Nie cichną komentarze w sprawie izraelskiego ataku na konwój z pomocą dla Strefy Gazy. Wielu polityków oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych zaapelowało do Izraela o złagodzenie blokady Strefy Gazy.
Z Irlandii w kierunku Strefy wyruszył kolejny statek z pomocą - Rachel Corrie. Nazwany tak na cześć amerykańskiej studentki, pacyfistki, która zginęła w Strefie Gazy w 2003 roku przygnieciona przez izraelski buldożer, gdy stanęła mu na drodze. Statek przewozi 550 ton cementu, materiałów edukacyjnych i środków medycznych.
- Irlandzki premier zaapelował już do władz Izraela, by wpuściły statek na teren Strefy. - Przyjaciele Izraela - a ja się za takiego uważam - powinni uświadamiać Izraelczyków, że blokada jedynie umacnia działaczy Hamasu. I w interesie Izraela jest zniesienie blokady i wpuszczenie statków z pomocą - powiedział premier Brian Cowen.
Tymczasem z Izraela odleciało 5 kolejnych samolotów z rannymi oraz z ciałami osób, które zostały zabite w ataku na konwój.
W środę rano z Izraela deportowano 124 propalestyńskich aktywistów. Wieczorem do Turcji odleciały kolejne 503 osoby. Do Turcji odleciały także ciała 9 osób, które w ataku.
Rada ONZ potępia Atak ostro potępiła Rada Praw Człowieka ONZ. Dokument Rady zatytułowany "Poważny atak sił izraelskich na flotyllę humanitarną" daje zielone światło do przeprowadzenia śledztwa w sprawie naruszenia praw człowieka podczas tej operacji, w której zginęło dziewięć osób. Rezolucję przyjęto 32 głosami za, przy trzech przeciwnych (USA,
Holandia i
Włochy) i dziewięciu wstrzymujących się (Belgia, Burkina Faso, Korea Południowa, Słowacja, Francja,
Wielka Brytania, Węgry,
Japonia i Ukraina).
"Skandaliczny atak sił izraelskich" Dokument ostro potępia "skandaliczny atak sił izraelskich na flotyllę humanitarną, w wyniku którego doszło do zabicia i zranienia niewinnych cywilów z różnych państw".
W celu bezstronnego wyjaśnienia przebiegu wydarzeń rezolucja stanowi o "wysłaniu międzynarodowej misji, która zbada naruszenia prawa międzynarodowego, w tym humanitarnego, podczas izraelskiego ataku na flotyllę wiozącą pomoc humanitarną". Członkowie misji będą musieli przedstawić wyniki swej pracy Radzie.
W tekście wezwano też "okupacyjne władze izraelskie do natychmiastowego zdjęcia blokady Gazy i innych terenów okupowanych" i wyrażono ubolewanie z powodu "pogłębiania się kryzysu humanitarnego" wśród objętych blokadą Palestyńczyków.
Zaapelowano ponadto, by Izrael współpracował z Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża, dostarczając mu informacje na temat miejsca pobytu i stanu zdrowia zatrzymanych oraz rannych.
Netanjahu: Izrael ofiara ataku hipokryzji - Izrael stał się ofiara międzynarodowego ataku hipokryzji - powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu w odpowiedzi na płynące ze świata apele o złagodzenie blokady. Jak podkreślił, blokada ma zapobiec przemycaniu broni dla Hamasu do Strefy Gazy m.in. z Egiptu. -
Hamas kontynuuje zbrojenie się a Iran wciąż dostarcza mu broni - dodał Netanjahu.
Broniąc izraelskiego ataku na konwój, powiedział: - To nie był statek miłości. To był statek nienawiści. To nie była operacja pokojowa, tylko terrorystyczna. Nasi żołnierze musieli się bronić. - Naszym zadaniem jest skontrolować każdy statek, który płynie do Strefy Gazy. Jeśli byśmy tego nie robili, wkrótce w Strefie powstałby irański port. Przypłynęłyby dziesiątki, setki statków z pociskami - dodał.
Izraelskie
Ministerstwo Obrony opublikowało także kolejny film, który ma udowadniać, że interwencja była zasadna. Widać na nim, jak pasażerowie statku z pomocą widząc nadpływający statek izraelski, szykują się do odparcia interwencji.
9 osób zginęło W poniedziałkowej operacji izraelskich komandosów przeciwko konwojowi statków z pomocą humanitarną dla rządzonej przez radykalny Hamas Strefy Gazy zginęło - według armii izraelskiej - dziewięciu propalestyńskich aktywistów, a około 20 zostało rannych. Według izraelskich władz do starcia doszło, gdy aktywiści zaatakowali izraelskich komandosów, raniąc siedmiu i zabierając im dwie sztuki broni palnej.
W składającej się z sześciu jednostek ekspedycji uczestniczyło ponad 700 osób reprezentujących 50 krajów; ponad połowę pasażerów stanowili obywatele tureccy. Akcja sił izraelskich wywołała falę oburzenia i protestów na całym świecie.