Szukając rozwiązania problemów osobistych, młodzi Brytyjczycy sięgają częściej do internetu, a rzadziej proszą o radę rodziców lub przyjaciół. Wskazują na to wyniki sondażu.
Fot. Krzysztof Szatkowski / AG
Spośród tysiąca osób w wieku poniżej 25 lat, które wzięły udział w sondażu dla Get Connected - organizacji udzielającej pomocy przez telefon zaufania oraz internet, 90 proc. przyznało, że szukało porady w internecie. Tylko jedna trzecia zadeklarowała, że zwróciłaby się z problemem do matki, a jedna piąta - do ojca. Połowa ankietowanych porozmawiałaby z przyjacielem. Jednocześnie okazało się, że ponad połowę tych, którzy szukali pomocy w internecie, znalezione tam informacje zmartwiły jeszcze bardziej niż niepokojący ich problem.
Andrew McKnight z władz Get Connected zauważył, że brytyjskie społeczeństwo stało się bardziej zależne od internetu jako pierwszego źródła wielu informacji. - Jest sprawą kluczową, byśmy uświadomili młodym Brytyjczykom, gdzie mogą się zwrócić po godną zaufania informację i wsparcie - podkreślił. Badanie zostało przeprowadzone przez firmę Maximiles Surveys