Przełom w podboju kosmosu. W 39 dni dolecimy na Marsa

jagor
23.02.2010 , aktualizacja: 23.02.2010 10:58
A A A Drukuj
Misja na Marsa dzięki nowemu napędowi ma potrwać zaledwie 39 dni    Fot. adastrarocket.com Misja na Marsa dzięki nowemu napędowi ma potrwać zaledwie 39 dni
Franklin Chang Diaz, amerykański kosmonauta zapowiada przełom w lotach międzyplanetarnych. Pod jego kierownictwem powstaje silnik plazmowy o zmiennym impulsie właściwym. Zastosowanie takiego napędu spowoduje, że lot np. na Marsa zamiast 8 miesięcy, potrwa 39 dni.
Rakieta z silnikiem VASMIR wykorzystana do misji na Księżyc
Fot. adastrarocket.com
Rakieta z silnikiem VASMIR wykorzystana do misji na Księżyc
O wizji naukowca, która jak żadna inna ma szanse realizacji, pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita".

Franklin Chang Diaz ma za sobą błyskotliwą karierę badacza i astronauty. Doświadczenia zdobywał podczas siedmiu lotów na pokładzie wahadłowców. Skończył też jedną z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych na świecie - MIT (Massachusetts Institute of Technology).

Silnik plazmowy

Sercem nowej technologii, która zrewolucjonizuje eksplorację kosmosu ma być silnik plazmowy o zmiennym impulsie właściwym, VASIMR (ang. VAriable Specific Impulse Magnetoplasma Rocket). - Chodzi o napęd statku kosmicznego, wykorzystanie energii mikrofal i pola magnetycznego do wytwarzania tzw. ciągu. - wyjaśnia "Rz". Prace nad projektem rozpoczęto w roku 1979 pod kierownictwem dr. Chang-Diaza.

Jak działa nowy napęd?

Zasada działania nowego napędu polega na podgrzaniu gazu szlachetnego argonu do temperatury kilku milionów stopni. Otrzymana w ten sposób wiązka plazmy ograniczana jest silnym polem magnetycznym, aby nie stykała się ze ścianami silnika. Wiązka ta zostaje przyspieszona i wyrzucona poprzez cewkę elektromagnetyczną o zmiennej średnicy. Pozwala to na uzyskanie ciągu silniejszego lub słabszego, w zależności od tego, czy otwór wyrzucający strumień jest bardziej czy mniej otwarty. Energię elektryczną niezbędną do wytwarzania gigantycznej temperatury i pola magnetycznego zapewni reaktor atomowy zainstalowany na pokładzie statku kosmicznego. Start takiego wehikułu będzie się odbywał z niskiej orbity Ziemi.

Jak informuje "Rz", prototyp silnika o nazwie VX-200 przeszedł już udane testy w komorze próżniowej.

Czytaj więcej: Wehikuł z innej epoki

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    84 głosy