- Billboard ma za zadanie ośmieszyć samą koncepcję Boga jako mężczyzny, który w jakiś sposób zapłodnił Marię - mówi Glynn Cardy, archidiakon anglikańskiego kościoła. Według jego słów w założeniu plakat miał walczyć ze stereotypami dotyczącymi poczęcia Jezusa i zmusić ludzi do dyskusji na ten temat.
- Czy chodzi o to, że ten Bóg mężczyzna zesłał z nieba spermę, by narodziło się dziecko, czy może przesłaniem jest miłość wśród nas, jaką jest Jezus? - pyta Cardy.
Zupełnie inaczej odebrał przesłanie billboardu lokalny
kościół katolicki. - Oburzające, obraźliwe, nietaktowne i zupełnie bez szacunku - mówi dosadnie rzeczniczka katolickiej diecezji w Auckland Lyndsay Freer.
- Taki plakat mógłby być wykorzystany przez grupę antychrześcijańską, żeby śmiać się z boskości Chrystusa - powiedziała Freer lokalnemu
radiu.
Sprawa wywołała dużą dyskusję w internecie, najpierw na stronie internetowej anglikańskiego kościoła
www.stmatthews.org.nz a potem na forach internetowych na całym świecie.
- To jest obrazoburstwo! - oburza się jeden z internautów komentujących na stronie św. Mateusza. W odpowiedzi, inny pisze mu: "moim zdaniem to jest świetny plakat. Rzuca wyzwanie i prowokuje, dokładnie takie miał zadanie".