"Ten rok to wystrzał Wikileaks. Pracują tam kryptografowie i rosyjscy emigranci"

psm
27.07.2010 , aktualizacja: 27.07.2010 17:07
A A A Drukuj
- W grupie WikiLeaks przeglądającej dokumenty są kryptografowie, rosyjscy emigranci, ponoć nawet były analityk wywiadu wojskowego - mówił w TOK FM Tomasz Grynkiewicz, dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Julian Assange -
Fot. Lizzie Robinson AP
Julian Assange - "twarz" Wikileaks
Fragmenty wiadomości opublikowane na Wikileaks
Fot. wikileaks.org
Fragmenty wiadomości opublikowane na Wikileaks
SONDAŻ
Jak oceniasz działalnosć portalu Wikileaks?

Jest pożyteczny i przydatny
Jest nieszkodliwy ale też nieprzydatny
Jest bardzo szkodliwy
Nie interesuje mnie to

Afera Wikileaks - raport specjalny>>

- Ten rok jest wystrzałem WikiLeaks - mówił w TOK FM Tomasz Grynkiewicz, dziennikarz "Gazety Wyborczej". - Na początku było ściśle tajne, kto jest szefem WikiLeaks. Obecnie twarzą serwisu jest Australijczyk Julian Assange. Prawdopodobnie ma 39 lat. On sam się przedstawia jako haker i dziennikarz, chociaż w mediach często jest przedstawiany jako założyciel WikiLeaks - opowiada Grynkiewicz. - Na stronie jednak jest informacja, że została ona założona przez chińskich dysydentów i byłych dziennikarzy. Nie ma twardego dowodu, że Assange jest jej twórcą.



- Jako członków rady doradczej WikiLeaks przedstawiano kilka osób. Do jednego z nich - tybetańskich dysydentów - dotarł dziennikarz i okazało się, że owszem, ta osoba dostała mail z prośbą o współpracę, ale nigdy na niego nie odpisała - mówił dziennikarz "GW".

WikiLeaks potrzebuje dziennikarzy

Grynkiewicz podkreślił, że często wskazuje się na współpracę WikiLeaks z tradycyjnymi mediami, żeby wywrzeć większy wpływ. - Obecny przeciek twórcy serwisu dali wcześniej dziennikarzom do zweryfikowania, bo WikiLeaks samo z siebie nie ma możliwości pełnej weryfikacji tego, co do nich trafia. Prowadzący taki portal nie mają umocowania, nie są tradycyjną redakcją i dlatego prowadzą politykę własnego bezpieczeństwa - dodaje.

- Serwis twierdzi, że nie wie, kto jest źródłem przecieków. Mają mechanizm wrzucania plików, który gwarantuje anonimowość - mówił Grynkiewicz.

Anonimowość, żeby ludzie chcieli "przeciekać"

Gość Radia TOK FM podkreślił, że cała filozofia serwisu polega właśnie na tym, żeby ktoś dostarczył materiał do publikacji. - W grupie przeglądającej dokumenty przed publikacją są kryptografowie, rosyjscy emigranci, ponoć nawet były analityk wywiadu wojskowego. Jest też grupa recenzentów, która przegląda te materiały - zaznaczył dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Grynkiewicz podsumował, że WikiLeaks może działać w dwie strony: - Wywiad amerykański, mając jakiś swój interes, mógłby przecież dokonać takiego "wycieku" do serwisu - mówił.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • kangur_01

    0

    wszystkie informacje w GW opieraja sie na przypuszczeniach i anonimowych informacjach
    niech zyje propaganda
    chcesz zostac redaktorem "Trybuny Ludu" pisz zle o
    Rosji
    Chinach itd...

  • nie-tak

    Oceniono 1 raz 1

    Gość Radia TOK FM podkreślił, że cała filozofia serwisu polega właśnie na tym, żeby ktoś dostarczył materiał do publikacji. - W grupie przeglądającej dokumenty przed publikacją są kryptografowie, rosyjscy emigranci, ponoć nawet były analityk wywiadu wojskowego.
    -------------------------------------------------
    Grynkiewicz niech się nie blamuje z tym "ponoć", jak nie jest pewny nie powinien otwierać dzioba i wypuszczać błędnych informacji, ale to są tylko polscy "intelektualiści".

  • antobojar

    0

    Jest wysoce prawdopodobne ze w tym wypadku jest to "anonimowy" przeciek z krajow zaangazowanych w wojne afganska....
    Idzie o uruchomienie opinii publicznej, (ale "pod kontrola"!!), ktorej protesty umozliwia, jak najszybsze i "honorowe" wycofanie sie z tej wojny.... od poczatku skazanej na niepowodzenie...

    Na marginesie, jak chory i skorumpowany musi byc kraj, o takim potencjale jak USA, ktory przegrywa wojne za wojna i dopuszcza do ataku na WTC... 9/11...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX