Spór o ustawę antyimigracyjną w Arizonie skończy się w Sądzie Najwyższym

rik, PAP
29.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 18:37
A A A Drukuj
Decyzja sądu federalnego w Arizonie, który w środę zablokował kluczowe przepisy ustawy wymierzonej w nielegalnych imigrantów, była dziś głównym tematem komentarzy w USA. Władze w Arizonie zapowiedziały apelację od tej decyzji.
Przeciwnicy ustawy, która zobowiązywała organa porządkowe do sprawdzania statusu w USA osób wzbudzających podejrzenia, że przebywają tam nielegalnie, uznali decyzję sędzi Susan Bolton za swoje zwycięstwo.

Bolton zabroniła wprowadzenia w życie takich postanowień ustawy jak wymóg, aby policja sprawdzała status imigracyjny osób zatrzymanych pod zarzutem przestępstwa lub wykroczenia, i zakazała aresztowania osób podejrzewanych przez funkcjonariuszy, że są nielegalnymi imigrantami. Zablokowała też przepis, by imigranci nosili przy sobie dokumenty potwierdzające, że przebywają w USA legalnie.

Przepisy te zostały zawieszone na wniosek administracji prezydenta Baracka Obamy, poparty w pozwach przeciw ustawie przez organizacje obrony praw imigrantów.

Oponenci ustawy twierdzą, że zmusi ona policję do "rasowego profilowania", czyli selektywnego kontrolowania imigrantów z Ameryki Łacińskiej, gdyż wszyscy praktycznie nielegalni imigranci w Arizonie przybywają z tamtego regionu.

Wydając orzeczenie, sędzia Bolton nie powołała się na zarzuty dyskryminacji rasowej. Argumentowała tylko, że prawo stanowe nie może regulować kwestii imigracyjnych, które stanowią wyłączną domenę prawa federalnego. Zgodziła się tym samym z argumentami Ministerstwa Sprawiedliwości. Republikańska gubernator Arizony Jan Brewer powiedziała, że stan odwoła się od orzeczenia sędzi Bolton do sądu apelacyjnego. Eksperci prawni, jak Jeffrey Toobin z telewizji CNN, są przekonani, że sprawa znajdzie epilog w Sądzie Najwyższym.

Mieszkańcy Arizony są za

Ustawa w Arizonie ma za sobą poparcie zdecydowanej większości mieszkańców stanu i nieznacznej większości całego amerykańskiego społeczeństwa.

Większość Amerykanów uważa jednak również, że należy zreformować prawo imigracyjne, tak aby umożliwić nielegalnym imigrantom stały, legalny pobyt i pracę w USA. Nie jest wszakże prawdopodobne - uważają komentatorzy - aby Kongres uzgodnił i uchwalił odpowiednią ustawę przed tegorocznymi wyborami w listopadzie.

Przewiduje się, że w wyniku tych wyborów demokratyczna większość w obu izbach Kongresu stopnieje tak, że przeforsowanie reformy stanie się potem jeszcze trudniejsze.

Republikanie domagają się, aby rząd federalny najpierw zaostrzył kontrolę na granicy USA z Meksykiem, przez którą przechodzi przeważająca większość "indocumentados". Oponenci ustawy kontynuują tymczasem protesty uliczne przeciwko niej. Odbywają się one m.in. w Kalifornii i Nowym Jorku. Przeciwnicy domagają się permanentnego uchylenia wszystkich przepisów ustawy, która weszła w życie w czwartek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • bezportek

    Oceniono 1 raz 1

    @janeks-dwa: sprobujcie wychylic nosa poza ghetto i sprobujcie ujechac pare mil bez prawa jazdy. Pierwszy deputy, ktory was zatrzyma, usmieje sie jak norka, kiedy mu powiecie, ze nie musiscie miec dowodu. Sprobujcie, zreszta, zalozyc konto w banku lub zaglosowac w wyborach - powodzenia. I ostatnia uwaga, miedzy dowodem tozsamosci a dowodem poswiadczajacym tozsamosc jest taka sama roznica jak miedzy demokracja a stylem rzadzenia Partii Demokratycznej, zwanym tez bajzel na kolkach.

  • janeks-dwa

    Oceniono 2 razy 0

    obywatele USA nie musza nosic zadnych dowodow tozsamnosci, piszesz glupoty,

  • charlie11

    Oceniono 2 razy 2

    Po tej decyzji illegales maja wiecej praw niz obywatele USA, ktorzy musza nosic przy sobie dowod poswiadczajacy tozsamosc.
    Lewica w USA zawsze dziala w ten sam sposob. Nie potrafia przekonac ludzi do swoich racji i uzyskac wiekszosc glosow, dlatego ida do sadu i tam sie wyklocaja. Decyzja nie powinna dziwic, wszakze pani Bolton byla nominowana na stanowisko przez Billa Clintona

  • o90

    Oceniono 3 razy 3

    ludzie głosuja butami

    i ciągna do tej parszywej obrzydliwej ameryki jak pszczoły do miodu

    do Chaveza / Castro / Putina / Kim Dzonga / Hu Jintao i innych czerwonych jakoś nie lgna

    dziwne

    capitalismo o muerte :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX