USA: Wojna o radnego ateistę. "Niewierzący nie może być urzędnikiem"

tan
11.12.2009 , aktualizacja: 11.12.2009 11:05
A A A Drukuj
Cecil Bothwell, pierwszy niewierzący radny w historii stanu Karoliny Południowej, może stracić swoje stanowisko. W - prawdopodobnie niezgodnej z prawodawstwem federalnym - konstytucji stanu istnieje bowiem zapis, że urzędnik publiczny obowiązkowo musi wyznawać wiarę w Boga.
- Nie mówię, że Bothwell nie jest dobrym człowiekiem, ale jest ateistą, więc nie jest zdolny do pełnienia funkcji publicznej według konstytucji stanowej - mówi jeden z przeciwników niewierzącego radnego H.K. Edgerton, były przewodniczący Krajowego Stowarzyszenia Postępu Ludzi Kolorowych (NAACP), cytowany przez citizen-times.com, lokalny portal w Asheville, którego sprawa dotyczy.

W artykule konstytucji stanu Karolina Południowa jest napisane czarno na białym, w fragmencie wymieniającym cechy dyskredytujące urzędnika publicznego, "(sprawować urzędu nie może - przyp. red.)osoba podważająca istnienie Boga Wszechmogącego".

Bothwell był już obiektem bardzo rozbudowanej antykampanii, gdy ubiegał się o urząd radnego Asheville. Atakowano go nie tylko za jego ateizm, ale i za książkę jego autorstwa "Książę Wojny", w której krytykował ewangelików za, jak pisał, próbę wprowadzenia państwa teokratycznego w USA.

Teraz krytyka poszła dalej: jego przeciwnicy argumentują, że jako osoba otwarcie deklarująca niewiarę, nie ma prawa piastować urzędu. Afera wybuchła, gdy Asheville powiedział lokalnej gazecie "Citizen-Times", że wierzy w "Złotą Regułę", ale nie w jej osobowość, jakąkolwiek boskość.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy