Fot. Brennan Linsley APAmerykaścy marines niosą rannego afgańskiego chłopca do helikoptera ratowniczego. Prowincja Helmand, 21 lutego
Do trzydziestu trzech wzrosła liczba ofiar nalotu sił NATO, do którego omyłkowo doszło w niedzielę wieczorem w południowym Afganistanie - poinformował rząd w Kabulu. Wszystkie ofiary to cywile. Za omyłkowy ostrzał przeprosił już dowódca sił NATO w Afganistanie generał Stanley McChrystal.
Wcześniej gubernator prowincji mówił o 27 zabitych cywilach.
NATO potwierdziło, że ostrzelało w niedzielę wieczorem grupę pojazdów które - według informacji Sojuszu przewoziły bojowników. Później dopiero odkryto, co NATO przyznaje, że w pojazdach były kobiety i dzieci. Sojusz nie poinformował o tym ile osób zginęło.
Szef rady lokalnej w prowincji Uruzgan, Amanullah Hothaki powiedział że według jego informacji zginęło co najmniej 19 cywilów. Poinformował, że rakiety trafiły w trzy minibusy, gdy zjeżdżały z głównej drogi. Później rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych zaktualizował te dane, mówiąc o 21 zabitych i 14 rannych cywilach. Według MSW trzema zaatakowanymi minibusami jechało łącznie 42 cywilów.
Dowódca sił amerykańskich i NATO-wskich w Afganistanie, generał Stanley McChrystal, przeprosił prezydenta Afganistanu za błąd wojsk NATO.
Zarówno NATO jak i afgański rząd ruszyły z dochodzeniami.