Rewizja u dziedziczki L'Oreala. Przesłuchanie najbogatszej Francuzki

ga PAP
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 21:12
A A A Drukuj
Policjanci przed domem Liliane Bettencourt Fot. AP/Jacques Brinon Policjanci przed domem Liliane Bettencourt
Francuska policja przesłuchała najbogatszą Francuzkę Liliane Bettencourt i dokonała rewizji w jej domu w związku z podejrzeniami o popełnienie przez nią oszustw podatkowych - podały francuskie media. W aferę zamieszany jest minister pracy Eric Woerth.
Liliane Bettencourt. Zdjęcie z 2005 roku, zrobione w czasie wizyty najbogatszej Francuzki w Pałacu Elizejskim
Fot. AP/REMY DE LA MAUVINIERE
Liliane Bettencourt. Zdjęcie z 2005 roku, zrobione w czasie wizyty najbogatszej Francuzki w Pałacu Elizejskim
Według agencji AFP, wydział finansowy policji przesłuchiwał ponad dwie godziny 87-letnią dziedziczkę koncernu L'Oreal w jej posiadłości w podparyskim mieście Neuilly-sur-Seine. Z racji podeszłego wieku miliarderka nie została wezwana na prokuraturę. Po przesłuchaniu funkcjonariusze dokonali - za pozwoleniem Bettencourt - rewizji w jednym z gabinetów, zabierając stamtąd dokumenty i twarde dyski komputerów.

Przesłuchiwali ją mimo, że nie słyszy?

Bettencourt jest posądzana o ukrywanie przed francuskim fiskusem dużej części swoich dochodów i lokowanie ich na tajnych kontach za granicą. Z informacji otoczenia Bettencourt, podanych wcześniej w prasie, wynika, że ma ona co najmniej dwa nieznane francuskiemu fiskusowi konta w Szwajcarii na łączną kwotę 78 mln euro.

Jak powiedział dziennikarzom adwokat miliarderki Georges Kiejman po zakończeniu przesłuchania, "przeprowadzono je w sposób bardzo kurtuazyjny", gdyż - jak wyjaśnił - dotyczy ono bardzo odległych wydarzeń, których szczegóły jego klientka "niekoniecznie wciąż pamięta". Według obrońcy, przesłuchanie utrudniło też to, że Bettencourt niemal nie słyszy mimo używania aparatu słuchowego.

Kto jest właścicielem wyspy na Seszelach

Kiejman poinformował, że policjanci pytali najbogatszą Francuzkę o status prawny wyspy Arros na Seszelach, którą przed laty nabyli państwo Andre i Liliane Bettencourt. Dziennik "Le Monde" twierdzi, że właścicielką owej wyspy, o wartości szacowanej na 500 mln euro, jest wciąż sama miliarderka i że zataiła ona ten fakt przed urzędem podatkowym. Z kolei według miliarderki, wyspa nie należy już do niej, gdyż jest zarządzana przez pewną fundację z siedzibą w Liechtensteinie.

- Powiedzieliśmy policjantom, że przekażemy im dokumenty precyzujące lepiej status prawny wyspy (Arros) - dodał Kiejman w rozmowie z dziennikarzami po zakończeniu przesłuchania Bettencourt.

Czy dziedziczka finansowała Sarkozy'ego?

Według adwokata, pytania śledczych dotyczyły też stosunków dziedziczki "L'Oreal" z ministrem Erikiem Woerthem i podejrzeń małżeństwa Bettencourt o nielegalne finansowanie działalności polityków prawicy, w tym prezydenta Sarkozy'ego. - Jeśli chodzi o finansowanie partii politycznych, potwierdziła ona, że nigdy jej to nie interesowało, to raczej należało do zainteresowań jej męża (Andre Bettencourt, zmarłego w listopadzie 2007 roku - PAP) - dodał Kiejman.

Media podejrzewają od wielu tygodni, że Woerth i jego żona Florence pomagali miliarderce w ukrywaniu dochodów przed fiskusem. Według dziennika "Le Figaro", Woerth ma być przesłuchany w tej samej sprawie - w roli świadka - już we wtorek.

Opublikowany na początku lipca raport inspektorów finansowych oczyścił Woertha z zarzutu, że - jeszcze jako minister ds. budżetu - chronił Bettencourt przed kontrolami podatkowymi. Dokument nie rozwiał jednak wielu wątpliwości w tej kwestii. Prasa ujawniła bowiem wieloletnie bliskie powiązania otoczenia miliarderki z obecnym ministrem. Ponadto żona ministra, Florence, była w ostatnich latach pracowniczką firmy Bettencourt, zajmując się m.in. jej sprawami majątkowymi.

Oprócz podejrzeń o oszustwa podatkowe Liliane Bettencourt posądzana jest o to, że w 2007 roku wsparła nielegalnie kampanię wyborczą Nicolasa Sarkozy'ego kwotą 150 tys. euro. Pieniądze te miał odebrać osobiście właśnie Woerth, wówczas skarbnik partii Sarkozy'ego - Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP). Oskarżenia te wysunęła na początku lipca była księgowa miliarderki Claire Thibout. Sprawa wywołała we Francji największą za obecnej prezydentury aferę polityczną, która od kilku tygodni nie schodzi z pierwszych stron gazet.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • bayadera

    0

    nietuskaczka
    Chyba nie tak. Czyzby corka podkablowala mamusie do fiskusa? Watpie. Starsza pani jest bardzo wplywowa bez wzgledu na wiek. Moze juz malo kto pamieta, ze jej duzo mlodsza krewna kandydowala w Kolumbii na prezydenta. Na szczescie porwali ja partyzanci i po latach wypuscili z zyskiem. Ciocia 'uiscila' a krewniaczka wrocila do Francji witana jak gierojka. Sam Sarkozy ja wital na lotnisku.
    To wszystko w ogole nie ma nic wspolnego z polityka. Zwlaszcza w swietle ostatnich oskarzen, ze pan Sarkozy pracuje dla obcego wywiadu.

  • drake77

    0

    Tak, to "podparyskie miasto" Neuilly-sur-Seine jest zaraz obok Lasku Bulońskiego, praktycznie na przedłużeniu Pól Elizejskich.

  • nietuskaczka

    0

    A coz oni wszyscy moga jej zrobic? Ona ma 87 lat i siedzi na milionach. Nawet nie pamietala, biedactwo, ze podarowala swojemu o 30 lat mlodszemu gogusiowi,
    ( albo on ja od niej wyludzil), jakas wyspe. Corka sie obawiala, ze gogus za bardzo doi starsza pania, i szasta pieniadzmi, ktore juz niedlugo powinny byc jej. Ot i cale podloze tej "wielkiej" politycznej afery.

  • bayadera

    0

    Pani starozakonna narazila sie potomkowi starozakonnych. Awantura wybuchla gdy sie okazalo, ze bogata pani finansowala wybory prezydenckie pana Sarkozy'ego. Teraz wszyscy sie wypieraja wszystkiego a babcie biora za d... za rzekome podatki. Stary trick rzadowy: jak rzad kogos chce zgnebic to sobie nagle przypominaja o podatkach.

  • edek47

    0

    Co to was obchodzi, pisiorki?... Kaczorek juz wam nie wystarcza? PRZECIEZ JEST BARDZO PODNIECAJACY I JEST NIEZLYM PRZYGLUPEM.

  • arekmalu

    0

    najwieksza cescia tego majatku jest chyba ten stary jak pani B. peugocik

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX