Kuba: Uwolnimy więźniów politycznych. Farinas nie wierzy władzom

zsz, awe, AP
08.07.2010 , aktualizacja: 08.07.2010 11:38
A A A Drukuj
Laura Pollan, liderka Fot. Franklin Reyes AP Laura Pollan, liderka "Kobiet w Bieli"
Władze w Hawanie, po wielotygodniowych pertraktacjach z Kościołem oraz rządem Hiszpanii, zgodziły się wypuścić na wolność 52 więźniów politycznych - poinformował hiszpański szef MSZ. To największe masowe zwolnienie więźniów na Kubie od 1998 r., kiedy po wizycie papieża Jana Pawła II władze uwolniły 101 dysydentów. Guillermo Farinas, który prowadzi głodówkę w obronie więźniów zapowiedział, że przerwie ją, kiedy władze uwolnią przynajmniej pięciu przetrzymywanych.

Fot. Geovani Fernández/AP Laura Pollan, liderka
Fot. DESMOND BOYLAN REUTERS
Laura Pollan, liderka "Kobiet w Bieli"
Guillermo Farinas Hernández. Prowadzi głodówkę, domagając się uwolnienia więźniów politycznych. Nie wiadomo na razie, czy po decyzji Hawany ją przerwie
Guillermo Farinas Hernández. Prowadzi głodówkę, domagając się uwolnienia więźniów politycznych. Nie wiadomo na razie, czy po decyzji Hawany ją przerwie
Minister Miguel Angel Moratinos, prezydent Raul Castro, biskup Jaime Ortega i szef MSZ Kuby Bruno Rodriguez na rozmowach w Hawanie
Fot. REUTERS/HO
Minister Miguel Angel Moratinos, prezydent Raul Castro, biskup Jaime Ortega i szef MSZ Kuby Bruno Rodriguez na rozmowach w Hawanie
Miguel Angel Moratinos, szef MSZ Hiszpanii który przebywa obecnie w Hawanie, powiedział że decyzja kubańskich władz "otwiera nową erę na Kubie". Wszyscy zwolnieni więźniowie będą jednak najpewniej musieli na zawsze wyjechać z kraju. Arcybiskup Hawany Jaime Ortega poinformował, że pięciu więźniów zostanie uwolnionych już wkrótce, natomiast pozostali zostaną wypuszczeni w przeciągu trzech - czterech miesięcy.

Przedstawiciele Kościoła oraz rządu Hiszpanii doszli do porozumienia z Raulem Castro już wczoraj. Organizacje pozarządowe nie kryją zaskoczenia, że udało się wynegocjować uwolnienie ponad 50 więźniów. - Liczyliśmy na znaczące uwolnienie więźniów, ale nie aż takie - powiedział Elizardo Sanchez, przewodniczący niezależnej Kubańskiej Komisji Praw Człowieka i Pojednania Narodowego.

Biskup Ortega zapowiedział, że wszyscy z 52 więźniów politycznych, którzy mają zostać wypuszczeni na wolność, byli w grupie 75 dysydentów, opozycjonistów i niezależnych dziennikarzy aresztowanych siedem lat temu w wielkiej obławie na opozycję. W 2003 r. podczas pamiętnej "czarnej wiosny" reżim Castro przeprowadził masową obławę na niezależnych dziennikarzy i dysydentów. Potem w wielkim procesie skazał ich na wieloletnie więzienie.

W obronie zatrzymanych na Kubie działa ruch znany jako "Kobiety w bieli". To mieszkanki wyspy, które manifestują pokojowo przeciwko wieloletniemu przetrzymywaniu w areszcie z powodów politycznych ich mężów i synów. "Kobiety w bieli" dostały w 2005 r. roku europejską Nagrodę im. Andrieja Sacharowa za obronę praw człowieka.

Międzynarodowa kampania o uwolnienie więźniów politycznych na Kubie trwa od lutego, kiedy w Hawanie zmarł śmiercią głodową Orlando Zapata Tamaya, jeden z przetrzymywanych dysydentów. Od lutego trwa także głodówka innego znanego kubańskiego więźnia Guillermo Farinasa, który zapowiedział, że jest gotowy umrzeć, jeśli władze w Hawanie nie zwolnią kilkudziesięciu więźniów politycznych, zwłaszcza tych chorych. Farinas zapowiedział, że jest gotowy zakończyć swój protest, jeśli przynajmniej pięciu opozycjonistów opuści więzienie. Wcześniej opozycjonista domagał się uwolnienia 25 przetrzymywanych. - Jestem sceptyczny. Nie powinniśmy ufać zapewnieniom władz do czasu, aż wszyscy nasi bracia będą wolni - powiedział w rozmowie telefonicznej ze szpitala w mieście Santa Clara.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów