Farinas przerwał strajk głodowy. Wałęsa: Jego doświadczenie potrzebne jest Kubie

mar, PAP
08.07.2010 , aktualizacja: 08.07.2010 22:39
A A A Drukuj
Kubański dysydent Guillermo Farinas zakończył rozpoczęty ponad cztery miesiące temu strajk głodowy, podjęty na znak solidarności z chorymi więźniami politycznymi - podały źródła opozycyjne na Kubie.
Guillermo Farinas przerwał głodówkę, gdy władze zdecydowały o uwolnieniu 52 więźniów politycznych
Fot. DESMOND BOYLAN REUTERS
Guillermo Farinas przerwał głodówkę, gdy władze zdecydowały o uwolnieniu 52 więźniów politycznych
Lech Wałęsa
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Lech Wałęsa
Farinas podjął decyzję o zakończeniu głodówki po ogłoszeniu przez rząd kubański, że najdalej w ciągu czterech miesięcy zwolni 52 więźniów politycznych.

Pierwszych pięciu odzyska wolność w najbliższym czasie i odleci do Hiszpanii.

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton powitała w czwartek decyzję uwolnienia 52 kubańskich więźniów politycznych jako początek dialogu, sekretarz stanu USA Hillary Clinton jako "pozytywny sygnał", a Lech Wałęsa jako "pół kroku w dobrym kierunku".

Ashton powiedziała, że jest zadowolona z zapowiedzi uwolnienia 52 kubańskich więźniów politycznych jako początku dialogu, który powinien doprowadzić do "trwałego rozwiązania" na wyspie.

Wyraziła nadzieję, że zwolnienia z więzień nastąpią szybko. Podkreśliła że "śledzi z bliska" dialog rozpoczęty przez Kościół katolicki i rząd Raula Castro.

W odczuciu szefowej dyplomacji amerykańskiej, decyzja zwolnienia 52 więźniów politycznych jest spóźniona, stanowi jednak "pozytywny sygnał ze strony komunistycznego rządu". "To bardzo zachęcający sygnał (...) Sądzimy, że to pozytywny sygnał. To jest spóźnione, niemniej witamy to z zadowoleniem" - powiedziała Clinton.

"On i jego doświadczenie potrzebne są Kubie i Kubańczykom"

Dla Lecha Wałęsy, który w wywiadzie dla AFP powitał z zadowoleniem zapowiedź uwolnienia kubańskich więźniów politycznych, jest to "pół kroku w dobrym kierunku". Laureat Pokojowej Nagrody Nobla powiedział, że "cały krok będzie wówczas, kiedy zacznie się debata nad pełną demokratyzacją Kuby i przejściem tego kraju do ustroju demokratycznego".

"Jestem jednak szczęśliwy, że ludzie wychodzą z więzień" - dodał Wałęsa.

Dziennikarz AFP dodzwonił się do niego do Arłamowa, gdzie Wałęsa przebywa na urlopie i gdzie był internowany w 1981 r. po ogłoszeniu stanu wojennego przez rząd gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Wałęsa dodał w rozmowie z AFP, że kubański dysydent Guillermo Farinas powinien teraz zakończyć swój strajk głodowy, rozpoczęty w lutym, po śmierci więźnia sumienia 42-letniego Orlando Zapaty.

"On i jego doświadczenie potrzebne są Kubie i Kubańczykom" - dodał Lech Wałęsa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • norik

    0

    Mam wrażenie, że część z tych, którzy kryją się pod nikami: pandora-online, o90, odchudzacz, wicur i im podobni, to być może potomkowie dawnych SBeków.

    Rodzicom nie udało się dopaść Wałęsy, później również zakończyła się porażką próba kompromitacji Wałęsy przed Komitetem Noblowski poprzez podesłanie sfałszowanej rozmowy z bratem, to teraz dzieci czują się w obowiązku dokończyć robotę.
    Z pewnością w większości to tylko spadkobiercy tamtych metod, a nie bezpośredni potomkowie.

