Polskie media pomyliły się w sprawie Polańskiego?

ga IAR, PAP
22.12.2009 , aktualizacja: 22.12.2009 14:08
A A A Drukuj
Roman Polański Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta Roman Polański
Sąd apelacyjny w Los Angeles odrzucił wniosek Romana Polańskiego o umorzenie sprawy o gwałt na 13-letniej dziewczynce. Jednak według Polskiego Radia, orzeczenie daje Polańskiemu nadzieję na zakończenie sprawy bez konieczności ekstradycji. Sąd apelacyjny zasugerował, że słynny reżyser mógłby zostać osądzony zaocznie.
Korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie twierdzi, że media w Polsce źle zinterpretowały decyzję sądu w Los Angeles. Sąd, w wydanym wczoraj orzeczeniu, stwierdził, iż sędzia sądu niższej instancji Peter Espionoza mógł zastosować wobec Romana Polańskiego doktrynę, która mówi o tym, że uciekinierom nie przysługuje prawo do oddalenia zarzutów.

Wniosek o zaoczny proces

Jednak wbrew temu, co pisze polska prasa, sędziowie wcale nie nakazali reżyserowi stawić się osobiście przed amerykańskim sądem. W swoim orzeczeniu stwierdzili coś zupełnie przeciwnego, a mianowicie, że Polański może złożyć wniosek o zaoczny proces. - Podczas rozprawy jego adwokat mógłby argumentować, że wystarczającą karą jest czas dotychczas spędzony przez niego w areszcie - czytamy w orzeczeniu. - Apelujemy do wszystkich uczestników tego przewlekłego dramatu, by postawili uczciwość wymiaru sprawiedliwości ponad chęć ukarania jednostki, czy to za jej przewinienia, czy też za ucieczkę - napisali sędziowie.

Dobrowolna ekstradycja i krótki pobyt w więzieniu?

Sąd apelacyjny stwierdził również, że innym sposobem na zakończenie sprawy mogłaby być dobrowolne poddanie się przez Polańskiego ekstradycji. W takiej sytuacji reżyser trafiłby co prawda do więzienia, ale szybko mógłby z niego wyjść, przekonując sąd, że w procesie sprzed 30 lat doszło do poważnych nieprawidłowości. Sąd apelacyjny wyraził daleko idące zrozumienie dla argumentów Polańskiego, że prowadzone w 1977 roku postępowanie było nieuczciwe. Po decyzji sądu apelacyjnego prokuratura w Los Angeles oświadczyła, że podtrzymuje wniosek o ekstradycję Polańskiego ze Szwajcarii. Kolejny krok należy jednak obecnie do obrońców słynnego reżysera. Adwokat Romana Polańskiego Chad Hummel nie odpowiedział na prośbę Polskiego Radia o komentarz do wczorajszego orzeczenia.

Jest sugestia: szybko zakończyć sprawę

- Orzeczenie jest takie, że nie ma w zasadzie przeszkód, aby sprawa toczyła się zaocznie. W tym wyroku znalazła się także krytyka tego, co się działo do tej pory w Stanach Zjednoczonych w sprawie pana Polańskiego. Takie jest nawet sugestia, aby ta sprawa została szybko zakończona - przyznaje w rozmowie z portalem Gazeta.pl Marek Wieruszewski, konsul RP w Bernie. Jak dodaje o sprawie w ten sposób pisze szwajcarska prasa.

Los Angeles Times potwierdza

Podobną interpretację co dziennikarz Polskiego Radia przeprowadził "Los Angeles Times". Jak pisze dziennik, decyzja sędziów zaskoczyła ekspertów. - Wygląda na to, że sąd chciał udzielić wszystkim stronom, w tym sądowi niższej instancji, pewnych wskazówek dotyczących ostatecznego rozstrzygnięcia tej sprawy - powiedział profesor prawa Laurie Levenson.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy