Listy, skierowane do izraelskiego ambasadora Rafaela Schutza, zawierały takie sformułowania jak: "Żydzi zabijają dla pieniędzy", "trzeba ewakuować kraj (
Izrael - przyp. red.) dla Palestyńczyków", "idźcie sobie tam, gdzie ktoś was przyjmie".
Izrael uznał sprawę za "bardzo poważną".
- Na razie nie wiadomo, o jakie dzieci ani o jakie szkoły chodzi - wyjaśnił pracownik Ambasady Hiszpanii Juan Barba. Nie wiadomo też, czy listy były pisane z "inicjatywy własnej", czy też za sprawą nauczycieli, co byłoby o wiele poważniejsze.
MSZ Izraela wyraziło przypuszczenie, ze kampania mogła zostać zorganizowana poza hiszpańskim systemem edukacyjnym, ale uzyskała zgodę szkół na jej przeprowadzenie.
Hiszpańskie źródła rządowe wyjaśniły, że "kampania jest prywatna i nie wpisuje się w politykę hiszpańskiego Ministerstwa Edukacji".
MSZ Izraela zwrócił się do rządu Hiszpanii o "podjęcie działań w celu ukrócenia kampanii".