Pomimo wieloletniej i wysoce uznawanej służby w pakistańskiej dyplomacji Pakistańczyk Akbar Zeb nie został przez władze Arabii Saudyjskiej przyjęty jako nowy ambasador w tym kraju. Powód nie ma jednak nic wspólnego z jego zasługami. Odmowa wynika z tego, że tłumaczone na arabski imię i nazwisko dyplomaty to... Największy Penis - donosi "Arab Times".
Fot. "Arab Times"
Artykuł w "Arab Times" wraz ze zdjęciem niedoszłego ambasadora Pakistanu w Arabii Saudyjskiej (na zdjęciu po prawej)
Zeb został zgłoszony przez rząd w Islamabadzie jako kandydat na nowego ambasadora w Rijadzie. Zgodnie z procedurą dyplomatyczną, każdego ambasadora musi zatwierdzić MSZ gospodarza. Tym razem do tego nie doszło, bo - jak pisze "Arab Times" - jego imię i nazwisko po arabsku oznacza Największy Penis.
Dla saudyjskich dyplomatów najwyraźniej wizja ośmieszenia przeważyła nad kompetencjami dyplomaty. Co ciekawe, pan Największy Penis został wcześniej - z tego samego powodu - odrzucony jako kandydat na ambasadora w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie.
Jak pisze w swoim komentarzu do tej kuriozalnej sprawy ceniony blog o tematyce międzynarodowej "Foreign Policy", "najwyraźniej wśród Arabów rozmiar ma znaczenie".