Fot. STR REUTERSNa pokładzie samolotu lecącego z Korei Płn. znaleziono 45 ton broni
Na lotnisku w Bangkoku zatrzymano samolot przewożący 45 ton broni i materiałów wybuchowych z Korei Płn. do Sri Lanki. Pięciu członków załogi zostało zatrzymanych.
Fot. STRINGER/THAILAND REUTERS
Na pokładzie samolotu lecącego z Korei Płn. znaleziono 45 ton broni
Fot. STRINGER/THAILAND REUTERS
Na pokładzie samolotu lecącego z Korei Płn. znaleziono 45 ton broni
Samolot Ił 76 leciał z Phenianu, stolicy Korei Płn. i wylądował w Bangkoku w celu uzupełnienia paliwa. Zatrzymano czterech obywateli Kazachstanu i jednego Białorusina. Twierdzili, że przewożą sprzęt wiertniczy. Inspektorzy celni nie dali się jednak nabrać. W ładowni Iła znaleźli ciężką broń - granaty, karabiny maszynowe, czy pociski rakietowe.
Samolotu zarejestrowanego w Gruzji pilnuje tajlandzkie wojsko. Broń przetransportowano natomiast do lotniczej bazy wojskowej. Śledztwo w tej sprawie trwa. Podejrzewa się, że tajlandzkie władze zostały ostrzeżone o możliwości przemytu broni przez ich terytorium.
Premier tego kraju przyznał, że dzisiejsze aresztowania są wynikiem pracy zagranicznego wywiadu. - Samolot został przeszukany po informacji uzyskanej od amerykańskich służb specjalnych - poinformował rzecznik tajlandzkiego lotnictwa wojskowego Montol Suchookorn.
Według źródeł rządowych w Tajlandii broń miała trafić do Sri Lanki. Sam rzecznik rządu powiedział jedynie: - Mogę jedynie powiedzieć, że był to lot czarterowy, a samolot pochodzi z kraju wschodnioeuropejskiego. Z kolei AP podała, że samolot transportowy Ił-76 pochodzi z Kazachstanu