Rozkaz - znaleźć podpalaczy Moskwy z 1812 r.

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
28.07.2010 , aktualizacja: 27.07.2010 14:05
A A A Drukuj
Mer rosyjskiej stolicy Jurij Łużkow kazał przeprowadzić szeroko zakrojone śledztwo, które ma ustalić, kto i po co wydał blisko 200 lat temu polecenie wywołania "kosmicznego pożaru miasta"
Uszkodzeniu uległo kilkadziesiąt aut w tym część z pobliskiego salonu samochodowego.
Mer Moskwy Jurij Łużkow obiecał mieszkańcom, którzy ucierpieli w wyniku pożaru, pomoc finansową. Dodał, że dawno nie pamięta takiego pożaru. Pierwsze wyniki śledztwa wskazują, że pożar spowodowała awaria techniczna i nie był on wynikiem aktu terrorystycznego
Fot. DENIS SINYAKOV REUTERS
Uszkodzeniu uległo kilkadziesiąt aut w tym część z pobliskiego salonu samochodowego. Mer Moskwy Jurij Łużkow obiecał mieszkańcom, którzy ucierpieli w wyniku pożaru, pomoc finansową. Dodał, że dawno nie pamięta takiego pożaru. Pierwsze wyniki śledztwa wskazują, że pożar spowodowała awaria techniczna i nie był on wynikiem aktu terrorystycznego
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Gdy po bitwie pod Borodino wojska Napoleona zajęły stolicę Rosji, ogień strawił 6,5 z 9 tys. przeważnie drewnianych domów, prawie wszystkie sklepy i targowiska, co trzecią z 329 cerkwi. W pożarze zginęło co najmniej 2 tys. rosyjskich rannych żołnierzy, których cofająca się armia zostawiła w mieście na leczenie, i 12 tys. moskwian.

Teraz 74-letni Łużkow na posiedzeniu komitetu organizującego obchody 200. rocznicy bitwy pod Borodino ogłosił: - Każdy moskwianin chce wiedzieć, skąd wziął się pożar, a po to niezbędne jest zamówienie specjalnego śledztwa w celu ustalenia przyczyn pożaru.

Rosyjski internet odpowiedział na wynurzenia Łużkowa salwą śmiechu. Złośliwcy domyślili się, że jeśli mer planuje coś "zamówić", to konkurs na realizację "zamówienia" na pewno wygra któraś z firm jego żony Jeleny Baturinej. To najbogatsza dziś Rosjanka, która w 2009 r. zarobiła na czysto miliard dolarów, czyli około tysiąca razy więcej niż jej rządzący stolicą małżonek. Pani merowa robi wprawdzie nie w historii, tylko w budownictwie, ale jej spółki z reguły wygrywają te moskiewskie przetargi, do których stają.

Internauci przypominają też merowi, że "każdy moskwianin" chciałby wiedzieć, kto był np. sprawcą tajemniczego pożaru, który zaledwie sześć lat temu zniszczył budynek Maneżu w samym centrum miasta. Ciekawi też mieszkańców stolicy zupełnie już niedawny pożar w stołecznym ośrodku konserwacji dzieł sztuki im. Grabaria. Ludzie chcieliby wiedzieć, które cenne dzieła sztuki, jakie wtedy przepadły, były w budynku, zanim stanął on w ogniu.

Po co więc merowi Moskwy poważne śledztwo w sprawie pożaru sprzed dwóch wieków? Przyczyny katastrofy, która zniszczyła wtedy stolicę, są przecież jasne -

miasto kazał podpalić gubernator hrabia Fiodor Rostopczin, którego Lew Tołstoj w "Wojnie i pokoju" przedstawił jako skończonego głupka. Sam gubernator w swojej korespondencji pisał, że w czasie, kiedy armia Michaiła Kutuzowa opuszczała miasto, polecił wypuścić z więzień kryminalistów i kazał im podkładać ogień, gdzie się tylko da, by pozbawić armię Napoleona dachu nad głową.

Rosja jest jednak krajem, jak tu się mówi, o "nieprzewidywalnej przeszłości", bo interpretacja historii zależy od aktualnych zachcianek ludzi sprawujących władzę.

A Łużkowowi jest dziś na rękę przypomnieć klęskę, jaka spadła na miasto 200 lat temu. On sam jest oskarżany o to, że przez 18 lat swych rządów wyrządził miastu ogromne szkody, każąc mimo protestów społecznych niszczyć setki zabytkowych budynków, by oczyścić miejsce pod budowę szklano-betonowych biurowców i apartamentowców.

