Na trasie planowanego Gazociągu Północnego odkryto wraki o ogromnej wartości historycznej.
Podczas wstępnego badania dna morskiego przez konsorcjum Nord Stream za pomocą sonaru udało się zlokalizować kilkanaście nierówności terenu. Gdy szczegółowo zbadano te obszary, okazało się, że znajduje się tam 12 wraków. Według Petera Normana ze Szwedzkiej Rady do spraw Dziedzictwa Narodowego przynajmniej dziewięć spośród znalezionych wraków przedstawia szczególną wartość historyczną.
- Prawdopodobnie znaczna część wraków pochodzi z XVII i XVIII wieku, a niektóre mogą nawet pochodzić ze średniowiecza. Co więcej, statki przetrwały w doskonałym stanie, często z niemal nienaruszonymi kadłubami - mówi Peter Norman. - Niestety, obecnie nie ma planów wydobycia tych znalezisk, spoczywają one na głębokości ponad 100 metrów.
Wprawdzie zatopione statki nie leżą bezpośrednio na trasie gazociągu, jednak znajdują się w obrębie kotwicowiska, w którym mają się zatrzymywać statki prowadzące prace budowlane. Znaleziska dokonano w strefie ekonomicznej Szwecji, ale poza jej wodami terytorialnymi. Konsorcjum Nord Stream zapewnia, że podczas prac budowlanych weźmie pod uwagę położenie wraków.
Bałtyk to idealne morze do konserwacji statków. Ze względu na mały poziom zasolenia i niskie temperatury statki mogą tu przetrwać przez setki, a nawet tysiące lat. Według Petera Normana na dnie Morza Bałtyckiego udało się do tej pory zlokalizować około 3 tys. statków, choć może ich tam być nawet 100 tys.