    Gdy w 1982 w Wierzchowie Pomorskim bito internowanych, jeden z poruczników służby więziennej dał się wszystkim szczególnie we znaki, a internowanych określał jako "pie...ne wałęsiaki". Być może część z wyżej cytowanych wkrótce zacznie stosować to określenie.
    Tak samo jak Jarosław Kaczyński, który najwyraźniej zafascynowanymi starymi czasami zaczął stosować dobrze sprawdzone metody i rozpoczął od zagłuszania telefonów pielęgniarek.
    To, że był zwolennikiem metod komunistycznych i być może dlatego tak bardzo musiał się określać jako antykomunista, to mogłem podejrzewać już od dawna.
    Jednak wstrząsem dla mnie było to, że przejął frazeologię tamtego reżimu. Myślałem, że spadnie z krzesła, gdy pod koniec swoich rządów zaczął mówić o "określonych siłach", które miały prowadzić szkodliwą działalność.
    W jednej chwili czas mi się cofnął o 40 lat. Jakbym słyszał przemówienie Gomułki.

    A teraz znowu, jakby czas ponownie się cofnął. Człowiek, któremu tak wiele zawdzięczamy, a przede wszystkim, to że od kiedy to państwo istnieje mieliśmy pierwszą (i to bezkrwawą) rewolucję, która zakończyła się pełnym sukcesem, staje się dla "prawdziwych polaków" wrogiem numer jeden. W PRLu też był wrogiem dla tych "prawdziwych polaków" budujących Polskę Ludową.

    Z bankrutującego państwa, w którego sklepach był tylko ocet (a z czasem również octu brakowało) staliśmy krajem, który jako jedyny w Europie oparł się kryzysowi i zachował dodatni przyrost PKB. A młodzi Niemcy już nie kojarzą jaki kontekst miało określenie "Polnishe Wirtschaft". W życiu bym nie pomyślał, że coś takiego kiedykolwiek będzie możliwe.

    Jednak spadkobiercom dawnej SB to bardzo przeszkadza, a w szczególności ten człowiek, za którym poszły miliony.

  • voiceinthedesert1

    0

    Nie znam sie na polityce i jej nie lubię. Wałęsa, o ile mi wiadomo, to uczciwy człowiek. Nosił na klapie obrazek Matki Boskiej Częstochowskiej. Nie wszyscy mają na to odwagę. Jeśli chodzi o jego politykę, to wolę nie komentować. Nigdy na świecie nie było czystej polityki.

  • maryna70

    0

    Smutno, ze nikogo w Polsce nie obchodzą ludzie, którzy walczą o wolnosc i o prawa człowieka, tak jak kiedyś Polacy. O walce Polakow mowil i pisal caly swiat. naszą obecną TVP i komercyjną TVN obchodzi Palikot i rozkręcanie wydumanych konfliktów politycznych, na których żerują. Żenada. Kubanczykom życzę wolności i dobrobytu. Oby mieli tyle samo szczęścia co my i lepsze media.

  • kibic_rudego

    Oceniono 2 razy 0

    eeeh norik, norik, mordo, wrażenia zostaw żonie.
    Spójrz na twarz Walesy i od razu wiadomo że jest on symbolem żreć i sr....
    Pomyśl, że jest kilka milionów głodnych dzieci w iII PR.
    Poza tym nikt Walesy za komuny nie musiał dopadać, sam dobrowolnie za kasę podpier... kolegów przez lata.
    W 1980, to SB motorówka go przywiozło do Stoczni by zakończył strajk.
    Żeby nie pielęgniarka Anka Pienkawa (jak się nie mylę ) to nie było by S bo Bolek strajk zakończył.
    Zacznij coś kumać po zal d ściska czytając twoje wypowiedzi.

  • abalys

    Oceniono 1 raz 1

    norik, elektorat Kaczyńskiego to były elektorat PZPR który przejął Rydzyk po wyprowadzeniu sztandaru, kto znał Kaczyńskich przed rokiem 89? jaki opozycjonista z Yara skoro nawet go internować nie chcieli?

  • kowal75

    0

    jechał na kroplówkach, ale z tego co wiem to nie jest wcale pewne czy z tego wyjdzie. podpisuję się obiema rękami pod tym co napisał norik. dla mnie jest rzeczą przykrą, że nasz naród w większości bezkrytycznie wierzy w manipulowane filmy, programy, artykuły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX