Jak zaznaczyła, obecnie nie oczekuje od Kościoła niczego więcej, niż czyni on w celu wyjaśnienia ujawnionych w minionych tygodniach przypadków nadużyć wobec dzieci ze strony duchownych i pracowników instytucji kościelnych.
- Kościół katolicki uczynił bardzo ważny krok w chwili, gdy arcybiskup Zollitsch poprosił o wybaczenie i wyraził gotowość zmiany wytycznych obowiązujących w Kościele - powiedziała Merkel na spotkaniu z zagranicznymi mediami w Berlinie.
Jej zdaniem wykazane przez Kościół otwarte podejście doprowadziło do tego, że w Niemczech toczy się szeroka dyskusja na temat nadużyć ze strony duchownych, powołano osoby odpowiedzialne za wyjaśnienie tych spraw oraz zapowiedziano uruchomienie specjalnej linii telefonicznej dla poszkodowanych.
- To bardzo ważne kroki, które wskazują na to, że Kościół katolicki bardzo poważnie chce zmierzyć się z tą problematyką - oceniła niemiecka kanclerz.
Ostrzej wypowiedziała się wcześniej w poniedziałek niemiecka minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger. W rozmowie z radiem Deutschlandfunk zarzuciła Watykanowi, że jego wytyczne utrudniają wyjaśnienie afery pedofilskiej w Kościele katolickim w Niemczech.
Afera pedofilska w niemieckim Kościele Według minister w szkołach oraz innych instytucjach Kościoła powstał w przeszłości "swoisty mur milczenia" i dlatego wymiar sprawiedliwości nie był w wystarczającym stopniu poinformowany o przypadkach molestowania.
Skandal pedofilski w niemieckim Kościele katolickim wybuchł pod koniec stycznia, gdy dyrekcja jezuickiego
gimnazjum im. Piotra Kanizego w Berlinie ujawniła, że w latach 70. i 80. dwaj bracia molestowali uczniów.
W zeszłym tygodniu prokuratura przeszukała archiwa klasztoru benedyktynów w Ettal w Bawarii w związku z podejrzeniem o molestowanie. Z kolei w zeszły piątek poinformowano, że do nadużyć wobec dzieci dochodziło także w chórze chłopięcym katedry w Ratyzbonie.
Skandal nie dotyczy jednak tylko instytucji kościelnych. W miniony weekend ujawniono również, że w przeszłości do molestowania uczniów dochodziło też w prywatnej szkole Odenwald w Heppenheim w Hesji. Jak poinformowała w poniedziałek dyrektor placówki Margarita Kaufmann, dotychczas zgłosiło się 24 byłych uczniów, którzy twierdzą, że padli ofiarą molestowania ze strony nauczycieli.