ReutersPod siedzibą Google Chińczycy składali kwiaty na znak solidarności
- Nie zmieniliśmy naszej decyzji. Jeśli władze Chin nadal będą cenzurowały dostęp do stron internetowych wówczas wycofamy się z tego rynku - zapowiedziała przedstawicielka Google'a w trakcie spotkania w amerykańskiej Izbie Reprezentantów. Internetowy gigant zapowiadał wcześniej, że jest gotów, by zakończyć swoją obecność w Chinach.
Google sprzeciwia się działaniom chińskich władz, które cenzurują treści w internecie i ograniczają swobodę dostępu do niektórych stron w sieci.
- Nie zmieniliśmy naszej decyzji. Jeśli chiński internet nadal będzie cenzurowany, wówczas wycofamy się z tego rynku - powiedziała Nicole Wong, wiceprezes firmy.
Przedstawicielka Google'a o problemie internetowej cenzury w Chinach mówiła członkom komisji spraw zagranicznych amerykańskiej Izby Reprezentantów.
Wong zapewniła, że jej firma "zdaje sobie sprawę z powagi takiej decyzji". Przedstawiciele Google'a są jednak zdeterminowani by "ukrócić cenzorskie praktyki". - Jeśli Pekin nie odpowie na nasze stanowisko jesteśmy gotowi, aby zamknąć stronę google.cn - stwierdziła Wong.
Zaznaczyła przy okazji, że wolność dostępu do sieci oznacza wsparcie dla wszystkich opozycjonistów, którzy na całym świecie walczą o demokrację.