19 górników zginęło w wybuchu metanu w kopalni węgla w zachodniej Turcji - poinformował w telewizji minister pracy. Ratownicy dotarli do ciał 13 górników, których do tej pory uznawano za zaginionych.
Fot. HO REUTERS
Górnicy przed kopalnią w tureckiej Bursie, w której w grudniu zginęło 19 ich kolegów
- Nie traćmy nadziei. Staramy się do nich dotrzeć - mówił jeszcze przed dwiema godzinami minister. Około godziny 8 powiedział jednak w transmisji na żywo tureckiej telewizji, że wszyscy górnicy uznawani za zaginionych, zginęłi.
W chwili wybuchu w czwartek w nocy ludzie znajdowali się około 213 metrów pod ziemią. Ratownicy nie mogli dotrzeć do nich przez kilka godzin z powodu wysokiego stężenia metanu.
Tego rodzaju wypadki nie są rzeczą wyjątkową w tureckich kopalniach. Przyczyniają się do nich naruszenia zasad bezpieczeństwa i przestarzały sprzęt. Przed trzema laty w eksplozji metanu w kopalni w prowincji Balikesir (czyt. Bałykesir) zginęło 17 górników. W najtragiczniejszej w Turcji katastrofie w 1992 roku, koło portu Zonguldak nad Morzem Czarnym, zginęło 270 ludzi.