Wczoraj działająca przy prezydencie Dmitriju Miedwiediewie Izba Społeczna skupiająca ludzi cieszących się w kraju autorytetem publicznie orzekła, że "przy Łużkowie" stolica poniosła większe straty niż "przy Napoleonie".

Dzięki swojemu śledztwu Łużkow będzie miał okazję dowieść, że Rostopczin był jednak bardziej szkodliwy niż on. I udowodnić, że po to, by budować "piękniej", czasem najpierw trzeba coś zniszczyć.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (12)

  • asmall4

    Oceniono 1 raz 1

    Kacap jest jak zwykle pod wpływem moskiewskiej , schizo-prawosławnej propagandy państwowej :)

    Tu masz rosyjską kulturę i religię:
    www.youtube.com/watch?v=EwEP3SHdN0I

  • kacap_z_moskwy

    Oceniono 1 raz -1

    Mi wszystko jedno, kto sie tam lubil, kochal i mial stosunki seksualne. Faktem jest, ze wojsko to bylo katolickie. I ze po drodze nisczyli wszystki cerkwi, okradali ich, potem palili, albo wyburzali. Taka miali zabawe. Polacy byli w tym nie ostatni. Moze dlatego bochater Wielkiej wojny Ojczyznianej Denis Dawydow (wlasnie komuchy wzieli nazwy wojny z hitlerem od tego jak nazwano ta z 1812 roku) i walczyl dzielnie przeciw "zdzicialym zachodnim chszescianam"???

  • zigzaur

    Oceniono 1 raz 1

    Kacap nie zna historii Europy:

    1. Napoleon bardzo nie lubił się z ówczesnym papieżem. Papieże popierali np. Austrię, księstwa włoskie, francuskich rojalistów itd.

    2. Nie było czegoś takiego jak "Watykan". Istniało państwo kościelne obejmujące cały Rzym i około 20 % powierzchni obecnych Włoch. Dopiero po roku 1871 część miasta Rzymu (właśnie ten "Watykan") została wydzielona jako minipaństewko papieskie.

    3. A już na pewno Napoleon nie posługiwał się hasłami religijnymi a tym bardziej katolickimi. Armia napoleońska składała się z żołnierzy wielu narodowości i wyznań ale dominowała ideologia Oświecenia.

    4. W Moskwie nigdy nie było żadnej kultury, co najwyżej zrabowana przez Moskali.

  • kacap_z_moskwy

    Oceniono 1 raz -1

    Rozumiem ubeku assmale ze malo czytales. Wiec ci jeden wiersz z 1812 roku Nikolaja Szatrowa -
    www.rvb.ru/18vek/poety1790_1810/01text/33shatrov/231.htm Choc watpie ze po-rosyjsku cos kumasz. Umiesz tylko po komuszu wszystkich wyzywac. Moze dlatego w 12, ani w jakims innym roku nie udalo sie nic nikomu zrobic z nami. Tak jakos patetycznie to brzmi, ale jest faktem. Mialiscie swe 5 min w historii, ale jakos sie nie udalo. Dlaczego? Jedliscie nawet ludzi na Kremlu z glodu, bojac sie wysunac nosa za sciany. Przed tym spalisliscie wszystkie cerkwi co napotkaliscie. Wiec i lud jakos was "pokochal". A nienawisc do innych macie do dzisiaj. Co tam wam romowie nie tak zrobili???

    A historii sie poucz. Bo zawsze placzecie o swych niesczesciach, zapominajac o swych wyczynachl... Bo jakos nie wojska ze wschodu pierwsze przyszli napadac na ziemie, gdzie rzadzili polacy. A jakos odwrotnie. Jak zwykle i Napoleonskie wojska napadli z zachodu... Tak juz jakos w historii jest, ze jak powstalo jedyne panstwo pod nazwa Rosja, tak z zachodu polazli rozne krokodyle, co nie tylko chcieli cos zrabowac, ale i zniszczyc nasza kulture i religije. Wiec komuchu, baj, baj ze swymi bajkami.

  • asmall4

    Oceniono 1 raz 1

    Już wyjaśnili na szczęście jak FSB wysadzała budynki w Moskwie w 1999-2000 r.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX