staczaniem się na dno. Nixon rozkazał CIA obalenie rządu Allende wszelkimi dostępnymi środkami dając dyrektorowi agencji Billowi Colby wolną rękę. Trzy lata (od 1970-1973) wojny ekonomicznej, propagandy medialnej, akcji sabotażowych i zawiązywania spisków zrobiły swoje czyli wywołały pożądany chaos polityczny i społeczny. W Chile nie było żadnego komunizmu i byłyby małe szanse aby zaistniało coś co pamiętamy z czasów PRL bo to przede wszystkim Ameryka Południowa i wtedy już najbardziej rozwinięty kraj tego kontynentu a nie Europa Wschodnia gdzie rządziły dyktatury komunistyczne zainstalowane po 1945 przez Moskwę. Rząd koalicji lewicowej Unidad Popular nie podobał się chilijskiej oligarchii, konserwatywnej części korpusu oficerskiego, wielkiemu biznesowi, posiadaczom ziemskim, amerykańskim koncernom miedziowym i telekomunikacyjnym oraz co decydujące Białemu Domowi. CIA wspierała finansowo każdą akcję przeciwko rządowi Allende choćby to były nawet zamachy terrorystyczne...

  • tajemniczy_don_pedro

    0

    Jakby ktoś w 1936 obalił Hitlera i wymordował parę tysięcy członków SS, to też byłoby skamlanie, że to wojna z demokracją, że zbrodnia, że zaginęło również kilkoro niewinnych członków rodzin. No, byłoby to skamlanie zrozumiałe, bo reżim hitlerowski nie miałby okazji pokazać swojej istoty. Co do komunizmu, to jednak pokazał w tylu miejscach i w tak różnych kulturach, że wątpliwości nie ma. Chile miało dużo szczęścia, że Allende obalono. A kto nie wierzy, niech sobie popatrzy na Kubę. Kto nie wie, na co patrzeć, niech tam wyemigruje, to się dowie.

  • mangusta3

    0

    Ciekawe jak najwięksi dziś antykomuniści zaczytywali się niegdyś w Trybunie Ludu lub Żołnierzu Polskim...pamiętają o "kącikach nienawiści" tzn prawdziwe wiadomości podane z propagandową domieszką typową dla polityki informacyjnej w PRL uważali za kłamstwa i czytali na odwrót...

    A wracając do tematu CIA dostała carte blanche do obalenia rządu Allende i w tym celu wykorzystała prawicową opozycję czyli dokładnie prawicową frakcję chadecji (Frei) oraz konserwatywną Partię Narodową. CIA pomogła założyć i dawała pieniądze na istnienie faszyzującej organizacji nacjonalistycznej Patria y Libertad. PyL wsławiła się pokazem siły na ulicach i bijatykami z sympatykami lewicy a także akcjami terrorystycznymi. Zanim doszło do objęcia stanowiska prezydenta przez Allende CIA wszelkimi sposobami próbowała do tego nie dopuścić. M.in. przekazano pieniądze i broń dla grupy spiskowców, która miała zamordować generała Rene Schneidera. Ponadto wywierano naciski na deputowanych chadeckich aby odmówili głosowania na Allende podczas sesji plenarnej Kongresu w dniu 24 października 1973, które miało ostatecznie wyłonić zwycięzcę wyborów prezydenckich z 5 września 1970...

  • tajemniczy_don_pedro

    0

    "Ta deklaracja z 22 sierpnia 1973 proklamowana została głosami deputowanych prawicy chadecji i konserwatywnej Partii Narodowej i była częścią planu destabilizacji politycznej Chile przygotowanej przez CIA."

    Ech, jakbym w latach 80-tych Żołnierza Polskiego czytał. Mieli tam "kącik nienawiśći", gdzie się jechało równo po CIA i po wszelkiej prawicy, która, jak wiadomo, z definicji głosu nie ma, a jak go zabiera, to jest to wyłącznie uzurpacja. No nie?

  • mangusta3

    0

    Contreras odpowiada również za akty międzynarodowego terroryzmu w tym za zamachy bombowe w Waszyngtonie w 1976 i w Buenos Aires w 1974, za zamach w Rzymie w 1975 oraz porwania w Brazylii, Argentynie, Boliwii, Paragwaju, które przeprowadziła kierowana przez niego tajna policja czyli DINA. Było to częścią operacji Colombo i operacji Condor w ramach której służby specjalne i szwadrony śmierci dyktatur wojskowych z Ameryki Południowej zamordowały 80 tysięcy osób.

  • garnek_z_neolitu

    Oceniono 1 raz 1

    Jakbym czytal o Che Guevarze. Nie widze powodu, dla ktorego pan Contreras nie milaby byc czczony przez mlodziez a jego podobizna widniala na modnych koszulkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX