Łotewski sąd odrzucił wydany przez władze Rygi zakaz marszu weteranów II Wojny światowej, którzy walczyli po stronie nazistów. Pozwolono także na kontrdemonstrację ich przeciwników.
Fot. Mindaugas Kulbis / AP
Podczas demonstracji porządku na ulicach pilnują zawsze uzbrojone oddziały policji
Władze w Rydze zakazały planowanego na 16 marca marszu grupy Daugavas Vanagi i ich przeciwników z Komitetu Antyfaszystowskiego, powołując się na kwestie bezpieczeństwa. W odpowiedzi na to obie grupy zaskarżyły decyzję władz miasta do sądu.
- Sąd przyznał rację grupie Daugavas Vanagi i Komitetowi Antyfaszystowskiemu - powiedziała Ksenija Novikova z trybunału w Rydze. Sąd ujawni powody swojej decyzji do końca miesiąca.
W przeszłości wielokrotnie wydawano zakaz marszu weteranów, zakazy te były często odrzucane przez sąd. Gdy demonstracje się odbywały, porządku na ulicach pilnowały zastępy policji. Według Moskwy i rosyjskiej mniejszości na Łotwie marsz gloryfikuje nazizm, ponieważ łotewskie oddziały podlegały w trakcie wojny Waffen SS. Weterani utrzymują natomiast, że nie byli nazistami, a jedynie walczyli w obronie swojego kraju.
Związek Radziecki podbił Łotwę w 1940 roku. Rok później terytorium kraju zostało opanowane przez Niemców. Niemieccy żołnierze byli witani przez część Łotyszy jako wyzwoliciele. W łotewskich legionach ramię w ramię z nazistami walczyło około 146 tys. Łotyszy - w tym wielu ochotników. Po stronie Sowietów walczyło 130 tys. Łotyszy.
W 1998 roku łotewski parlament ustanowił 16 marca Dniem Pamięci Legionów, by upamiętnić bitwę, która odbyła się w 1944 roku. Po głosach krytyki ze strony społeczności międzynarodowej święto zostało usunięte z oficjalnego kalendarza. Mimo to weterani co rok w ten dzień demonstrują.